Dział, w którym omawiane są konkretne kondycje, oraz ich wpływ na i współzależności z efektami środków psychoaktywnych.
ODPOWIEDZ
Posty: 9 • Strona 1 z 1
  • 9 / 1 / 0
Cześć, zmagam się z integracją doświadczeń po psychodelikach.
Mój przypadek jest podobny do tego (bez hazardu).
21-lat-problemy-z-glowa-t61877.html
Niestety, ja zamiast skorzystać z porządnej pomocy psychologicznej ('bo przecież będzie mi mówił to co chcę usłyszeć, a prawda jest inna', generalnie ciężka nerwica natręctw od kilku lat) zwróciłem się ku psychodelikom. Nie powiem, na jakiś czas mi to naprawiło życie i byłem szczęśliwy, niestety zjadłem grzyby o raz za dużo, nie zadbałem o ciało oraz integrację i wybuchła nerwicowa bomba. Przyznam szczerze że to uczciwa cena za głupotę, a może nawet konieczny epizod w moim życiu, bo w końcu zmusił mnie do autentycznej pracy nad sobą i pozwolił się odpowiednio zdystansować do życiowych problemów, czego wcześniej nie dostrzegłem. Radzę sobie coraz lepiej, myślę że najgorsze za mną, uczy mnie to dojrzałości, dyscypliny, pokory i szacunku do życia, nie daje mi jednak spokój pewna kwestia, która została wygrzebana lub podkreślona podczas zejścia z tripa po szałwi. Mam problem z interpretacją tego przeżycia, niestety dotyczy ono kwestii osobistych z którymi nie bardzo chciałbym dzielić się na forum publicznym, dlatego jeśli ktoś byłby chętny mi pomóc na priv to będę bardzo wdzięczny. Jeśli ktoś jest chętny, to proszę o wpis w tym wątku.
Dzięki za uwagę i pozdrawiam.
  • 83 / 5 / 0
Sorry, że nie zachowuje pełnej powagi, ale skoro ci psychodeliki napędzają shizy i nie potrafisz zapanować nad sobą, biorąc tyle że przedawkowujesz... radził bym ci odstawić wszystko i udać się do psychiatry. Przepisze ci ssri, pobierzesz rok i może się wszystko naprawi.
  • 9 / 1 / 0
26 lutego 2021p0robiony pisze:
Sorry, że nie zachowuje pełnej powagi, ale skoro ci psychodeliki napędzają shizy i nie potrafisz zapanować nad sobą, biorąc tyle że przedawkowujesz... radził bym ci odstawić wszystko i udać się do psychiatry. Przepisze ci ssri, pobierzesz rok i może się wszystko naprawi.
Psychodeliki odstawione, może już na zawsze, dowiedziałem się wszystkiego czego potrzebowałem na ten moment. Podjąłem leczenie psychiatryczne i psychologiczne, jest ze mną coraz lepiej, nastąpiło u mnie po prostu przemęczenie materiału i odchorowuję swoje. Chodziło mi raczej o wsparcie kogoś, kto jest bardziej doświadczony w tych substancjach.
  • 1455 / 596 / 0
@hoohooh aha , czyli zjadles psychodeliki i jestes zly , ze zadzialaly jak nalezy ? xD
Życie jest zdrojem rozkoszy; ale tam, gdzie pije zeń motłoch, zatrute są wszystkie studnie.
  • 9 / 1 / 0
26 lutego 2021CieplaPoduszka pisze:
@hoohooh aha , czyli zjadles psychodeliki i jestes zly , ze zadzialaly jak nalezy ? xD
Nie, nie jestem zły, wybiło szambo zbierane latami z którym trzeba się kiedyś zmierzyć, to było do przewidzenia i trzeba było się z tym liczyć, w pewnym sensie dobrze że tak się stało, po naprawiam po drodze wiele rzeczy zaniedbanych wcześniej.
  • 83 / 5 / 0
To dobrze trzymaj się stary, ćpać to z głowa ;)
  • 911 / 207 / 1
Hoh! Świetny temat, gratulacje, czekałem na taką wzmiankę. Daje do zrozumienia nieświadomym czym tak na prawdę są psychodeliki. Nie są kolorowymi zabawkami, tylko ciężkimi, bezwzględnymi narzędziami, które stawiają nas twarzą w twarz z nagą prawdą o nas samych, a jest to niewątpliwie jedno z najtrudniejszych przeżyć jakie można sobie wyobrazić. Daj znać jak przebiega lub jak poszła integracja, która jednak może trwać latami lub całe życie.

