Metodyka, przygotowanie, oraz logistyka gotowania, palenia, lub waporyzacji.
ODPOWIEDZ
Posty: 25 • Strona 1 z 3
  • 1768 / 601 / 0
Zastanawiam się nad tym, czy nie zacząć odkładać na waporyzator. Chciałbym jednak zaciągać się po kolei wszystkimi temperaturami, zaczynając od najniższych, gdzie wyzwalają się jedne kannabinoidy i terpeny, potem stopniowo w górę każdy próg, aby wszystko przyjąć i niczego nie zniszczyć.

Czy to w ogóle ma sens? I czy jest wykonalne sprzętem do 500zł? Znacie takie sprzęty?

Jestem totalnie zielony w te klocki. Nie wiem czy w ogóle się da ten sam temat traktować różnymi temperaturami od najniższej zaczynając?
  • 967 / 257 / 0
Tak, ma sens - szczególnie jeśli :
- Lubisz się podelektować smakiem i zapachem, wtedy waporyzacja w niższych temperaturach
daje fajne efekty kiedy opar nie jest jeszcze taki gorący.Ja z reguły waporyzuje w okolicach 185 stopni a potem "dobijam" na 220 stopni.
- W zależności od straina możesz osiągać zróżnicowane efekty. Jeśli masz strain który zawiera śladowe ilości CBD i THCV to tutaj różnice będą znikome ale THC paruje w 157 stopniach, CBD w 180 stopniach a THCV w 220 stopniach.
- Dodatkowo w grę wchodzą zawarte terpeny które także odparowują w rozmaitych temperaturach a mają wpływ na "fazę".
Załaczam dwa poglądowe obrazki.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
  • 65 / 11 / 0
Ja ostatnio obrałem taką taktykę, że nabijam sobie ok 0.1-0.12g do Fenixa Mini i wapuję od 180st do 220st, po każdym buchu temperaturę zwiększam o 2-3st. Z efektów jestem zadowolony ale jestem początkujący jeżeli chodzi o waporyzację i nie wiem czy takie zwiększanie temp o 2-3st jest efektywniejsze niż np. system 180-190-200-210-220st (lub inne).
  • 12890 / 2514 / 0
Ja startuję od 160 C i zwiększam o 5 - 7 C aż do 220 max. Komora w moim modelu jest dość pojemna i mogę przejść przez ten zakres łapiąc po 1-2 chmurze.
Z każdym razem jest coraz lepiej. W niedzielę jak pocisnąłem swojej Easy Sativy, to już podczas czyszczenia z resztek uświadomiłem sobie, że jeszcze się tak dobrze tym paleniem tak nie zrobiłem.
Trzyma ze 2 godziny.
  • 73 / 7 / 0
Ja w stacjonarnym vapo robiłem często tak, że zaczynałem od 180-190C pompując pierwszy "balonik" pary taką temperaturą, a potem każdy kolejny zwiększając o 10-15C, aż do 225C

Z kolei z przenośnego to ustawiam zawsze na max temp., gdyż będać na dworze bardziej odpowiada mi full spectrum i ściągnięcie wszystkiego w krótszym czasie
Uwaga! Użytkownik kaduceusz666 nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 1 / / 0
Warto zainwestować w waporyzator - o ile oczywiście ktoś lubi ten sposób konsumpcji marihuany. Pomijając aspekty zdrowotne, przede wszystkim jest to ekonomiczniejsze, zauważyłam, że o połowę mniej suszu zużywam niż przy tradycyjnym paleniu skrętów, więc zakup szybko się zwróci.
Ze sprzętów z czystym sumieniem mogę Ci polecić Smono 3, jest to nowsza wersja Fenixa Mini, ja za swój dałam 250 zł.
Z temperaturami to jest tak, że przy niższych waporyzator może praktycznie nie wytwarzać chmury (co nie oznacza, że nic nie przyjmujemy, aczkolwiek mi brak dymu przeszkadza), a przy wysokich dym staje się ostry i drapie w gardło (zwłaszcza w przypadku odmian żywicznych). Ja lubię temperatury 180-200C, potem ABV dosypuje sobie do blantów.
  • 3 / / 0
Jaka jest według Was optymalna temperatura wapowania? Ciągle jest problem z odnalezieniem tej "idealnej"....
  • 624 / 71 / 0
Nikt Ci raczej nie poda idealnej temperatury bo to zależy czy masz w wapku kondukcję czy konwekcję, czy lubisz duże chmury czy delektować się aromatem, od pojemności komory, od mocy zioła itd. Wydaje mi się, że nawet od wilgotności powietrza :p
W PAXie 2 na ten przykład, komora mieści ok 0,4g suchego i nagrzewa od razu cały materiał, dlatego gdybym zaczynał z wyższej temperatury niż najniższa (180 st.) to bym się udusił i wraz z czasem ją podnoszę. Kiedy ubiję mniej niż połowę to startuję z 2 stopnia tj. ok 200 st. a z liściami wiatrakowymi to od razu 230 st.
Także pal, obserwuj jak działa i tyle.
  • 12890 / 2514 / 0
^
Wapujesz liście wiatrakowe? : D Ja wiem, że na nich czasem też jest trochę szronu, ale to są te duże liście służące do fotosyntezy. Nie mylisz z "cukrowymi", które też mają kształt palczasty, ale są malutkie?
Wiatraki w dodatku bardzo często są już martwe w momencie zbiorów (choć to zależy od kilku czynników - jeśli ktoś karmi do końca Azotem, to mogą być całkiem zielone).
Dla mnie fakt, że wszystkie / większość wiatraków zdechła świadczy o tym, że roślina sama siebie zjadła i palenie będzie bardzo "czyste".

