To biorę od jakiś 3 lat.
Do tego biorę Relanium 20 mg. dziennie od jakiś 4 lat
Na początku grudnia mam wyznaczony termin na detoks i chciałem Was wszystkich zapytać czy będzie bardzo ciężko ?
Boję się szczerze ,że nie dam rady więc oczekuje pocieszenie :(
Do tego dochodzi amfetamina.
Czas się brać za siebie.
Pozdrawiam
Nie będzie to hardkorowy detoks od heroiny i paczki klonów dziennie, ale będzie trwał dłużej ze względu na specyfikę substancji, od których jesteś uzależniony. Jeśli trafisz na dobry detoks, powinno być w miarę bezboleśnie. Nie ma się czego bać - to słuszna decyzja. Ludzie odstawiali nie takie dawki i dali radę.
Od piątku zacznę redukcje najpierw bunandolu o jedną tabletkę mniej. W ogóle postaram się ustabilizować na konkretnej dawce bo teraz to biorę różną ilość między 2.8 mg. a 3.4 mg. bunandolu.
Postaram się tak jak mówisz zredukować chociaż znając mnie zbyt wiele nie zejdę.
--------------------------
Jest jeden problem którego się najbardziej obawiam.
Te leki po detoksie cały czas ze mną będą. Tj. będę w ich posiadaniu. Po prostu sytuacja mnie zmusza żeby to mieć. I teraz pytanie jak sobie poradzę aby tego nie brać po detoksie...........
Scalono. taurinnn
Generalnie po detoksie prędzej, czy później (zwykle jednak prędzej) przyjdzie tzw. ciśnienie, a wtedy masz już wszystko pod ręką i nie będziesz się namyślał długo - wrócisz do nich na 99%.
Jedyna opcja, jaka przychodzi mi do głowy, to żebyś oddał te leki komuś z rodziny i zakazał ich wydawania, choćby nie wiem co. Musisz się nauczyć panować nad tymi ciśnieniami, ale sama świadomość, że leki są blisko nie będzie pomagać.
Oczywiście nie zdarza mi się to za często. Niby marnowanie kasy ale z drugiej strony, to te pieniądze w momencie wyrzucenia papierosów i tak już są wydane.
Reasumując dla mnie jest niemożliwe rzucanie jakiegoś nałogu i wciąż posiadanie przy sobie dragów. Prędzej czy później po nie bym sięgnął, jestem pewny w 100%. Po prostu jest za mało czasu w takich okolicznościach by ten impuls wygasł. Gdy człowiek jest na głodzie i musi załatwić a nie ma przy sobie, to bardzo często trzeba się nalatać, a w tym czasie jest niewielka szansa (ale zawsze jakaś!) że wróci rozsądek.
07 listopada 2018pdill13 pisze:
Jest jeden problem którego się najbardziej obawiam.
Te leki po detoksie cały czas ze mną będą. Tj. będę w ich posiadaniu. Po prostu sytuacja mnie zmusza żeby to mieć. I teraz pytanie jak sobie poradzę aby tego nie brać po detoksie.
Wielu narkomanów traktuje detoks jako miejsce na zejście z bardzo wysokiej tolerancji.
08 listopada 2018jezus_chytrus pisze: Nie bardzo rozumiem sytuacji... musisz mieć te leki, ale nie chcesz ich brać. Nie wnikam, bo gdybyś chciał to wyjaśnić, pewnie byś to zrobił.
Generalnie po detoksie prędzej, czy później (zwykle jednak prędzej) przyjdzie tzw. ciśnienie, a wtedy masz już wszystko pod ręką i nie będziesz się namyślał długo - wrócisz do nich na 99%.
Jedyna opcja, jaka przychodzi mi do głowy, to żebyś oddał te leki komuś z rodziny i zakazał ich wydawania, choćby nie wiem co. Musisz się nauczyć panować nad tymi ciśnieniami, ale sama świadomość, że leki są blisko nie będzie pomagać.
Na początku te leki służyły mi wyłącznie do zarabiania pieniędzy. Po prostu je goniłem. Po jakimś czasie sam się wjebałem. Więc już rozumiesz kolego....
Psychoaktywny kameleon. Dlaczego marihuana to nie psychodelik?
Wolne Konopie w Komendzie Głównej Policji. Policjanci też widzą absurdy obecnego prawa
Naproksen i LSD w bałtyckich krabach. Jak leki trafiają do morza?
Indonezja: Najstarszy dowód na użycie substancji psychoaktywnej - sprzed 25 tys. lat
Mieszkańcy indonezyjskiej wyspy Sulawesi już 25 tys. lat temu wykorzystywali orzechy betelowe jako substancję psychoaktywną - wykazały nowe badania. Nawyk, który początkowo mógł być sposobem na złagodzenie bólu zębów, stał się najstarszym na świecie dowodem używania substancji psychoaktywnej.
Narkotyki ukryte w papierze? Naukowcy wzięli pod lupę listy płynące do więzień!
Naukowcy z Politechniki Krakowskiej pracują nad innowacyjną metodą wykrywania substancji psychoaktywnych, która może znacząco usprawnić działania służb i laboratoriów. Ich celem jest stworzenie prostego, szybkiego i niedrogiego testu opartego na zjawisku fluorescencji, czyli emisji światła przez odpowiednio przygotowane związki chemiczne.
Marihuana w Szwecji — jedno z najostrzejszych praw w Europie
Szwecja karze nie tylko posiadanie marihuany, ale samo bycie pod jej wpływem — to rzadkość na tle reszty Europy. Od ponad trzydziestu lat policja może zlecić test na miejscu przy samym podejrzeniu, a dostęp do konopi medycznych pozostaje w praktyce symboliczny.
