ODPOWIEDZ
Posty: 12 • Strona 1 z 2
  • 1 / / 0
Siemano
Korzystał ktoś pod wpływem molly z usług prostytutki? Jeśli tak to czy łatwo znaleść taką której to nie przeszkadza? :nos: :nos: :nos:
  • 5870 / 1212 / 43
Nic jej nie mów, przyjdź normalnie na spotkanie, byle kulturka i higiena. Nie proponuj jej też nic. Jak coś to powiedz, że lubisz, czasem ekstazy zjeść. Najlepiej szukaj takiej, która w adnotacji nie ma czegoś w stylu " Panów pod wpływem używek nie przyjmuję. ". A po emce, wiadomo, ryj wykręca, może się ktoś wystraszyć. Jak Cię zapyta wprost, to jej powiedz, prawdę, może Cię zostawi, to już zależy od jej usług w twoją stronę, oraz twojej kultury i poczucia humoru. Ale nie ukryjesz tego, jak się przypucowałeś, że piłeś alko, to obstawiam że cię wyprosi, jak zobaczy że nie osiągasz wzwodu żadnego, i szkoda czasu to też.
>A komendant po tym gównie ląduje na Kolskiej.
  • 237 / 13 / 0
Nie trac jej czasu czlowieku haha
Uwaga! Użytkownik Pompejszyn nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 2392 / 656 / 0
Jak po M-ce to nie zapomnij o szampanie i kwiatach . Potem otul ją i siebie kocem i powiedz że kochasz życie a poza tym tak jak czujesz ten koc - chciałbys poczuć ją xD
  • 258 / 106 / 0
24 września 20201999macio pisze:
Siemano
Korzystał ktoś pod wpływem molly z usług prostytutki? Jeśli tak to czy łatwo znaleść taką której to nie przeszkadza? :nos: :nos: :nos:
Dawno nie szukałem opcji płatnego seksu i może coś się pozmieniało od tego czasu, ale te co się ogłaszały w necie najczęściej zastrzegały, że klientów "pod wpływem" nie obsługują. Przynajmniej z roksy i odlotów kojarzę takie opisy.

No i co Ty byś bez wspomagania dla sprzętu chciał robić z taką prostytutką po emce, zamęczyć ją nieskutecznym stawianiem masztu do pionu? %-D Poprzytulać się tylko? Nie wiem, koleżanki sobie poszukaj może... albo zajeb koksu zamiast emki, nie będziesz ryjem i niesprawną hydrauliką odstraszał.
Anarchizm, nihilizm, prymitywizm: 3 słowa najlepiej oddające mój światopogląd i moje jestestwo.
O narkomanii nie wspominam, bo na tym forum to jak afiszowanie się że ma się w dupie otwór do srania.
---
I want more life, fucker!
  • 1304 / 233 / 0
Pytałem raz o to jednego kurwiarza. Odpowiedział jedno słowo: sextasy. Viagra+MDMA.
Jesteś ćpunem? Znasz polski? Umiesz pisać? Napisz raport dla neurogroove!
Spoiler:
  • 2714 / 514 / 0
Nie wiem czy pytanie jest aktualne, ale komuś może się przydać, także; odradzam.
90% div wypierdoli Cię za drzwi zaraz po pierwszym spojrzeniu (przynajmniej w Polsce, w takich Niderlandach może być inaczej). Płatnie panie BARDZO nie lubią, gdy wpada ktoś pod wpływem alko / dragów. Wszyscy tutaj wiemy, że po emce nikomu się nie zrobi krzywdy, ale z punktu widzenia ów divy wygląda to zupełnie inaczej (czyt. przychodzi do mieszkania naćpany typ, nie wie po czym jest, może mówi prawdę, że po emce, a może nie, chuj wie co mu odpierdoli, może sama nie wie jak działa MDMA, może klient ćpa coś jeszcze i ma jakiegoś syfa itd.).

10% to te, których byś nie chciał tknąć nawet po wiadrze wódki i są na tyle zdesperowane żeby zarobić jakikolwiek grosz, że przymkną na to oko.

