Zamówiłam przesyłkę poprzez paczkomat do innego miasta, ze względu na mój aktualny tam pobyt.
Niestety ale minęłam się z przesyłką - dotarła ona w poniedziałek a ja dzień wcześniej wyjechałam. Poznałam osobę X, która zgodziła sie na przesłanie ją do mnie, co niezwykle mnie uradowało. X odebrał przesyłkę, dostał dane do wysyłki - wszystko do tej pory idzie tip top. Przesyłka miała zostać nadana dnia następnego - od tego momentu X całkowicie mnie ignoruje.
Zakładając, że dostał się do zawartości paczki, która widocznie była dla niego bardzo apetyczna i postanowił zatrzymać ją dla siebie - czy istnieje jakikolwiek sposób aby ją przeze mnie odzyskać ?
Wiem jak chłopak wyglada, widziałam go na żywo, znam jego dane personalne. Nie posiada on jednak telefonu komórkowego. Biorąc pod uwagę ,że jestem babą mieszkającą 300km od niego - pogróżki wiadomo iż są bezsensowne.
Myślałam o zgłoszeniu tego faktu na policję i zapewne nie byłoby to głupie gdyby nie fakt, że nie są to RC tylko substancje nielegalne.
Pomijając fakt, że jestem głupią naiwną dziewczyną, która uwierzyła w pomoc drugiego człowieka - istnieje jakakolwiek szansa na odzyskanie zawartości/równoważności zawartości czy sprawa jest beznadziejna?
Jakaś burza mózgów, any idea ?
[ external image ]
To ptak ! To Samolot ! Nie. To prawilna chuopaczyna !
Pozdro ! ;-)
Paradoksem jest to, że najbardziej smutno mi już nie z powodu straconych narkotyków, tylko pieniędzy które musze oddać postronnym poszkodowanym :(
Współczuję, fortuna to nie jest co prawda ... ważne że ty jesteś w porządku wobec współposzkodowanych i zwrócisz im kasę.
Myślałem, że na tym forum już nic mnie nie zaskoczy, a jednak.
Nie widzę innej opcji niż zebranie kumpli i przekopanie ćpuna, aczkolwiek szansa że odda hajs i tak jest marna.
I można na prawdę ogarnąć w taki sposob wysyłke, by nie dorobić sie żadnego przypału.
Cóż... 'Co mefedron spieprzyl w waszym życiu ; i bez szurania, wciągnął mnie w długi
Powinnam odpłacić sie jakos typkowi, ale fakt ze sprawa toczy sie na linii 300km utrudnia sprawę.
Oby karma istniała i skurywysyn przećpał sie
A podobno nic nie dzieje sie bez przyczyny...
Pacjenci szukają ulgi w bólu. Jak zmienia się podejście do medycznej marihuany w Polsce
GIF: Nielegalny handel w sieci lekami narkotycznymi zaczyna się od legalnej recepty [WYWIAD]
Spotkanie z MSWiA. Nadszedł czas na odpowiedzialność, a nie kolejne tragedie
Wczoraj oficjalnie złożyliśmy [tj. Wolne Konopie] w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji wniosek o pilne spotkanie z Ministrem Marcinem Kierwińskim. Równolegle przekazaliśmy list otwarty dotyczący tragicznej śmierci 19-letniego Aleksandra oraz innych dramatów, które w ostatnich latach wstrząsnęły opinią publiczną.
Badanie naukowe, które porządkuje temat kiełkowania konopi
Wolne Konopie: "Od lat powtarzamy jedno, że wiedza jest lepsza niż strach, a odpowiedzialność lepsza niż czarny rynek. Nasze hasła „Zmień dilera na farmera” i „Nie kupuj jej, tylko siej” nigdy nie były zwykłą prowokacją. Chodziło nam o zmianę myślenia i w wielu przypadkach ta zmiana naprawdę się dokonała. Uważamy, że jeśli ktoś interesuje się konopiami, powinien robić to świadomie, rozumiejąc podstawową biologię rośliny, procesy jej wzrostu i mechanizmy funkcjonowania, zamiast opierać się na mitach czy czarnorynkowych schematach."
Polskie wyroki a światowa nauka – kto ma rację w sprawie THC?
W Polsce przez lata obowiązywało uproszczone i krzywdzące równanie: wykryto THC we krwi, a więc automatycznie byłeś pod wpływem. Sytuacja uległa pozornej poprawie, gdy Instytut Ekspertyz Sądowych im. prof. Jana Sehna w Krakowie opracował wytyczne, które miały pomóc sądom rozróżnić stan „po użyciu” od stanu „pod wpływem”.
