Czy ktoś z forumowiczów cierpi na wskazane w tytule dolegliwości?
Osobiście u mnie występują wszystkie przypadki. Dłonie to jeszcze nie problem, ale bardzo często ogólnie jest mi po prostu za gorąco. Kiedy inni chodzą zapięci pod szyje i kurtkach, ja chodzę w koszulce i kurtce. W komunikacji społecznej to dramat, bo rozbierać to muszę się do koszulki (Czasami mimo wszystko mam bluzę pod kurtką). Za dnia i w nocy potrafi mi być tak gorąco w nogi, że ja pierdolę
Mimo wszystko, najgorsza z tego jest nadpotliwość. Potrafię się pocić dosłownie na całym ciele, nawet na rękach. W pociągu stróżki potu leją się z głowy, dramat. Chyba nie muszę mówić, jak negatywnie wpływa to na jakość i częstotliwość występowania kontaktów społecznych. Próbowałem pić napary z szałwii regularnie przez dłuższy okres, ocet jabłkowy piję codziennie. Dezodoranty, antyperspiranty, nic nie pomaga. Ciekawym natomiast jest, że takie problemy nie występują po środkach takich jak: alkohol, Acodin, Benzodiazepiny, kodeina, baclofen, GBL (Tutaj akurat tyczy się wszystkich spożywających GBL). Chciałbym również nadmienić, że:
-Ogólne wyniki mam zawsze bardzo dobre
-Nie mam problemów hormonalnych
-Nie mam cukrzycy
-Nie mam rozjebanej wątroby
-Nie mam problemów z układem krążenia (A przynajmniej ciśnienie i puls w normie)
-Rzadko spożywam jakiekolwiek stymulanty (Herbata, nie piję kawy, czasami Yerba Mate)
-Brałem antydepresanty, ale nie wpłynęło to na potliwość (Co ma miejsce w przypadku innych osobników) - Pociłem się tak samo przed, jak i w trakcie
Od lekarzy usłyszałem "Widocznie taka moja natura", no kurwa, wielkie dzięki. To prawda, powyższe objawy mogą mieć w moim przypadku podłożę genetyczne. Wyczytałem natomiast, że leki antycholinergiczne mogą okazać się pomocne. Ktoś wie coś więcej na ich temat?
Zapraszam do dyskusji
Tak zwany Wielozakonnik
Z tytułem Zakonnego Doktorka
Pozdrawiam
Tak zwany Wielozakonnik
Z tytułem Zakonnego Doktorka
Latem stopy i dłonie to mega problem z kolei zimą głównie stopy.
Już się pogodziłem że nie da się tego u mnie wyleczyć. Jedynie co pomaga doraznie u mnie to alkohol, GBL, baklofen, czyli modulatory GABA. Jak już wejde do komunikacji miejskiej to od razu jestem caly mokry.
Najgorzej na twarzy i w okolicach piersi, z twarzy to normalnie potrafi mi kapac pot.
Miejscowo u mnie dziala bardzo dobrze chlorek glinu (Antidral, Etiaxil). Ale mocno mnie szczypie po nalozeniu i rzadko go stosuje, a dawałem go nawet na czoło co zatrzymywało pot prawie w 100%.
Lepiej w upalne dni pocić się i wydalać z organizmu suf niż walczyć z poceniem, często nadmierne pocenie to poprostu wypranie z sodu,potasu, wapnia, magnezu.
Chlorek glinu jest dla nas silnie toksyczny
GBL, baclofen haha
czaje ze dziala, smieje sie tylko z sytuacji
kolega wyzej juz cos fajniejszego podal ale tez leki w sumie, co to wgl za leki
Chcesz wspomóc narkopedię swoją wiedzą? Pisz na — martwamysz/at/tuta.io
Dołącz do Hajpowego Mastodona - kliknij„link na końcu”i dołącz do naszej społeczności! — https://hyperreal.cyou
Legalizacja marihuany w Polsce: 15 g suszu i jedna roślina. Sejm zdecyduje
Marihuana a demencja. Nowe badanie przyniosło zaskakujące wyniki
Chcą zakazać reklam alkoholu w Polsce. Może to być też koniec dla promocji 12+12
Trwają zaawansowane prace nad zmianami w ustawie o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi. Wspólny projekt przygotowany przez Lewicę i Polskę 2050 zakłada całkowity zakaz reklamy alkoholu, a także zakaz jego promowania w sklepach. Co to oznacza?
Żołnierz brygady pancernej handlował narkotykami na dużą skalę
Starszy kapral 1. Warszawskiej Brygady Pancernej został zatrzymany w podwarszawskich Markach za handel dużymi ilościami narkotyków, głownie marihuaną i pochodnymi mefedronu. W tym samym czasie w Końskich wpadł jego wspólnik. Żandarmi i policjanci przeszukali trzynaście lokali i samochodów na terenie kraju, w których miały znajdować się narkotyki.
Utylizacja medycznej marihuany w Krakowie. Urzędowe plomby i specjalny nadzór
Medyczna marihuana oraz leki zawierające środki odurzające i substancje psychotropowe nie mogą po prostu trafić do zwykłego kosza na śmieci.

