Liście wyglądają na nieco wiotkie, to musi wskazywać na jakiś problem, ale nigdy takich nie widziałem więc nie mam pojęcia, z czego to wynika. Powinny sterczeć do góry jak flet z rana i w ogóle wyglądać na zdrowe ; ) Na tym etapie już pewnie tego nie skorygujesz.
Krzak w przypadku jakiegokolwiek uszkodzenia głównego szczytu (który powoduje oddalenie się od źródła światła) natychmiast "wysyła" pozostałe w górę. Dlatego to łamanie łodyg daje fajne rezultaty. Jak poprzedzić ten zabieg jakimś cięciem - np 2 x topping, albo raz FIM, to 1 krzak tworzy właściwie SCROG (Screen of Green).
Mam nadzieję, że kupiłeś jakiś sensowny nawóz, bo teraz krzaki powinny być faszerowane Fosforem i Potasem.
Patrzę na te pałeczki i wyglądają na 6-8 "orzeszkowe" - każda włochata kuleczka to 1 tzw "nugget" (samorodek). W pewnym momencie zleje się to w 1 całość i powstanie pałka (przynajmniej te największe). Podział na samorodki stwierdzisz w końcowej fazie "obróbki", czyli cięciu pałek celem zasłoikowania (choć te pałki mogą nie być na tyle grube i długie, by trzeba je było dzielić na nugett'y). Przykładowo główna pała z mojego P 1 składała się bodaj z 3 tuzinów orzeszków, ale ten krzak miał swoją masę - taki urok outdoor'u.
25 listopada 2019spanboy pisze: Ustawiłem 16/8 na tydzień. Muszę odrobić straty.
Czyli teraz krzaki wrócą do wegetacji...? Na pewno nieźle im namieszało w ostatnim czasie - 3-4 dni kompletnej ciemnicy, a teraz 16 godzin światła. Ciekawe, jak zareagują...
W sensie że wszystkie by się "shermiły" i naprodukowały pestek. A jeśli mówimy o hermach, to kolega miał u siebie rekordową ich ilość na spocie + chamów do tego. Jeśli dobrze pamiętam z no name'owych pestek. Ja z kolei w ciągu 3 sezonów widziałem łącznie 2 chamów : )
Niby roślina jednoroczna, a takie numery można robić. Ciekawe, ile takich powrotów do wegetacji jest możliwych...
Widzę, że już szron się pojawił. Polecam zaopatrzyć się w coś, dzięki czemu podejrzysz je w powiększeniu - dorosłe będą wyglądać jak takie szpileczki z wyraźną główką. Topy będą miały najwięcej THC, kiedy zdecydowana większość główek stanie się mleczna, pewien mały procent ulegnie utlenieniu (i zmieni kolor na bursztynowy) i równie mały procent będzie wciąż bezbarwny.
Ludzie ścinają zwykle nieco później - kiedy tego bursztynu jest tak z 15-20% - wtedy jest wyraźny couch lock i mocny sen.
Ja ścinałem dużego krzaka na 3 raty w przeciągu 2 tygodni i czuć ewidentnie, że te partie działają nieco inaczej.
Do sprawdzania trichomów używałem aparatu w telefonie - zoom 4 x wystarczył, choć zdecydowanie lepszy byłby większy. Próbowałem robić fotki nakładając szkło powiększające, ale ciężko było złapać focus, jak obie ręce lekko latają z nerwów (przybywanie na spocie to za każdym razem nerwy). Niemniej kilka fotek wyszło bardzo wyraźnych.
Psychodeliki w szczepionkach i piwie. Ujawniono tajne dokumenty CIA
Grzybki zmieniają połączenia w mózgu. Czy to dobrze?
Legalizacja marihuany w Polsce: 15 g suszu i jedna roślina. Sejm zdecyduje
Już 1 drink dziennie zwiększa ryzyko zgonu. Alkohol nie przynosi żadnych korzyści
W Journal of Studies on Alcohol and Drugs ukazało się jedno z najbardziej kompleksowych badań dotyczących wpływu alkoholu na zdrowie populacji amerykańskiej. Zostało przeprowadzone przez ponad trzydziestu badaczy z wiodących instytucji naukowych, w tym z Columbia University, University of California, Mayo Clinic, University College London czy Harvard Medical School. Dostarcza ono precyzyjnych szacunków ryzyka zgonu powodowanego przez spożycie alkoholu z uwzględnieniem płci, wieku i poziomu konsumpcji.
Niebezpieczny proceder na lotniskach. Tak działają przemytnicy narkotyków
Przestępcy znaleźli nowy sposób na przemyt narkotyków, wykorzystując do tego dane nieświadomych pasażerów samolotów. Proceder polegający na podmianie zawieszek bagażowych z nazwiskami klientów linii lotniczych ujawniły kanadyjskie media. O ustaleniach kanadyjskiej stacji CTV News pisze też amerykański serwis podróżniczy Travel + Leisure.
"Narcos z Podlasia" skazani. Ich narkotyki miały zalać polski rynek
Meksykańscy narcos, którzy produkowali metamfetaminę na Podlasiu, zostali skazani przed sądem w Białymstoku. To pierwszy przypadek w Polsce, który pokazuje zmianę modelu działania karteli - zamiast szmuglować narkotyki do Europy, wysyłają "kucharzy". Tylko w Polsce toczą się procesy jeszcze dwóch innych grup z Meksyku.
