Jestem wieloletnim użytkownikiem konopi. Na początku to wystarczyła mi lufa by być w stanie błogosławieństwa. Potem zacząłem jarać coraz więcej i więcej, aż w końcu zacząłem miewać jakieś stany lękowe, natloki myśli, ale z czasem przyzwyczaiłem się do tego i już mi to nie przeszkadzało. Ostatnio zrobiłem sobie detoks który trwał trzy tygodnie. Przez te trzy tygodnie kiedy byłem na detoksie to odczuwałem negatywne skutki odstawienia zioła, czyli pogorszenie pamięci, nerwowość itp. Ale po trzech tygodniach jak sobie zajaralem to odczułem ponownie natłok myśli ale było to nawet pozytywne doświadczenie. Z każdym kolejnym spalonym blantem zacząłem odczuwać większy natlok mysli, tylko ze nie było to nic pozytywnego. Dzisiaj jak sobię zajaralem mniej niż zazwyczaj to aż tak mnie nie wzięło, i się zastanawiam czy to ta przerwa od zioła i to, że po detoksie zacząłem znowu jarać w chuj nie przyczyniło się do bad tripów? Jak myślicie? Może powinienem znacznie mniej palić, bo też gdy zapalę to cały czas myślę i się stresuję rzeczami które gdzieś mnie nurtują.
Ale tak też zaczęło mnie to zastanawiać, bo zazwyczaj kiedy nie palę to dużo myślę i też gdzieś zagłębiam się psychicznie w tych myślach, smutkach które mnie nurtują, ale kiedy zapalę to zaczynam jakby szukać rozwiązania na to wszystko, i przez to zmienia mi się ponownie postrzeganie na świat
Jak myślicie, powinienem całkowicie przestać palić? Czy się przyzwyczaję do tego, bo przyznam szczerze że długo po detoksie nie miałem takich stanów jak teraz
Jak myślicie, powinienem całkowicie przestać palić?
Na razie spróbuję chociaż na weekendy sobie zapalić jakieś bongo xD
Spróbuję jak na razie poprawić też swoje nawyki, bo przez ten trzy tygodniowy detoks trochę się rozleniwilem i wpadłem w taki stan monotonni.
Mam nadzieję, że poprawa nawyków wniesie duzo dobrego
Tutaj problem zdaje sie, że tkwi w czymś innym jeśli nie wystarcza Ci jednorazowa dawka.
Ja po wielu latach nauczyłem się palić tyle ile trzeba i umiem zrobić sobie przerwe.
Od daru bogów do codziennej ucieczki. Co antropologia mówi o naszym związku z alkoholem
Rekordowe konsultacje: Polacy mają dość karania za roślinę.
Amerykanie zamieniają alkohol na konopie. Media straszą uzależnieniem, a statystyki pokazują sukces
Nagłówki amerykańskich i światowych mediów znowu uderzyły w alarmistyczne tony. Wszystko za sprawą najnowszych badań opublikowanych na łamach prestiżowego czasopisma JAMA Psychiatry, z których wynika, że w USA rośnie odsetek osób zmagających się z problematycznym używaniem marihuany (CUD) – szczególnie wśród mężczyzn powyżej 35. roku życia.
Bezpieczna likwidacja nielegalnych laboratoriów – specjalistyczne CBŚP
Na terenie Centrum Szkolenia Policji w Legionowie, w ośrodku ITCCCL (International Training Center for Combating Clandestine Laboratories) prowadzonym przez CBŚP, policjanci wzięli udział w szkoleniu dotyczącym likwidacji nielegalnych laboratoriów narkotyków syntetycznych z wykorzystaniem zespołów specjalnych CBŚP i kontrterrorystów. Przedsięwzięcie zorganizował Wydział do Zwalczania Zorganizowanej Przestępczości Narkotykowej Centralnego Biura Śledczego Policji.
Marihuana zmniejsza stres? To nie musi być prawda
Regularni użytkownicy konopi często deklarują, że marihuana pomaga im w walce ze stresem. Najnowsze ustalenia naukowców pokazują jednak, że subiektywne poczucie ulgi w dużej mierze wynika z efektu placebo. Choć THC faktycznie wpływa na niektóre wskaźniki fizjologiczne, inne pozostają bez zmian, a część – jak tętno – wręcz rośnie. Badanie przeprowadzone przez naukowców z Washington State University oraz Arizona State University objęło 120 osób regularnie sięgających po marihuanę. Eksperyment przeprowadzono metodą podwójnie ślepej próby (ani uczestnicy, ani badacze nie wiedzieli, kto otrzymuje substancję czynną).
