Dział, w którym omawiane są konkretne kondycje, oraz ich wpływ na i współzależności z efektami środków psychoaktywnych.
ODPOWIEDZ
Posty: 12 • Strona 1 z 2
  • 262 / 2 / 0
Mam problem. 6 razy bylem w psychiatryku w skutek ogromnego przedawkowania alfy pvp, 2dpmp, amfetaminy itp. Byly to wielkie psychozy, slyszalem glosy, widzialem rzeczy ktorych nie ma itp. Zdiagnozowano u mnie schizofrenie jednak do nikogo nie dociera ze byly to objawy spowodowane dragami i ze na czysto nie mam zadnych objawow wytworczych. Caly czas jestem pewny ze mam depresje, mam objawy takie jak ciagly smutek, brak checi i przyjemnosci z czegokolwiek, niechec do wstania z lozka, dol z byle powodu...psychoatrzy ktorych nazwe teraz idiotami, mowia ze to objawy negatywne schizofrenii (bo czasem w schizofrenii wystepuje wypalenie itp) i caly czas przepisuja mi leki przeciwpsychotyczne po ktorych czuje sie, delikatnie mowiac, jak gowno. Dostawalem juz haloperidol, rispolept, olanzapine, solian teraz dostaje klozapol i abilify i po wszystkich tych lelach czuje sie jeszcze gorzej niz bez nich. Bylem na rozmowie z emerytowanym psychiatra ktory niestety nie moze juz wystawiac recept, stwierdzil to samo co ja (ze Ci lekarze to idioci) i ze powinienem dostac paroksetyne albo inny SSRI. Dodam, ze jesli wezme DXM, to przez kilka(nascie) kolejnych dni czuje sie przeswietnie(a DXM dziala jak SRI). Jak mam przekonac psychiatre do tego zeby przepisal mi jakis lek na depresje, a nie kolejny lek przeciwpsychotyczny? Zdaje sobie sprawe z tego ze mam czarno na bialym w mojej karcie zapisy z pobytu w psychiatryku swiadczace o schizofrenii ale KURWA MAC, to vylo po takich dawkach stymulantow, ze powinienem juz nie zyc (np 500mg 2dpmp, 2,5g alfy...). Powiedzialem to wyraznie na ostarniej wizycie a psychiatra odpowiedzial "no tak rozumiem, to co pan mowi to negatywne objawy schizofrenii". Nie wiem jak mam przekonac lekarza do tego ze moje problemy wynikaja z deficytu dopaminy i serotonony w mozgu, a nie ich nadmiaru(jak w schizofrenii). Od jakiegos czasu gdy przepisuje mi kolejne hujstwo przeciwpsychotyczne, to nawet tego nie biore. Obecnie jestem 3 miechy bez zadnych lekow i nie slysze zadnych glosow, nie czuje sie przesladowany itp wiec jestem pewny ze nie mam schizifrenii. Raz dostalem tez odpowiedz ze takie efekty wystepuja na poczatku leczenia i ze po jakims czasie efekty uboczne tych lekow ktore dostaje, mina. Bralem je 2 miesiace zgodnie z zaleceniami i te 2 miesiace mam wyciete z zyciorysu bo nie ruszalem sie z lozka. Dodatkowo mam ogromne problemy ze spaniem. Wyczytalem ze melatonina jest w mozgu produkowana z serotoniny a skoro mi brakuje serotoniny, to logicznie myslac melatoniny tez brakuje. Kupilem melatonine w aptece i bardzo pomagala jednak nie moge jej brac bo dostaje od niej ginekomastii. Prosze o jakies rady, moze zalatwic sobie jakis SSRI na czarno? Jesli tak to jaki? Pytam bo mam taka mozliwosc.
jesli czytasz moj post, wez pod uwage ze jestem cyborgiem pod wzgledem tolerancji
  • 585 / 4 / 0
po prostu odstaw te jebane leki i zobacz czy bez nich bedzie dobrze. mozesz kupic sobie ekstrakt dziurawca (hypericum) albo uzbierać go na łące jeśli poszukujesz SSRI
.
  • 29 / 1 / 0
A może idź na świeżo do jakiegoś innego psychiatry i powiedz tylko, że masz depresję?
  • 1893 / 182 / 0
Jesteś wyprany i prochy ci nie pomogą, tylko jeszcze bardziej pogłębią deficyty. Też celowałbym w zioła, prekursory neuroprzekaźników, prócz dziurawca załatw sobie 5-htp, mucuna pruriens, ashwagandha, żeń-szeń. Nie ma sensu kłócić się z lekarzem, on po prostu wystawił odpowiednią diagnozę, niezależnie od przyczyny.
  • 867 / 18 / 0
Dlugi, dlugi odwyk jest koledze potrzebny. Jak chcesz robic z siebie kroliczka farmaceutyczka, to mozesz chodzic do kolejnych psychiatrow i kazdemu wciskajac inny bajer brac leki, jakie chcesz.
Uwaga! Użytkownik extraviado nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 34 / 1 / 0
Kolega wyżej ma rację. Nie ma co nikogo przekonywać. Psychiatria i wszytskie dziedziny z psych- na początku są obarczone takim błędem we wszytskich diagnozach (poza tymi oczywistymi) , że szkoda gadać.
Zmień psychiatrę. A zanim go zmienisz to ze 2 tygodnie abstynencji od wszytskiego i woda na popitkę.
  • 67 / 1 / 0
Skoro stary psychiatra dobrze(wg. Ciebie) postawił diagnozę, a tylko nie może wypisywać recept, to jaki problem recepty(tudzież leki) załatwić w innym miejscu bez niepotrzebnych pogadanek? Lecz się u emeryta, który Ci odpowiada, a środki farmakologiczne do tego motaj.
"Dzień dobry." Adam Mickiewicz
  • 367 / 7 / 0
Zmień dilera re et może teraz być problem z uwagi na ZIP
Uwaga! Użytkownik wujciodobrarada nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 3523 / 54 / 0
Ja mam ten sam problem co thalchemist. Jakieś 4 lata temu zdiagnozowano u mnie schizofrenię, ale tylko ja wiem,że to z przećpania. Nie będę tutaj wypisywał co działo się w mojej głowie bo nie o to chodzi w tym wątku. Generalnie z tego co wyczytałem to objawy schizofrenii mogą pojawić się podczas większego wysiłku umysłowego lub zmęczenia nawet jeśli nie bierzemy żadnych dragów. Osobiście jem od tamtego czasu olanzapinę w ilości 30 mg dziennie i nie chodzi tutaj o złagodzenie objawów schizofrenii a tylko lepszy sen. Ćpam do tego różne rzeczy i na razie jestem zdrów, nie mogę tylko wpadać w kilkudniowe ciągi i brak snu.Kolega widzę brał też 2 dpmp które to bardzo szybko wywołuje objawy tej choroby.
  • 65 / / 0
Mi też zdiagnozowali schizofrenię, bo moja osobowość wpisuje się w jej kanony, no a po psychodelikach przecież zostają jakieś 'strzępy'. Przynajmniej mi zostały.
Tylko że oni są często głusi na argument, że to nie schizofrenia, a od narkotyków, ponieważ powołują się na święty argument z podręczników, że narkotyki powodują/wywołują/budzą schizofrenię.

