W swojej praktyce zauważyłem, że neuroleptyk kwetiapina może mieć pozytywny efekt w postaci micro-detoxu dopaminowego. Zgodnie z informacjami: https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC2898838/ spodziewam się, że przyjmowanie tego neuroleptyku nasennie może oferować coś w postaci detoxu od dopaminy z racji wspomnianego tutaj dylematu (stimki zwiększają dopę a neuroleptyki hamują).
Jakie jest wasze zdanie w tej kwestii?
a propos co robię:
Na razie dawkowanie: kwetiapina 50mg 1h przed snem bo miałem ucisk w klacie więc wolałem nie ryzykować ale kto wie ile jutro zaryzykuję.
Z substancji pomagających z zaśnięciem działał na mnie tylko zoplikon, ale on niestety wrogiem jest największym bo uzależnia (chuj, że działa, najważniejsze jest to że uzależnia!) jednak jako, że to benzo to nie spodziewam się efektu detoxu. Macie może inne zdanie? Może są jakieś benzo pomagające zasnąć (z tego co wiem to klony ale chętnie poczytam o wszystkich).
- Homilia, Sopot, 1999 r.
Ja osobiście biorę dwie setki kwetiapiny i do tego dwie setki depakiny na wyrównanie nastroju przed snem. Depakina Chrono jest na recepte darmowa.
Mundur nie izoluje od rzeczywistości. O hipokryzji, która pęka na komisariatach
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
DMT, meskalina i psylocybina mogły wyewoluować jako narzędzia ekologiczne
Chińscy naukowcy uważają, że naturalne substancje halucynogenne mogły ewoluować przede wszystkim jako narzędzia ekologiczne, pomagające organizmom przetrwać, bronić się i wchodzić w interakcje z innymi gatunkami.
Prokurator częstował ciastkami z marihuaną. Zapadł wyrok
Przed Sądem Rejonowym w Lublinie zakończył się proces Bartosza F., prokuratora z Wrocławia oskarżonego o podanie kobiecie środka odurzającego w postaci ciastek z THC. Sąd uznał go za winnego i orzekł wobec niego grzywnę oraz pięcioletni zakaz zajmowania stanowiska prokuratora.
KAS: Przemyt ketaminy w świecach zapachowych
Podczas kontroli w jednej z firm kurierskich, funkcjonariusze Służby Celno-Skarbowej (SCS) z Mazowieckiego Urzędu Celno-Skarbowego (MUCS) w Warszawie zwrócili uwagę na przesyłkę zaadresowaną do odbiorcy w Filadelfii (USA). Zgodnie z deklaracją nadawcy, miały się w niej znajdować świece zapachowe o wartości ok. 111 euro.
