Od 2 lat ucięło mi zupełnie uczucia i emocje, nie czuję zupełnie nic, działam wyłącznie z perspektywy umysłowej.
Czy są jakieś substancje które były by w stanie pobudzić jakieś ośrodki odpowiedzialne za uczucia i emocje i może choć trochę coś ruszyć w tym temacie?
PS. Mam nadzieję że pytanie nie jest zbyt laickie i nie zostanie skasowane.
ENTEOGENY PRAWEM, NIE TOWAREM!
Układ nagrody kurwą jest.
Jedni tu matki chcieli oddawać za wieczne znieczulenie, inni chcą wpierdalać dragi, żeby pobudzić emocje.
Jakiekolwiek proszki sprawdzą się tylko jak persony dookoła będą na tym samym, inaczej zamienisz swoją apatię na bezmyślne mielenie gębą z blichtrowym zachwytem, w konsekwencji jeszcze mózg se poryjesz.
Sezon na grzybki tuż, tuż bo wiesz, jeżeli odczuwasz to tak po prostu lub z jakiejś przyczyny psychicznej, psychodeliki potrafią zdziałać "cuda" z swoją osobowością. Czy efekt będzie długotrwały? To zależy od ciebie
Raz w życiu 4 ho MiPT, dał radę aby wybostować ego do działania w marzenia na 1,5 miecha, lecz zacząłem walić stymulanty i odleciało to do tej pory w chuj
Kumpel dostał super ego po 4 ho mecie, problem karzącego pamięta do tej pory, pytająć się go o to mówi, że zmienił to co w odbiciu było zwym nawykiem. Ogółem mieli śmieszną walkę xD
może by spróbować moklo/selegininy albo fenibutu może amisulpryd ew. kwetiapiny w małych dawkach
jak ktoś napisał może mianseryna by pomogła choć ma skutki uboczne
z takich lajtowych to może dziurawiec jeszcze ale tutaj nie jestem pewien czy pomoże
do tego wiadomo dieta bogata w minerały i witaminy suplementacja magnez , kakao, banany,kurkuma itp. oraz nofap i sport w miarę możliwości.
znajdz dziewczynę
Zapewne to truizm,ale uzależnienie jest jazdą w dół,gdzie na końcu ląduje się ryjem w rynsztoku.A tam,jak wiadomo, nie ma miejsca na uczucia i różowe okulary.Kłamstwa.oszustwa,kombinowanie wałków ,robienie w chuja wszystkich od rana do wieczora.Dzień w dzień.Przez lata.Czy po czymś takim możliwy jest powrót do wieku niewinności?Nie ma chuja,żeby sponiewierany grzejus z rozjebaną wątrobą i rozpierdzielonym życiorysem miał w bani coś więcej,niż mętny,socjopatyczny kisiel.
Tak bywa,że mający "romantyczne dusze" i piszący wiersze narkusy,którzy zaliczyli uliczny śmietnik i zostali złamani przez nałóg,to właśni owi "wzniośle uduchowieni" z czasem stają się najgorszymi skurwielami.
Ale jak ktoś roi sobie,że z rzeki wyjdzie nieprzemoczony,to niechaj szuka suplementów czy ziółek i niechaj wierzy,że zrekompensują lub przypomną mu one dawno zapomniane uczucia.Powodzenia w poszukiwaniu iluzji.
Co do pomysłu o "dziewczynie" ,jasne to możne się udać,ale musi to być równie popierdolona i pusta panna,bo żadna normalna nie zdzierży związku z mentalnym nastolatkiem patrzącym tępo w gwiazdy.
Od daru bogów do codziennej ucieczki. Co antropologia mówi o naszym związku z alkoholem
Naproksen i LSD w bałtyckich krabach. Jak leki trafiają do morza?
Narkotyki ukryte w papierze? Naukowcy wzięli pod lupę listy płynące do więzień!
Naukowcy z Politechniki Krakowskiej pracują nad innowacyjną metodą wykrywania substancji psychoaktywnych, która może znacząco usprawnić działania służb i laboratoriów. Ich celem jest stworzenie prostego, szybkiego i niedrogiego testu opartego na zjawisku fluorescencji, czyli emisji światła przez odpowiednio przygotowane związki chemiczne.
Narkotyki z dostawą. „Kryształy" i skręty w przesyłce tak jak legalny towar
Zamówienie przez internet, odbiór w automacie paczkowym lub u kuriera – przestępcy przestawiają się na nowy kanał dystrybucji narkotyków – wykorzystują przesyłki pocztowe. Już ponad 86 ton narkotyków – jak pisała „Rz” – trzykrotnie więcej niż w całym ubiegłym roku, skonfiskowało od początku 2026 r. policyjne CBŚP. To „wierzchołek góry lodowej”, bo na rynek może trafiać nawet kilkakrotnie więcej. Dilerzy kamuflują drogę do odbiorcy – narkotyki docierają w przesyłkach, tak jak tysiące legalnych towarów
Ibogaina a uzależnienie od ketaminy: co pokazał jeden opis przypadku
Recenzowany opis przypadku opublikowany w „Frontiers in Psychiatry” opisuje 30-letniego mężczyznę, u którego po podaniu ibogainy ustąpił jednoczesny głód ketaminy, kokainy i alkoholu, a abstynencja utrzymała się przez 17 miesięcy. To relacja o jednym pacjencie (n=1), a nie badanie kliniczne — i właśnie od tego ograniczenia trzeba zacząć, żeby dobrze zrozumieć, co ta praca wnosi, a czego nie rozstrzyga.
