Przedstawie od razu konkrety:
Od ok, 6-7 lat mam problemy z zasypianiem. Na początku była to jedna noc, pozniej dwie, trzy, cztery pod rząd. Teraz różnie bywa sa okresy, że śpie oraz takie, że nie śpie. Ogólnie nie wysypam się jestem przemęczony.
Moją największą zmorą jest jednak zawężony strumień moczu, częstomocz, ogólnie objawy podobne jak przy przeroście prostaty (mam 20 lat), osłabione libido, płytki orgazm (poza tym występują objawy charakterystyczne dla nerwicy, zespołu maniakalno-depresyjnego, depresji, takie diagnozy również wystawiali mi lekarze)
Badałem sie urologicznie u kilku lekarzy, każdy stwierdził, że pod względem fizycznym jest wszystko w porządku. Miałem badaną prostate, badania na obecność bakterii, infekcji, badanie urodynamiczne, które wykazało, że pod pęcherzem nie ma żadnej przeszkody. Zaskakujący jest fakt, że kiedy pierwszy raz zbadał mnie urolog i stwierdzil, że z prostatą jest wszystko ok - przez kilka dni byłem spokojny i wszystko działało tak jak powinno (kilka dni przez cały okres trwania problemu, który wynosi już kilka lat).
Generalnie urolodzy, psychiatra, psycholog, neurolog są zgodni, że problem ma podłoże psychotyczne.
Brałem leki SSRI (anafranil, takie mietowe tabletki, smakujace jak cukierki - ten lek swoja drogą byl najlepszy, wybaczcie bracia ale bylo tego troche i juz nie pamietam wszystkich nazw lekow, które się przewineły, permazinum) , benzodiazepiny (clonozepam, lorazepam), hydroxyzyne, stabilizatory nastroju, lamitrin, absenor - jednak przy żadnym z tych leków objawy związane z pęcherzem i oddawaniem moczu nie ustąpiły.
Czy ktoś z Was zmagał się z podobnym problemem i udało mu się go pokonać. Czy polecacie jakiegoś sprawdzonego lekarza ?
Proszę o porady, szukam pomocy wszędzie gdzie mogę, walczę z tym.
Dzięki i pozdrawiam!
Przeniesiono z "Preparaty lecznicze" - tur3k
tak samo SNRI jak wenlafaksyna- wzmożone przekaźnictwo noradrenergiczne pobudza receptor alfa1.
efemeran pisze:Co do samego strumienia moczu to anafranil jako trójcyklik o silnym działaniu antycholinergicznym może raczej pogarszać sprawę niż ją poprawiać
tak samo SNRI jak wenlafaksyna- wzmożone przekaźnictwo noradrenergiczne pobudza receptor alfa1.
Dodam, że w tej chwili nie przyjmuję żadnych lekarstw. Myślę, że od około pół roku.
Scalono - SRTN
A zupełnie serio spróbuj koniecznie uregulować swój rytm dobowy i sypać regularnie, suplementuj choćby i "głupią" melatoninę i może spróbuj iść w tym kierunku, zacznij leczyć się z problemów ze snem, a powinno być choć odrobinę lepiej. Problemy ze snem szalenie pogłębiają wszelkie zaburzenia psychosomatyczne. Efekt nie będzie natychmiastowy, jednak stworzysz sobie pewne stabilne fundamenty pod dalszą walkę ze swoim problemem, możliwe też, że będziesz całkiem zdrowy, wygląda to lekko jak błędne koło z zaburzeniami snu, które naprawdę musiały być i pewnie nadal są spore, skoro o nich wspominasz.
Bardzo często bezsenność jest głównym objawem depresji. W tej sytuacji część twoich problemów mogłoby okazać się somatyzacjami.
Twoje objawy przy wykluczeniu prostatis, ZUM itp. brzmią jak nadreaktywność pęcherza. Do tego jak sam przyznałeś uzyskałeś częściową poprawę po anafranilu, a lek ten stosuje się w nadreaktywności właśnie z powodu działania antycholinergicznego które obniża impulsację z mięśnia wypieracza. (swoją drogą dlaczego odstawiłeś anafranil?) Oczywiście istnieją też inne farmaceutyki które antagonizują receptory M3 unerwiające mięsień wypieracz jak solifenacyna czy oksybutynina. Możesz też zainteresować się metodą Biofeedback- z tego co wiem w tego typu zaburzeniach ma ona przebadaną skuteczność.
Moim zdaniem powinieneś wybrać się do dobrego psychiatry i urologa zajmującego się nadreaktywnością (oczywiście to dwie różne osoby :) ). Problemy ze snem dają się obecnie łatwo i mało inwazyjnie zaleczyć antydepresantami o profilu sedatywnym jak mianseryna czy trazodon podawanymi na noc, to dobre leki. Powodzenia!
