Chce się samemu odrtruć po kilku tygodniach srogiego picia, kroplówek nie potrzeba bo już mogę pić i jeść. (alkohol zaczynając od ćwiartuchny i 4 piw rano, to przez cały dzień dochodziłem mniej więcej do ekwiwalentu 1 litra na dobę - nie żartuje, do tego garść leków na żołądek, przeciwymiotnych, karvedilol serce, suplementacje - wiadomo, żeby się nie zabić przy takim uzależnieniu. Odstawiłem alko to dostałem delirium, więc do lekarza ten przepisał mi hydroksyzyne 25mg i paczke Lorafenu 1 mg. Jak wiadomo
hydro przy 75mg to przy mojej tolerce na wódkę - kompletne placebo, a tą paczkę lorek 1mg to zjadłem na 4 razy.
Później znowu wróciłem na tydzień do chlania i teraz kategorycznie dość. Proszę o skorygowanie planu leczenia.
Zakupiłem 2 paki 2mg klona. Dzisiaj na trzęsiawce z rana zacząłem od 1mg podjęzyk ale strasznie boli serce jeszcze, to 2mg pod język, dupa dorzuciłem jeszcze 4mg - łącznie 7mg i się drżenie mięśni przeszło, a serce wróciło wreszcie do normy - jestem paranoikiem pod tym względem, lęki też przeszły. Ale żadnej slynnej błogości czy coś to nie ma.
rano na pusty:
1. 40mg pantoprazolu na żołądek, po tygodniu 20 mg, aż do wykończenia paczki,
po snidaniu:
2.Reanimax Teva - 150 mg na żołądek myślę, że tydzień wystarczy.
2. Nebivolol myślę, że skromnie 3,75mg przez miesiąc, dalej zejdę do 2,5 mg myślę, tak z miesiąc, a poźnij kilak dni 1,25. To najbezpieczniejszy B-Bloker, wysoce selektywny, dawki mikroskopijne. Na alkoholowym zejściu mam takie jazdy z sercem, że boje sie śmierci - wiem, że dużo mi siedzi we łbie lęki mam niesamowite.
Pójdę na kosultacje do kardiologa, zostało mi sporo tego nobivololu. wielokrotnie w przeszłości przedawkowywałem stimy i psychodeliki 6-7 razy mnie odratowali w szpitalu, detoksyw psychiatryku itp.. ale dragi już ponad rok za mną
po obiedzie suple :
4. Suple: gastrolit - tydzień, probiotyk - tydzień, potas, magnez, wapń, jod, cynk, selen, multiwitamina, complex witamin B.
Tutaj myslę nawet o neurovicie (kosmiczne dawki B1, B6, B12) wiem jak bardzo pomagał mi przy ciągach wielomiesięcznych dostałem zastrzyk neurovitu, 5mg diazepamu i skęty mięsni, telepanie i skurcze jak ręką odjął.
Oczywiście dieta będzie perfekto, bo to najważniejsze, odżywaiam sie zgodnie z zaleceniami dietetyka tylko teraz chlejać jadłem max jakiegoś hotdoga, łyk wody i bełt.
I teraz najważniejsze jak z tym klonazepamem (łącznie dysponuje 120mg) jak to dawkować (nieziemska tolerka krzyżowa).
Nie wiem jak to rozpisać do zakończenia terapii... Chce się trzymać tego planu i broń boże nałapać się odstawiennych) sporo teo mam więc pewnei da się to rozsądnei napisać Mam jeszcze escitalopram i zastanawiam sie czy włączyć dodatkowo w jakiejś mikro dawce typu 5mg, może później dycha, żeby te lęki i depresje po alkoholową wyleczyć.
Mitingi anonimowych alkoholików i terapia z psychologiem kilka razy w tygodniu + siłownia i praca, to tak rozwojowo.
Proszę ekspertów o zdania co do mojego pomysłu. Jestem bardzo wdzięczny za każda pomoc
Zaprzestanie picia bez posiadania jakiegoś planu jak tego picia unikać to jest o kant dupy rozbić. Piszę z własnego doświadczenia,
Moje posty Ci pomogły - podziękuj mi za post!
Historyczna zmiana w globalnej polityce narkotykowej
Magiczne grzybki działają na mózg dłużej. Odkrycie pomoże w leczeniu depresji
Efekty terapii wspomaganej psychodelikami są zachwycające
Fałszywy narkotest, prawdziwe konsekwencje. Jak policyjna procedura zniszczyła życie 20-latka
W teorii miał to być rutynowy patrol drogówki. W praktyce - początek koszmaru, który na wiele tygodni wywrócił życie młodego człowieka do góry nogami. Fałszywie dodatni wynik policyjnego narkotestu, medialny rozgłos i społeczny ostracyzm okazały się silniejsze niż późniejsze, prawdziwe wyniki badań krwi. Bo gdy prawda w końcu wyszła na jaw, szkody były już nieodwracalne.
Dentysta od razu pozna, czy paliłeś marihuanę. Kilka ważnych szczegółów
Coraz więcej pacjentów siada na fotelu "po skręcie", licząc na mniejszy stres. Tymczasem stomatolodzy i badacze alarmują: regularne używanie marihuany może odbić się na zębach i dziąsłach, a przed zabiegami potrafi skomplikować działanie znieczulenia. Na liście konsekwencji pojawiają się nie tylko ubytki i utrata zębów, ale też sygnały związane z nowotworami jamy ustnej.
Czy wyleczymy Alzheimera marihuaną? Naukowcy udowodnili, że jej mikrodawki są bardzo skuteczne
Szybkie starzenie się społeczeństwa powoduje, że dramatycznie poszukujemy nowych metod leczenia choroby Alzheimera. Kolejne sposoby nie działają, a neurodegeneracyjne schorzenie dotyka coraz większej części populacji. Naukowcy kierują swój wzrok w stronę mikrodawkowania marihuany, które ma poprawiać zdolności pacjentów i nie wywoływać „haju”. Wiarygodne źródła pokazują, że to… działa.
