Jak wygląda sytuacja kiedy te leki chce przewiezć gdy jade na wakacje za granice? Do innego kraju EU jak i poza EU.
Czy wystarczy, że lekarz mi napisze zaświadczenie, że leczę sie tymi lekami czy muszę inne kroki podjąć aby legalnie przewiezć?
Z Xanaxem największy problem bo jest on wykazie 1-N i w innych krajach tez jest pewnie w wykazach, w sumie to parę tabletek jego mi może się przydać na wszelki wypadek
Ale głównie wszystko zalezy jak duzo tych opakowań leków.
Moje posty Ci pomogły - podziękuj mi za post!
11 września 2019kavakawa pisze: Aktualnie leczę się Xanaxem, Kwetiapiną i Olanzapiną.
Jak wygląda sytuacja kiedy te leki chce przewiezć gdy jade na wakacje za granice? Do innego kraju EU jak i poza EU.
Czy wystarczy, że lekarz mi napisze zaświadczenie, że leczę sie tymi lekami czy muszę inne kroki podjąć aby legalnie przewiezć?
Z Xanaxem największy problem bo jest on wykazie 1-N i w innych krajach tez jest pewnie w wykazach, w sumie to parę tabletek jego mi może się przydać na wszelki wypadek
Ale jeśli podróżujesz poza UE, to w wielu krajach bardzo często wymagają jednak zaświadczeń. Także wtedy najlepiej mieć na alprazolam papier od GIFu, a na pozostałe leki zaświadczenie od lekarza, bo czasem potrafi być z tym nieciekawie. Możesz napisać mi, o jaki kraj chodzi, to spróbuję doprecyzować, jak wygląda to w danym miejscu, bo dość sporo podróżuję.
P.S: Xanax, alprazolam to IV-P, a nie I-N, mała korekta ;)
Zgadzam się jednak, że jeśli kraj docelowy to np Egipt, to sprawa może wyglądać zupełnie inaczej.
- Wszystkie substancje w oryginalnych opakowaniach
- Mieć zaświadczenie od lekarza ze swojej przychodni odnośnie rodzaju i dawek każdego leku
- Nie przewozić więcej, niż wynika z tego zaświadczenia, że jest nam potrzebne na czas wyjazdu
Bardzo ważne jest sprawdzić status prawny leku w danym kraju. Jak już ktoś może pisał, w Egipcie można iść do więzienia za tramadol (lol). Szukałbym informacji, co jest potrzebne na stronie konsulatu/ambasady oraz w internecie. Myślę, że latając w niektóre miejsca (szczególnie np. Azja i bliski wschód) warto mieć zaświadczenie na wszystkie leki, nawet te z pozoru niegroźne. Gdybym miał teraz przewieźć coś poza Schengen (szczególnie narkotycznego) to zadzwoniłbym do konsulatu/ambasady i zapytał czy mogą mi wysłać mailem, a najlepiej listem poleconym, czy mogę przewieźć dane leki przez granicę ich kraju. Przyznam, że nie sprawdzałem tego, ale sądzę że istnieje szansa, że wysłaliby.
Ja latałem w różne miejsca w Azji i Ameryce Pn. i zawsze brałem tylko zaświadczenie od lekarza. Informację czego potrzebuję, znalazłem na odpowiednich stronach (rządowych) w internecie. Jeśli chodzi o lotniska to nigdy nie spotkałem się, żeby ktoś mi trzepał apteczkę. Gdyby mieli tak każdemu robić, to odprawy trwałyby parę godzin.
Jeśli chodzi o strefę Schengen to poruszając się drogą lądową, ogólnie miałbym wyjebane. Ale to ja, najbezpieczniej mieć zaświadczenia od lekarza po angielsku przynajmniej na leki narkotyczne/psychotropowe. To samo się tyczy samolotu. Bezpieczniej mieć, ale na leki o których mowa, przecież nikt cię nie będzie gonił za tabletki na nadciśnienie albo sraczkę
I crave you more and more
13 września 2019ZwyklyNarkoman pisze: Jeśli chodzi o lotniska to nigdy nie spotkałem się, żeby ktoś mi trzepał apteczkę. Gdyby mieli tak każdemu robić, to odprawy trwałyby parę godzin.
Jak kiedyś leciałem do Chile, Węgierka siedząca obok mnie miała w podręcznym chyba 8 różnych opakowań - między innymi morfinę w tabletkach (poczęstowała) i jakieś nasenne / benzo (nie przeglądałem jej tego, tylko rzuciłem okiem, jak szukała czegoś wśród nich).
Jako, że była bardzo sympatyczna i miała wiele pytań odnośnie tego kraju, chętnie jej wszystko wyjaśniłem i odprawę przeszliśmy jedno po drugim. Poza mną nikt kompletnie nie zainteresował się tymi lekami.
Alkohol i konopie wpływają na kierowców w odmienny sposób
Od daru bogów do codziennej ucieczki. Co antropologia mówi o naszym związku z alkoholem
Legalizacja marihuany w Polsce: 15 g suszu i jedna roślina. Sejm zdecyduje
Rok po częściowej legalizacji w Niemczech: młodzież nie sięga po marihuanę częściej
Federalny Instytut Zdrowia Publicznego przebadał ponad 7 tysięcy Niemców w wieku 12–25 lat rok po wejściu w życie ustawy konopnej. Wśród nastolatek, nastolatków i młodych kobiet nic się nie zmieniło. Jedyny istotny wzrost odnotowano u młodych mężczyzn — ale ten trend trwa nieprzerwanie od 2008 roku, czyli od szesnastu lat przed legalizacją.
Nastolatki po konopiach wolniej rozwijają pamięć. Wyniki z kohorty ABCD
Amerykańscy badacze śledzili ponad jedenaście tysięcy dzieci od dziewiątego roku życia aż do siedemnastego. Ci, którzy w międzyczasie zaczęli używać konopi, wolniej rozwijali pamięć, uwagę i szybkość przetwarzania. Różnice narastały z czasem, ale badanie nie dowodzi związku przyczynowego.
Jad ropuch i grzyby halucynogenne. Big Pharma stawia na nowe preparaty
>Giganci rynku farmaceutycznego ruszają z inwestycjami w opracowanie leków bazujących na substancjach halucynogennych. Zielone światło dla nowych medykamentów daje administracja Donalda Trumpa - przekazała stacja CNBC.