A co do temperatury to nie ma jednoznacznej odpowiedzi. Ja ze swoim Starry 3.0 zaczynam od 195 C i kończę na 210 C i wg. mnie to optymalne rozwiązanie dla tego urządzenia (i pod mój gust).

Wilgotność powietrza (a jeszcze bardziej jego temperatura) wpływa na widoczność pary. W zimnym i wilgotnym pomieszczeniu nawet z takiego Starry będą wielkie obłoki.
  • 624 / 71 / 0
Nie nie, smaże typowo wiatraki jak nie mam już nic innego, nawet te żółte xD. Nie czuć za bardzo typowego działania THC, ale jakieś inne kanna działają i lekki chill jest, a jak przeleżą trochę w reklamówce i się kapke "wykurują", to nawet dobrze smakuje, wole tak niż makumbe gotować. ABV po liściach też odkładam, o ile nie musiałem pryskać syfem na pleśń, i jak się uzbiera to wpierdalam z jogurtem. Własne rośliny są jak złoto, nic się nie może zmarnować :D Chyba że liście które odpadną przed albo na początku kwitnienia.
Podlewam prawie do końca Canna Terra Flores który ma NPK 2-2-4 i większa połowa liści zostaje, a 10 dni przed kosą robię flush i chyba na to samo wychodzi.

Także tego, 160-230 stopni to jest użyteczny zakres, wapek to super gadżet, szczególnie jeśli komuś chodzi o ekonomię, a już samo bawienie się temperaturami sprawia frajdę.
ODPOWIEDZ
Posty: 25 • Strona 1 z 3
Artykuły
Newsy
[img]
FDA zorganizowała publiczne wysłuchanie w sprawie terapii psychodelicznych

14 września amerykańska Agencja Żywności i Leków (FDA) przeprowadziła w swojej siedzibie w White Oak w stanie Maryland czterogodzinne wysłuchanie publiczne poświęcone przyszłości terapii psychodelicznych w Stanach Zjednoczonych. Spotkanie trwało od 12:30 do 16:30 czasu wschodniego (18:30–22:30 w Polsce), na miejscu zjawiło się około 300 osób, a transmisję na żywo oglądał kolejny tysiąc widzów.

[img]
Marihuana zmniejsza stres? To nie musi być prawda

Regularni użytkownicy konopi często deklarują, że marihuana pomaga im w walce ze stresem. Najnowsze ustalenia naukowców pokazują jednak, że subiektywne poczucie ulgi w dużej mierze wynika z efektu placebo. Choć THC faktycznie wpływa na niektóre wskaźniki fizjologiczne, inne pozostają bez zmian, a część – jak tętno – wręcz rośnie. Badanie przeprowadzone przez naukowców z Washington State University oraz Arizona State University objęło 120 osób regularnie sięgających po marihuanę. Eksperyment przeprowadzono metodą podwójnie ślepej próby (ani uczestnicy, ani badacze nie wiedzieli, kto otrzymuje substancję czynną).

[img]
Pięć tryptamin w Schedule I: co ten wykaz realnie oznacza dla naukowca

Amerykańska DEA opublikowała 23 września projekt przepisu, który umieściłby pięć tryptamin w Schedule I — najostrzejszej kategorii federalnej ustawy o substancjach kontrolowanych. Spór nie dotyczy tego, czy ktoś będzie mógł te związki legalnie kupić, bo nie będzie i dziś nie może. Dotyczy tego, ile czasu i pieniędzy pochłonie po tej zmianie zwykłe badanie laboratoryjne. Sam wniosek opisaliśmy w tekście o tym, jak DEA chce zakazać pięciu tryptamin. Tutaj idziemy w konsekwencje.