...czyli jak podejść do odstawienia i możliwie zminimalizować jego konsekwencje
ODPOWIEDZ
Posty: 8 • Strona 1 z 1
  • 1 / / 0
Witam. Moja przygoda zaczęła się kilka lat temu, przez ten czas zarzucane były różne cudawianki głównie żerowałem na kamieniu, dużo jego pochodnych też przeleciało przez ten okres w życiu, nie chwaląc się nieraz 5 solo szła przez 10h , po prostu chce zaznaczyć że nie oszczędzałem sobie weekendów do tego dochodził często alkohol który potęgował wyniszczanie mojego organizmu, zauważalne obciążenie narządów zauważalne, mam też problemy z ciśnieniem tym bardziej nie powinienem pić a co dopiero brać takie rzeczy, skutki zostały też na bani, różne tiki, słabe i długie myślenie często błędne, nie mówiąc o tym jak bardzo aspołeczny się zrobiłem, mój jedyny detox to 2 tygodnie przez ten czas jedynie może wypłukało mi trochę syfu z organizmu... Chciałem się dowiedzieć jak mogę walczyć z tym co mnie wyniszcza... Szczerze niemam siły, bliskich straciłem przez ćpanie co pewnie nie trudno się domyślić, papierosy i alkohol już praktycznie nie są obecne w moim życiu ale z dragami jest głębszy problem.. Ziomki byli w różnych ośrodkach jedyne co to dostali szaliki z MONARu lub innych instytucji zajmujących się tym wracając i polegając pod wpływem gorszej chwili sięgają ponownie i tak się toczy to wszystko. Jak sobie radzić i jak walczyć z tym wszystkim?

Żałuję że :amfa: pojawiło się w moim życiu i coś czuję że z tym zdechnę, brak siły i wsparcia do walki.
  • 389 / 28 / 0
Tylko specjalista i to z prawdziwego zdarzenia może coś tutaj pomóc.
Dobra poradnia leczenia uzależnień i dobry psychiatra.
Uwaga! Użytkownik vzpe nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 705 / 135 / 0
14 lutego 2021ZABQL pisze:
Witam. Moja przygoda zaczęła się kilka lat temu, przez ten czas zarzucane były różne cudawianki głównie żerowałem na kamieniu, dużo jego pochodnych też przeleciało przez ten okres w życiu, nie chwaląc się nieraz 5 solo szła przez 10h , po prostu chce zaznaczyć że nie oszczędzałem sobie weekendów do tego dochodził często alkohol który potęgował wyniszczanie mojego organizmu, zauważalne obciążenie narządów zauważalne, mam też problemy z ciśnieniem tym bardziej nie powinienem pić a co dopiero brać takie rzeczy, skutki zostały też na bani, różne tiki, słabe i długie myślenie często błędne, nie mówiąc o tym jak bardzo aspołeczny się zrobiłem, mój jedyny detox to 2 tygodnie przez ten czas jedynie może wypłukało mi trochę syfu z organizmu... Chciałem się dowiedzieć jak mogę walczyć z tym co mnie wyniszcza... Szczerze niemam siły, bliskich straciłem przez ćpanie co pewnie nie trudno się domyślić, papierosy i alkohol już praktycznie nie są obecne w moim życiu ale z dragami jest głębszy problem.. Ziomki byli w różnych ośrodkach jedyne co to dostali szaliki z MONARu lub innych instytucji zajmujących się tym wracając i polegając pod wpływem gorszej chwili sięgają ponownie i tak się toczy to wszystko. Jak sobie radzić i jak walczyć z tym wszystkim?

Żałuję że :amfa: pojawiło się w moim życiu i coś czuję że z tym zdechnę, brak siły i wsparcia do walki.
stary tu znajdują się ćpuny, bez urazy ale zamiast zadawać pytania na tym forum, powinieneś wykręcić numer do swojego lekarza rodzinnego, lub pójść do internisty prywatnie, i tam zadawać takie pytania, bo za chwile możesz usłyszeć szereg błędnych rad które tylko zaszkodzą, a nie pomogą, życzę powrotu do zdrowia i won do lekarza i z uzywkami troche przystopuj dopóki nie zrobisz szeregu badań
  • 61 / 5 / 0
tak, to mozliwe ale musisz znalesc dobry osrodek. ludzie wychodzili z o wiele wiekszych nalogow
  • 1544 / 198 / 0
mozliwe ale jak dla mnie mało który ćpun wychodzi z nałogu większość albo sie oszukuje albo po czasie wraca co ćpania
  • 3 / / 0
Moim zdaniem nie powinieneś o tym cały czas myśleć, myśleć, podejmować działania, zawsze tłumaczyłem sobie, że są dwa rodzaje bólu, fizyczny i ten, który odczuwamy w środku, ale to zdecydowanie zmotywowało mnie do działania, będzie to (moim zdaniem) najlepszymi pierwszymi krokami, wybaczcie nienajlepszy Polski
  • 977 / 223 / 0
Terapia leczenia uzależnień, nic lepszego na ten moment nie wymyślili.
  • 244 / 58 / 0
I zaakceptowanie bezsilności wobec narkotyku a to przychodzi najciężej.
"Ja się nie wjebię", "Sam dam radę"... to tylko jedne z przykładów nieudolnej próby kontrolowania ćpania/picia.
Wszyscy na pewnym etapie uzależnienia tak mają i tak robią... robią przerwy, by sobie i innym udowodnić, że to my kontrolujemy sytuację... a huja prawda... to jest właśnie najlepszy przykład na to, że tą kontrolę straciliśmy
„Bądź światłem sam dla siebie” Budda Gautama
ODPOWIEDZ
Posty: 8 • Strona 1 z 1
Newsy
[img]
Kontrolowane światłem opioidy mogą znosić ból bez skutków ubocznych?

Opioidy to jedne z najskuteczniejszych środków przeciwbólowych, ale ich działanie trudno jest ograniczyć do konkretnego miejsca. Morfina czy fentanyl pobudzają receptory opioidowe μ, które są obecne m.in. w mózgu, nerwach obwodowych czy jelitach. Jednak te same receptory odpowiadają za skutki uboczne. Konsekwencjami mogą być zaparcia, rozwój tolerancji czy uzależnienie. Szczególnie niebezpieczne jest zatrzymanie oddychania. Wielkim wyzwaniem jest zachowanie siły przeciwbólowej opioidów przy jednoczesnej kontroli miejsca i czasu działania.

[img]
Marihuana a palenie papierosów. Co ujawnia badanie?

Próbują rzucić palenie papierosów i wybierają marihuanę. Jak często? Nowy sondaż zestawia ją z lekami i wskazuje na ważne zastrzeżenia.

[img]
Badanie: częstsze używanie substancji związane z większym obciążeniem psychicznym

Osoby częściej używające alkoholu, konopi lub stymulantów wykazywały więcej trudności psychicznych, które były też silniej ze sobą powiązane – wynika z badania polskich naukowców. Dotyczyło to m.in. stresu, impulsywności i doświadczeń przypominających objawy psychozy.