Moje problemy faktycznie zaczęły się pojawiać od czasu kiedy moją bezsenność stała się przewlekłym i nawracającym kłopotem. Nawet kiedy przesypiam całą noc, nie czuję się wyspany. Lecz było to od samego początku spowodowane myślami natrętnymi i dziwnym pobudzeniem.
Anafranil odstawiłem na rzecz innego leku nowej generacji, nie mogę sobie przypomnieć nazwy, dzisiaj przeszukam mieszkanie, żeby znaleźć opakowanie. Psychiatra opisywał ten lek jako dla "biznesmenów", to były tabletki rozpadające się w jamie ustnej o smaku miętowym. To był mój nowy lekarz, zalecił zapomnieć o anafranilu. Ten lek działał też na mnie lepiej.
Po dłuższym okresie brania anafranilu, strasznie się pociłem. Mając stała partnerkę stawało się to niekiedy dosyć problematyczne i irytujące. Nie odczułem poprawy jeśli chodzi o mój pęcherz i wyżej opisane objawy. Po tym leku nie można też prowadzić.
W ogóle nie wiem czy to postęp choroby, czy skutek uboczny zażywania anty-depresantów ale mam stłumione emocje jeszcze bardziej niż w okresie zanim wziąłem cokolwiek. Kiedy idę np. na koncert ulubionego artysty, w ogóle mnie to nie pociąga, nie mogę się na tym skupić, bawić się a wcześniej szalałem. Sprawdzałem to wielokrotnie, chodząc na inne koncerty, innych artystów, inne imprezy. Sex jest emocjonujący w 50% w porównaniu do tego jaki był kiedyś. Praktycznie nic nie jest w stanie wywołać większego, pozytywnego wrażenia. Ale to tak tylko nadmieniam przy okazji, główną przeszkodą są dla mnie te objawy "urologiczne"
Byłem u kilku psychiatrów, brałem różne leki i po pewnym czasie stwierdziłem, że to na nic i odstawiłem wszystkie leki ale być może trafiałem na złych lekarzy. Nie słyszałem o antydepresantach o profilu sedatywnym, na pewno zainteresuję się tym zagadnieniem :) Czy jesteście w stanie polecić jakiegoś lekarza lub klinikę ? Nie ważne skąd... jestem w stanie wszędzie dojechać
Co do anhedonii to cóż, jest to jeden z osiowych objawów depresji i spośród wszystkich symptomów z tego co wiem leczy się stosunkowo ciężko.
Co do lekarza to przejrzyj fora dla chorujących na zaburzenia nastroju- oni mają w tym większe doświadczenie.
No i oczywiście polecam psychoterapię, często jest niezastąpiona.
Czekam z niecierpliwoscia @randomuser118 i bede bardzo wdzieczny.
@SpiralTribe23 mam dokladnie tak samo, a czy masz zawezony strumien moczu?
Z parciem w nocy dokladnie przez to samo przechodzilem @spiraltribe23 ale to akurat przeszlo na szczescie i wstaje ze 3 razy a wczesniej to mialem noce ze co 30min ale pod tym wzgledem to chyba elicea troche glowe ogarnela.
Mąż polskiej noblistki myślał, że "popadł w szaleństwo". Badania nad psychodelikami w PRL
Od 2019 roku trwa złota era medycyny psychodelicznej
Pacjenci szukają ulgi w bólu. Jak zmienia się podejście do medycznej marihuany w Polsce
Spali w lesie i zażywali narkotyki. Policja zatrzymała rodziców trójki dzieci
Jedna z mieszkanek zadzwoniła na policję i poinformowała, że rodzice wraz z trójką dzieci w wieku 1, 4 i 6 lat przez ostatnią dobę przebywali w samochodzie, w lesie. Na miejsce natychmiast skierowano policyjny patrol.
1 dziennie i ryzyko drastycznie rośnie. Alarm: Polacy nic sobie z tego nie robią
Nawet niewielkie ilości alkoholu mogą istotnie zwiększać ryzyko raka jamy ustnej – wynika z badania opublikowanego w „BMJ Global Health”, które szczególnie alarmujące dane przynosi z Indii.
Fałszywy narkotest, prawdziwe konsekwencje. Jak policyjna procedura zniszczyła życie 20-latka
W teorii miał to być rutynowy patrol drogówki. W praktyce - początek koszmaru, który na wiele tygodni wywrócił życie młodego człowieka do góry nogami. Fałszywie dodatni wynik policyjnego narkotestu, medialny rozgłos i społeczny ostracyzm okazały się silniejsze niż późniejsze, prawdziwe wyniki badań krwi. Bo gdy prawda w końcu wyszła na jaw, szkody były już nieodwracalne.