Biorę czy ćpam nazwijmy to jak chcemy od 13 może 14 lat.
Robię paru dniowe mi nieraz tygodniowe przerwy po czym i tak do tego wracam jak bumerang. Chciałbym w końcu przestać nie dla siebie niby nie ale spójrzmy prawdzie w oczy do będzie dla mnie. Mam wsparcie swojej dziewczyny którą kocham najmocniej na świecie i jestem w stanie zrobić to dla niej. Nie ukrywam że lubię wręcz uwielbiam brać fete i naprawdę wiem że za każdym razem wrócę do tego. Czy ktoś z was ma lub zrealizował i rzucił to kurestwo?
/Zmieniono nieco tytuł./ misspill
Ja byłem uzależniony od zupełnie przeciwnej substancji więc nie wiem, jak wygląda uzależnienie od amfetaminy i z czym się to wiąże.
Na początek sugeruję wizytę w poradni uzależnień - potrzebujesz jakiś leków, które pomogą Ci przetrwać pierwsze tygodnie. Jeśli wpadną Ci w ręce benzodiazepiny (Relanium, klonazepam, Xanax / Afobam...) to bardzo z nimi uważaj, bo cholernie uzależniają.
No i jak wyżej - terapia jest konieczna. Przejdź się do najbliższej poradni uzależnień lub nawet do Monaru i oni już Ci podpowiedzą co dalej zrobić.
Oprócz tego powinieneś sobie znaleźć jakiś zamiennik ćpania, niektórym pomaga sport, innym jakieś inne hobby czy zajęcia, które wypełniają czas.
Chociaż w sumie to zależy. Jeżeli pierwsza była kobieta, to szansa na rzucenie ćpania dla kobiety jest wysoka. Jeżeli pierwsze było ćpanie, a potem pojawiła się kobieta, to nie wróżę sukcesu :D
https://www.youtube.com/watch?v=c7zN-D5vg7c
Ja brałem przez pięć lat non-stop scierwo IV,do tego oczywiście alkohol,i poznałem kobietę dla której rzuciłem ten shit, tyle że była to zła kobieta - heroina.
Parę lat później rzuciłem i ją na rzecz rodziny i udało mi się. Lecz małpa odezwała się jak już wszystko było poukładane, szepnęła mi do ucha teraz już możesz osiągnąłeś wszystko czego chciałeś, zbudowaleś DOM, spłodziłeś syna, zasadzileś drzewo, w nagrodę zafunduj sobie trochę luksusu i bęc trzy lata ciągu. Czternaście lat to długo ale da się, idź na terapię, może zadziała, może nie , dopóki nie spróbujesz to się nie dowiesz. Powodzenia :hug:
07 listopada 2018statyczny pisze: Prędzej się rzuci kobietę dla ćpania niż ćpanie dla kobiety ;D
Chociaż w sumie to zależy. Jeżeli pierwsza była kobieta, to szansa na rzucenie ćpania dla kobiety jest wysoka. Jeżeli pierwsze było ćpanie, a potem pojawiła się kobieta, to nie wróżę sukcesu :D
Poradnia i rozmowy może coś przyniosą lecz same nie pokonają chęci kolejnej kreski. Kolejnej torby.
07 listopada 2018emsi8712 pisze: Witam. Mam nadzieję że ktoś do radzi może da dobry pomysł i pozwoli mi to rzucić amfetamine.
Biorę czy ćpam nazwijmy to jak chcemy od 13 może 14 lat.
Robię paru dniowe mi nieraz tygodniowe przerwy po czym i tak do tego wracam jak bumerang. Chciałbym w końcu przestać nie dla siebie niby nie ale spójrzmy prawdzie w oczy do będzie dla mnie. Mam wsparcie swojej dziewczyny którą kocham najmocniej na świecie i jestem w stanie zrobić to dla niej. Nie ukrywam że lubię wręcz uwielbiam brać fete i naprawdę wiem że za każdym razem wrócę do tego. Czy ktoś z was ma lub zrealizował i rzucił to kurestwo?
/Zmieniono nieco tytuł./ misspill
Siema miałem podobnie
I pewnie możesz też liczyć na wsparcie twojej Kobity, razem dacie radę. Powodzenia.
Kokaina stała się problemem społecznym. Dotyka również miejsca pracy
Gdy dilera zastępuje kasjer. Dlaczego po legalizacji nastolatkom trudniej o marihuanę
Ibogaina a uzależnienie od ketaminy: co pokazał jeden opis przypadku
Recenzowany opis przypadku opublikowany w „Frontiers in Psychiatry” opisuje 30-letniego mężczyznę, u którego po podaniu ibogainy ustąpił jednoczesny głód ketaminy, kokainy i alkoholu, a abstynencja utrzymała się przez 17 miesięcy. To relacja o jednym pacjencie (n=1), a nie badanie kliniczne — i właśnie od tego ograniczenia trzeba zacząć, żeby dobrze zrozumieć, co ta praca wnosi, a czego nie rozstrzyga.
Austria: pozew o uprawę własną medycznej marihuany
Pięćdziesięciosześcioletnia mieszkanka Wiednia ze stwardnieniem rozsianym domaga się przed sądem zgody na uprawę konopi na własne potrzeby. Austria nie dopuszcza suszu do obrotu aptecznego — na receptę wydaje się tam dronabinol, czyli samo THC. Pacjentkę finansuje organizacja ARGE CANNA, która wcześniej przegrała tę samą sprawę w Brukseli.
Diler z Anglii przyjmował nietypową walutę. Uzależnieni spłacali długi rzadkimi kartami Pokemon
Nietypowa waluta w narkotykowym biznesie pod lupą angielskich śledczych. Podczas przeszukania domu 26-letniego dilera policjanci zabezpieczyli nie tylko kokainę, marihuanę i gotówkę, ale także pudełko z rzadkimi kartami Pokemon. Szybko wyszło na jaw, że służyły one uzależnionym do spłacania długów u przestępcy.