Fuzja - 909

Po prostu idealnie wbił się w kontekst.
https://www.youtube.com/watch?v=76dIQXrPCQ8 Why Tripping Is Scary PsychedSubstance
Tak działa nasza zbiorowa świadomość.

Proszę o scalenie.
Zażółć Gęślą Jaźń
:grzybki: :fuj: :rzyg:
  • 83 / 5 / 0
Ja jak byłem uzależniony od THC, a nie chciałem już psychodelików, to zjadłem grzyby i wciaglem mefa. Po tej przygodzie odstawiłem dragi oprócz alko na ponad 1,5msc.
  • 9 / 1 / 0
26 lutego 2021dajmon pisze:
Hoh! Świetny temat, gratulacje, czekałem na taką wzmiankę. Daje do zrozumienia nieświadomym czym tak na prawdę są psychodeliki. Nie są kolorowymi zabawkami, tylko ciężkimi, bezwzględnymi narzędziami, które stawiają nas twarzą w twarz z nagą prawdą o nas samych, a jest to niewątpliwie jedno z najtrudniejszych przeżyć jakie można sobie wyobrazić. Daj znać jak przebiega lub jak poszła integracja, która jednak może trwać latami lub całe życie.

Integracja przebiega coraz lepiej, wracam powoli do życia, zaczynam być szczęśliwy. Jeszcze jestem trochę 'skrzywiony', może już na całe życie, ale trzymam się tego że jest coraz lepiej, a wszystkie chore myśli to wynik lęku - który zresztą towarzyszył mi od praktycznie zawsze, tylko teraz przejął kontrolę. Czasu nie cofnę, ale myślę że było warto poznać, chociaż przez przypadek, tę ciemniejszą stronę życia. To doświadczenie pokazało mi co naprawdę jest w nim ważne, a że byłem oporny na wszelką wiedzę, krytycyzm sytuacji i zdrowy optymizm, takie zderzenie z rzeczywistością musiało być brutalne, aby było skuteczne.
ODPOWIEDZ
Posty: 9 • Strona 1 z 1
Newsy
[img]
Spali w lesie i zażywali narkotyki. Policja zatrzymała rodziców trójki dzieci

Jedna z mieszkanek zadzwoniła na policję i poinformowała, że rodzice wraz z trójką dzieci w wieku 1, 4 i 6 lat przez ostatnią dobę przebywali w samochodzie, w lesie. Na miejsce natychmiast skierowano policyjny patrol.

[img]
1 dziennie i ryzyko drastycznie rośnie. Alarm: Polacy nic sobie z tego nie robią

Nawet niewielkie ilości alkoholu mogą istotnie zwiększać ryzyko raka jamy ustnej – wynika z badania opublikowanego w „BMJ Global Health”, które szczególnie alarmujące dane przynosi z Indii.

[img]
Fałszywy narkotest, prawdziwe konsekwencje. Jak policyjna procedura zniszczyła życie 20-latka

W teorii miał to być rutynowy patrol drogówki. W praktyce - początek koszmaru, który na wiele tygodni wywrócił życie młodego człowieka do góry nogami. Fałszywie dodatni wynik policyjnego narkotestu, medialny rozgłos i społeczny ostracyzm okazały się silniejsze niż późniejsze, prawdziwe wyniki badań krwi. Bo gdy prawda w końcu wyszła na jaw, szkody były już nieodwracalne.