Jedna osoba mi tu napisała, mniej więcej tak "choćby nie wiem jak było chujowo, będę żyć" jak ja to mówię "Alleluja i do przodu" staram/uczę się cieszyć życiem
A substancji jest sporo "dla każdego coś miłego" Pozdro
choroby, wojny, rozpacz,
Wszystkie formy samobója
Przed oczyma stają mi ......
Sam już nie wiem, co robić mam
Nie chcę dłużej smażyć tłuczonego szkła
dość już mam leżenia pod kałużą
ratuj mnie jesienny dobry boże
brazylijski serial już nie cieszy jak kiedyś
nawet sex jest banalny i nie cieszy mnie
może jestem nienormalny, za krótko byłem w wojsku
Albo w lecie jakiś komar adidasa sprzedał mi
znowu mam doła , znów pragnę śmierci
wracają stare leki i nie mogę w nocy spać
Ból przemijania, choroby, wojny, rozpacz
wszystkie formy samobója dręczą mnie, ach kurwa mać !!!
Niech wyjdzie z Ciebie i uklęknie na Twoim brzuchu zwalając cały ciężar swojego ciała na Tobie. Niech wepcha swojego kutasa do Twojej buzi i zacznie penetracje gardła. Tak, żeby Twoje oczy się zaczerwieniły. Aż poczujesz falę ciepłego nasienia w swoim przełyku. Zaczniesz się dusić i wymiotować.
ps. skąd jesteś??
Polecam przerwanie tego "koła bezsilności" i zarejestrowanie się na bezpłatną wizytę u psychiatry NFZowskiego, najprawdopodobniej dostaniesz jakieś SSRI (które może rozwiązać Twoje problemy) i benzodiazepinę do brania DORAŹNEGO. Nie polecam za to kołowania sobie benzo na lewo i rozpoczynania "terapii" na własną rękę, bo to szybciutka i chyba najłatwiejsza droga do wjebania się w BZD, zwłaszcza że na początku ma się iluzję poprawy, tego że ustępują lęki i ogólnie robi się lepiej. Nie. Kiedy przerywasz branie benzo, to cały ten syf wraca ze zdwojoną siłą.
wierzyli do końca i poszli na dno
teraz jeszcze przechylają moją łódź niepewną
odtrącam te sztywne dłonie okrutnie żywa
odtrącam rok za rokiem.
KochamPiwoAleTuczy pisze:Nie chcę iść do lekarza po psychotropy, bo nie chcę gadać z kimś obcym o moich problemach.
Zacznij testować różne grupy substancji, alfabetycznie jedną po drugiej, to w końcu trafisz na coś, co odpowiada twoim oczekiwaniom. Dla każdego to będzie inna substancja, nawet dla jednej osoby najpierw może to być np. jakieś opio, potem feta, potem jeszcze coś innego. Nikt ci nie poda gotowej recepty na drogę w dół po równi pochyłej, lekko nie ma.
Ja wyleczylem sie z depresji metafedronem.
Nie polecam stymulantów na depresję jest chwilowe zwiększenie serotoniny i wydaje się że jest lepiej ale potem zjazdy to że jaciepierdole :-(
EKSUDIPRODZEKTU pisze:(...) ale nie jak slynna Anna Przybylska, bo ona zdechla na raka bo walila zanieczyszczony mefedron. Tak - mefedron! Na koks jej nie bylo stac (..._
Psylocybina w praktyce klinicznej, nie w badaniu. Dane z Zurychu
Polska 2026 wygląda jak Stany Zjednoczone w 1996
O polskim systemie leczenia uzależnień opioidowych - z perspektywy pacjenta po dziewięciu ośrodkach.
Od daru bogów do codziennej ucieczki. Co antropologia mówi o naszym związku z alkoholem
Pięć tryptamin w Schedule I: co ten wykaz realnie oznacza dla naukowca
Amerykańska DEA opublikowała 23 września projekt przepisu, który umieściłby pięć tryptamin w Schedule I — najostrzejszej kategorii federalnej ustawy o substancjach kontrolowanych. Spór nie dotyczy tego, czy ktoś będzie mógł te związki legalnie kupić, bo nie będzie i dziś nie może. Dotyczy tego, ile czasu i pieniędzy pochłonie po tej zmianie zwykłe badanie laboratoryjne. Sam wniosek opisaliśmy w tekście o tym, jak DEA chce zakazać pięciu tryptamin. Tutaj idziemy w konsekwencje.
Badanie: częstsze używanie substancji związane z większym obciążeniem psychicznym
Osoby częściej używające alkoholu, konopi lub stymulantów wykazywały więcej trudności psychicznych, które były też silniej ze sobą powiązane – wynika z badania polskich naukowców. Dotyczyło to m.in. stresu, impulsywności i doświadczeń przypominających objawy psychozy.
22 561 głosów obywateli, miesiące wyczekiwania i projekt, którego Sejm znów nie chce ruszyć
Otrzymaliśmy właśnie kolejną oficjalną odpowiedź z Sejmu w sprawie projektu ustawy depenalizującej posiadanie do 15 gramów marihuany oraz uprawę jednej rośliny na własny użytek (druk nr 2672) – i trudno tu ukrywać nasze głębokie rozczarowanie.
