Moja przygoda z mj zaczela sie dosyc dawno
Za kazdym razem przy paleniu czulem sie swietnie bez wzgledu na odmiane.
Najpierw popalalem rzadko raz na miesiac moze dwa, z czasem zaczęło zawęzac sie to do codziennosci. Pewnego razu palac swoja ukochana mj dostalem takiej bani ze mialem wrażenie ze schodzę z tego świata. Od tamtego momentu prawie kazda faza juz tak wyglada.
Podczas wczorajszego palenia po 1.5 tyg przerwie dzialo sie dokladnie to samo przez chwile fajnie super a po 10 minutach zaczynal sie jakis horror. Serce prawdopodobnie nakurwialo mi nierówno (100 pewnosci nie dam bo bylem nasmazony, ale z ciekawości mierzylem puls czytnikiem w telefonie i z odczytu tetna np 120 po chwili robilo sie 55 i tak w kółko przez dobra godzine) co moge powiedziec odnosnie swojej psychiki wydaje mi sie ze jest z nia wszytsko w porzadku bo nie nakrecam sobie dzikich faz i zawsze mysle trzezwo ( dodatkowo wystepowalo uczucie dusznosci, bylo mi strsznie zimno i mialem lekkie drgawki) co ciekawe polaczenie np 2 piwek przed a potem mj daje normalna fajna faze bez tych dziwnych objawow. Po cocolino tetno po obojetnie jakiej dawce w granicach od 65 do 80 gdy u moich znajomych po 110 -120.
Jak myslicie co sie moze dziac? Nadwrazliwosc na tehace spowodowana czestym paleniem?
Czy dluuugi detox pozwoli wrocic mi do beztroskich faz jak za danych czasow? Z gory dzieki i pozdraiwam;D
Też tak miałem, co zajarałem to dostawałem np. dziwnych lęków, napadów paniki, uczucia że zaraz zejdziesz itp.
Prawdopodobnie masz odczucie, że serce Ci mega nakurwia przy czym np. pocą się ręce hm?
Spokojnie prawdopodobnie spowodowane jest to TYLKO twoją głową;)
Z biegiem czasu zaczniesz to ogarniać (prawdopodobnie)
Dam Ci parę rad w wypadku takich stanów:
-Jeżeli czujesz, że zaczyna się stan którego nie chcesz doświadczyć pomyśl sobię, że to siedzi w twojej głowie i nie jest to absolutnie
kwestią organizmu.
-Mów sobie w myślach do siebie (tak na poważnie) "Nie schizuj się stary, nic Ci nie jest, to tylko chore schizy w twojej głowie! Przecież już tyle razy miałeś taki stan a nawet gorszy i nic Ci się nie stało!"
-Polecam coś chociażby na siłę zjeść, mówię NA SIŁĘ ponieważ jestem przekonany, że pod wpływem tego stanu nie myślisz nawet o tym, schizy przejmują CAŁEGO CIEBIE :D A jedzenie ma efekt stabilizujący w jakimś stopniu pizdę po jaraniu;)
-Oczywiście jeżeli lubisz palić ze znajomymi, to polecam spędzać taki czas z osobami które nie będą Cię nie potrzebnie, nieświadomie podkręcać do złych stanów, przykładowo nagrywaniem czy innymi głupotami.. (Takie osobniki powinno się tępić:D)
-Starać się siedzieć w miejscu, stabilizować oddech.
-Jeżeli masz dostęp to w przypadku naprawdę złych stanów lękowych po jaraniu, takich których jeszcze nie ogarniasz, można wziąć jakieś benzodiazepiny, jest to grupa leków o działaniu przeciwlękowym. Chociaż nie polecam stosować często bo łatwo jest się "PRZYZWYCZAIĆ" :D
No to mordeczko chyba tyle jak na razie;)
Pozdrawiam cieplutko i pamiętaj, "to nie głowa steruje tobą, tylko ty sterujesz głową"
Myślę, że pomogłem.
(wszystko pisane z autopsji :D)
PS: Jak zaczynasz się stosować tych metod to proszę Cię nie zaczynaj od razu 5 wiadrami
Logika Valium, a nie LSD: narkotyki, artyści, mieszczaństwo i codzienność do znieczulenia [WYWIAD]
Marihuana to gorsze wyniki w nauce i stres emocjonalny
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Spali w lesie i zażywali narkotyki. Policja zatrzymała rodziców trójki dzieci
Jedna z mieszkanek zadzwoniła na policję i poinformowała, że rodzice wraz z trójką dzieci w wieku 1, 4 i 6 lat przez ostatnią dobę przebywali w samochodzie, w lesie. Na miejsce natychmiast skierowano policyjny patrol.
1 dziennie i ryzyko drastycznie rośnie. Alarm: Polacy nic sobie z tego nie robią
Nawet niewielkie ilości alkoholu mogą istotnie zwiększać ryzyko raka jamy ustnej – wynika z badania opublikowanego w „BMJ Global Health”, które szczególnie alarmujące dane przynosi z Indii.
Fałszywy narkotest, prawdziwe konsekwencje. Jak policyjna procedura zniszczyła życie 20-latka
W teorii miał to być rutynowy patrol drogówki. W praktyce - początek koszmaru, który na wiele tygodni wywrócił życie młodego człowieka do góry nogami. Fałszywie dodatni wynik policyjnego narkotestu, medialny rozgłos i społeczny ostracyzm okazały się silniejsze niż późniejsze, prawdziwe wyniki badań krwi. Bo gdy prawda w końcu wyszła na jaw, szkody były już nieodwracalne.