Tak mówi szwagier z wieloletnim doświadczeniem, który z niejedną divą na ten temat rozmawiał. Słuchaj zanim zmarnujesz swój / jej czas, ewentualnie narazisz się na jakieś kłopoty.


PS. Pomijam kwestie, że wypad po MDMA na panienki to turbo chujowy pomysł, a dlaczego to już zostało opisane powyżej przez innych użytkowników.
Odpowiadając mi na łamach forum użyj proszę funkcji mention.

Nie świadczę pomocy w załatwianiu substancji psychoaktywnych (legalnych bądź nie). Proszę, aby do mnie nie pisać w tej sprawie!
  • 34 / 4 / 0
Kiedyś byłem z kumplem. Miałem przeczekać jak on ogarnie temat ale jedna mnie zagadała i poszliśmy do pokoju. Wiedziała o co chodzi i wiedziała, że nic nie będzie, bo nie dam rady. Jedyny plus z tego, że przez godzinę pozwoliła mi się wygadać.
  • 5276 / 946 / 0
Dobry pomysł to wchodzisz trzeźwy, idziesz się umyć a w kiblu walisz kreske ketona. Jak Ci wchodzi to już zaczyna się bara bara a ty nabierasz na lady ochoty.
Można nawet wybrać brzydsza. 50 zł w kieszeni a keton libido wywali że wsadziłbyś w dziurę w płocie xd
The beautiful thing about DMT is that it makes no sense at all, but everything makes sense at the same time!
The methapor of Life

ledzeppelin2@safe-mail.net
  • 5276 / 946 / 0
Dobry pomysł to wchodzisz trzeźwy, idziesz się umyć a w kiblu walisz kreske ketona. Jak Ci wchodzi to już zaczyna się bara bara a ty nabierasz na lady ochoty.
Można nawet wybrać brzydsza. 50 zł w kieszeni a keton libido wywali że wsadziłbyś w dziurę w płocie xd
The beautiful thing about DMT is that it makes no sense at all, but everything makes sense at the same time!
The methapor of Life

ledzeppelin2@safe-mail.net
ODPOWIEDZ
Posty: 12 • Strona 1 z 2
Newsy
[img]
Badanie naukowe, które porządkuje temat kiełkowania konopi

Wolne Konopie: "Od lat powtarzamy jedno, że wiedza jest lepsza niż strach, a odpowiedzialność lepsza niż czarny rynek. Nasze hasła „Zmień dilera na farmera” i „Nie kupuj jej, tylko siej” nigdy nie były zwykłą prowokacją. Chodziło nam o zmianę myślenia i w wielu przypadkach ta zmiana naprawdę się dokonała. Uważamy, że jeśli ktoś interesuje się konopiami, powinien robić to świadomie, rozumiejąc podstawową biologię rośliny, procesy jej wzrostu i mechanizmy funkcjonowania, zamiast opierać się na mitach czy czarnorynkowych schematach."

[img]
Holandia: Marihuana zastąpiła kokainę w liczbie przejęć

Holandia była kiedyś uważana za europejskie centrum konopi, jednak w ubiegłym roku port w Rotterdamie został nagle zalany zagraniczną marihuaną. Jednocześnie liczba przechwyceń kokainy w porcie znacząco spadła. Według dziennika AD handel konopiami okazuje się dla przestępczego półświatka niemal tak samo dochodowy jak kokaina, ale przy znacznie mniejszym ryzyku.

[img]
92% czy 1,9%? Jak nagłówki zmieniają odbiór badań o marihuanie

W ostatnich tygodniach w medium Medonet pojawił się alarmujący nagłówek mówiący o „92% wyższym ryzyku poważnych zaburzeń psychicznych u młodych osób używających marihuany”. Taka liczba silnie działa na wyobraźnię i niemal automatycznie wywołuje emocjonalną reakcję czytelnika. Zanim jednak potraktujemy ją jako dowód nadciągającej katastrofy zdrowotnej, warto przyjrzeć się samemu badaniu, jego metodologii oraz temu, co w języku statystyki ta liczba faktycznie oznacza.