Mądra po szkodzie, polecam na przyszłość nie informować o widzeniu rzeczy których nie ma.
A leki na schizofrenię to często naprawdę obciążenie dla człowieka, bo chociaż ich podstawą ma być wytłumienie lęków, to maja efektów ubocznych od chuja i jeszcze trochę. Naprawdę nie raz byłam zszokowana tym na jakich podstawach oni to wypisują.
- Wtedy w siedemdziesiątym siódmym mieliśmy dobry pomysł.
Pamiętasz to plucie? Trzeba było utopić cały jebany świat w ślinie
- Szkoda, że w ustach nam zaschło...
ODPOWIEDZ
Posty: 12 • Strona 1 z 2
Artykuły
Newsy
[img]
Co dzieje się w mózgu pod wpływem psychodelików? Nowe badanie daje odpowiedzi

Psychodeliki mogą sprawiać, że ludzie doświadczają siebie i świata w uderzający sposób – kształty ulegają przeobrażeniom, dźwięki zniekształceniu, a niekiedy dochodzi nawet do zaniku poczucia własnego „ja”, zjawiska określanego jako „ego death”. Jednak to, co dokładnie dzieje się w mózgu, by wywołać takie wrażenia, wciąż nie jest w pełni zrozumiałe.

[img]
Narkofabryka w dawnej stadninie

Funkcjonariusze CBŚP i SG zlikwidowali w województwie śląskim nielegalne laboratorium narkotyków syntetycznych. Podczas realizacji zatrzymano na gorącym uczynku dwóch mężczyzn, a także zabezpieczono ponad 44 kilogramy gotowego narkotyku Alfa-PVP o czarnorynkowej wartości szacowanej na 3,5 mln zł oraz tysiące litrów substancji wykorzystywanych do jego produkcji.

[img]
Cyfrowe klony ludzkiego umysłu. Naukowcy testują psychodeliki na wirtualnych mózgach

Wyobraź sobie, że lekarze mogą przetestować wysoce eksperymentalną terapię na Twoim mózgu, w ogóle nie podając Ci leku.