Więcej informacji: Benzodiazepiny w Narkopedii [H]yperreala
W hardcorowych przypadkach zolpidem jest bezpieczniejszy i nie powoduje tak długiej zamuły jak często nawet antyhistaminy, ALE standardowo jest sprzedawany jako 10 mg na tabletkę, a do zaśnięcia nawet w ekstremalnych przypadkach często wystarczy 2.5 mg do 5 mg, głupotą jest branie większych dawek niż potrzebne.
Jeśli ktoś ma przepisany taki lek to powinien pamiętać, by po jego wzięciu nie robić nic tylko iść do łóżka, albo brać go jako ostatnią czynność przed kładzeniem się. Złota zasada to nie podejmować żadnych aktywności po jego wzięciu, bo w ciągu 20 minut potrafi zadziałać z pełną mocą i spowodować "teleport" do poranka (szybkie zaśnięcie, najczęściej brak snów, głęboki sen z przebudzeniem dopiero rano / po standardowym czasie "prawidłowego" snu). To odróżnia z-drugs od benzo, że działanie jest silnie nasenne, mimo krótszego czasu półtrwania, a jak już wejdzie to człowiek musi mieć miejsce i czas żeby spokojnie się wyspać. Nie da się na tym funkcjonować czy traktować tego jak "benzo", pomijam ekstremalne przypadki ludzi z krzyżową tolerancją na różne środki, ale wtedy zolpi to nic dobrego dla nich.
Natomiast nie brałbym klasycznych benzo na sen: normalne dawki działają za słabo nasennie (w przeciwieństwie do zolpidemu i zopiklonu), tolerancja wzrasta za szybko, działanie jest znacząco za długie, co wiąże się z wieloma efektami ubocznymi przy długotrwałym stosowaniu, o odstawieniu nie wspominając.
Czy sen na benzo lub ich pochodnych ma jakikolwiek sens porównując do zdrowego snu? To pytanie jest bez sensu, bo zakłada że zdrowy sen jest alternatywą. Jeśli ktoś nie może spać, bo np. rozwala mu się życie rodzinne czy finansowe czy zdrowotne czy cokolwiek co powoduje wyczerpujące, natrętne myśli, których człowiek nie jest w stanie opanować nawet będąc fizycznie wykończonym, czyli teoretycznie w stanie idealnym na sen, który jednak nie następuje przez WIELE godzin, a jeśli następuje to na krótko i płytko typu 2 godziny, to oczywiście że lepszy sen na lekach niż żaden.
Brak snu jest niebezpieczny dla siebie i otoczenia - przede wszystkim.
Ale to musi ocenić lekarz. Mądry lekarz sprawdzi wpierw inne opcje, będzie stronił od benzo, ale w razie konieczności zaleci z-drugs.
PS. Nie twierdzę, że z-drugs są najlepszą opcją ever, ale temat jest o najlepszym benzo na sen, a z-drugs to de facto benzo, więc jak już stosować benzo czy podobne do nich w działaniu leki, to lepiej wybrać te, które działają krótko ale konkretnie i są dedykowane do snu.
Dlaczego legalizacja marihuany jest lepsza od depenalizacji czy dekryminalizacji?
Naproksen i LSD w bałtyckich krabach. Jak leki trafiają do morza?
Marihuana w Szwecji — jedno z najostrzejszych praw w Europie
Szwecja karze nie tylko posiadanie marihuany, ale samo bycie pod jej wpływem — to rzadkość na tle reszty Europy. Od ponad trzydziestu lat policja może zlecić test na miejscu przy samym podejrzeniu, a dostęp do konopi medycznych pozostaje w praktyce symboliczny.
Diler z Anglii przyjmował nietypową walutę. Uzależnieni spłacali długi rzadkimi kartami Pokemon
Nietypowa waluta w narkotykowym biznesie pod lupą angielskich śledczych. Podczas przeszukania domu 26-letniego dilera policjanci zabezpieczyli nie tylko kokainę, marihuanę i gotówkę, ale także pudełko z rzadkimi kartami Pokemon. Szybko wyszło na jaw, że służyły one uzależnionym do spłacania długów u przestępcy.
Narkotyki w listach do więźniów. Wysyłali je do zakładów karnych w całej Polsce
Narkotyki trafiały pocztą do więzień w całej Polsce. Prokuratura skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko małżeństwu z Gorzowa Wielkopolskiego. Ewelina T. i Marcin T. mieli przez ponad cztery lata uczestniczyć w procederze, którego wartość oszacowano na co najmniej 50 tys. zł.
