Substancje biosyntetyczne pochodzące z królestwa zwierząt.
Posty: 1 • Strona 1 z 1
  • 2897 / 619 / 10
Salamandryna/samandaryna (ang. samandarin/samandarine) to alkaloid wydzielany przez salamandrę plamistą (Salamandra salamandra), jest trucizną, którą wspomniany płaz produkuje w gruczołach skórnych. W sumie niewiele wiadomo o tym związku, ale jest bardzo toksyczny, jego spożycie może doprowadzić do paraliżu i śmierci, no i do paru innych nieprzyjemnych rzeczy – m.in. drgawki, ślinotok, niepokój. U zwierząt zaobserwowano krwotoki wewnętrzne. Nie znamy antidotum.
Na marginesie – historia zainteresowania ludzi trucizną salamander jest całkiem wciągająca, polecam dla ciekawskich. Jednak wątek nie o tym.

Krążą plotki, że salamandryna może działać halucynogennie czy nawet być afrodyzjakiem, ale to raczej mit, ot wynik medialnej paplaniny. Tutaj przechodzimy do ciekawostki jaką jest "Salamander brandy", słoweński alkohol mający posiadać w.w. bardziej pożądane właściwości. Dla ostudzenia zapału od razu napiszę, że to też wzięło się z jakiegoś pismaka, na podstawie ludowych podań oraz tradycji destylarskiej Słoweńców, owa brandy w zasadzie nie istnieje, jest popkulturowym mitem.
Ci, którzy trafili tutaj szukając nowej substancji odurzającej mogą skończyć czytać i szukać dalej – źle trafiliście! A ci, których interesuje taki okołonarkotykowy klimat, niech się nie martwią, bo odrobinę przybliżę tutaj temat "Salamander Brandy".

Wyżej wspomniałem o ludowych przekazach: prawdopodobnie jedną z inspiracji do powstania tego mitu mogła być opowieść o wiejskiej kobiecie, która przygotowywała alkohol wrzucając do niego salamandrę. Taki zatruty trunek doprowadzał do szaleństwa ludzi, którzy go spożyli. Znalazł się jednak miłośnik tego napoju, z którym kobieta lubiła wychylić kieliszek. Był nim sam Diabeł! Odwiedzał tę wioskę w różnych niecnych celach, ale jednym z nich była właśnie chęć napicia się. Zły po wstawieniu się napojem z płaza biegał po wiosce, a jego dudnienie było słychać w całej okolicy.
Z kolei sama nazwa "Salamander Brandy" to określenie, które faktycznie w Słowenii funkcjonuje, z tym, że nie nazywa się nim psychodelicznego drinka, a oszukane brandy. Nie ma jednej, konkretnej definicji takiego brandy, ale generalnie chodzi o coś innego, niż zwykły etanol i zazwyczaj nie ma to związku ze zwierzętami. Podejście lokalsów do tego prezentuje się mniej-więcej tak: wstyd dla tych, którzy to przyrządzają, współczucie dla tych, którzy je spożyli. Mowa raczej o przypadkowym spożyciu, bo nikt o zdrowych zmysłach nie zrobiłby tego celowo.
Teraz przejdźmy do narodzin "Salamander Brandy" w popkulturze. Pierwszy artykuł na ten temat ukazał się w całkiem wiarygodnym (podobno), słoweńskim czasopiśmie "Mladina" i został napisany przez lubianego dziennikarza. Opisał temat jako interesujące odkrycie rodzimego, psychodelicznego trunku, wcześniej nieznanego szerszej publiczności. Za bazę posłużył mu powyższy folklor i destylarska tradycja w danych regionach, a jeśli faktycznie spróbował tego wynalazku i nie skłamał w "trip reporcie", to doświadczył efektu placebo. Podobno trochę się namęczył próbując to zdobyć. A co było dalej? Podchwyciły to inne media (u nas pisano o tym w czasopiśmie "Focus"), pojawiły się zeznania osób, które rzekomo próbowały "Salamander Brandy", historie o tym zaczęły być pokazywane w telewizji i tak dalej... Zresztą, znamy to z naszego polskiego podwórka.
A czy znaleźli się śmiałkowie, którzy przyrządzili takie brandy na podstawie medialnych doniesień? Owszem! Narkotycznego działania nie doświadczyli. Zaś sam autor dzisiaj przyznaje, że pewnie wypił zwyczajny alkohol, a nie żaden psychodeliczny eliksir.

To tyle ode mnie. Ten post to w zasadzie streszczenie czegoś dłuższego i ciekawszego, koniecznie sprawdźcie, jeśli was zainteresowałem! Tytuł źródła to "Salamander Brandy: "A psychedelic drink" between myth and practice of home alcohol destillation in Slovenia". Serdeczności!
Hiperrealna propaganda w polskiej sieci
Posty: 1 • Strona 1 z 1
Newsy
[img]
Produkcja metamfetaminy dla meksykańskiego kartelu? Są kolejne zatrzymania

Czterech Polaków podejrzanych jest o współdziałanie z Meksykanami, nieprawomocnie skazanymi w maju na 10-11 lat więzienia za wytwarzanie na dużą skalę metamfetaminy - poinformowała prokuratura. Możliwości produkcyjne zlikwidowanego przez CBŚP w Podlaskiem laboratorium sięgały 800 kg narkotyków.

[img]
Rok po częściowej legalizacji w Niemczech: młodzież nie sięga po marihuanę częściej

Federalny Instytut Zdrowia Publicznego przebadał ponad 7 tysięcy Niemców w wieku 12–25 lat rok po wejściu w życie ustawy konopnej. Wśród nastolatek, nastolatków i młodych kobiet nic się nie zmieniło. Jedyny istotny wzrost odnotowano u młodych mężczyzn — ale ten trend trwa nieprzerwanie od 2008 roku, czyli od szesnastu lat przed legalizacją.

[img]
Jad ropuch i grzyby halucynogenne. Big Pharma stawia na nowe preparaty

>Giganci rynku farmaceutycznego ruszają z inwestycjami w opracowanie leków bazujących na substancjach halucynogennych. Zielone światło dla nowych medykamentów daje administracja Donalda Trumpa - przekazała stacja CNBC.