Jako że jest to mój pierwszy post na tym forum, to prosiłbym o wyrozumiałość i jeżeli coś nie gra to niech admini przeniosą ten temat do odpowiedniego działu.
Z góry uprzedzam że na drugach się nie znam.
Zaczynam
Kilka lat temu zobaczyłem animowany film na youtubie na którym gość podłącza się pod glukozę i "odpływa w kosmos".
Filmik nazywa się
The Deep Dive Syndrom ("Le syndrome du scaphandrier") *HD*
Przez kilka lat nurtowało mnie, że substancja, bardzo dostępna, w miarę tania, legalna, i chyba wogóle nie wykazująca szkodliwych działań na organizm może powodować high.
Szukałem trochę w internecie, pytałem się ludzi i nic się w zasadzie nie dowiedziałem oprócz tego, że używa się jej w szpitalu jeżeli ktoś pokarmów nie może przyjmować, czyli kroplówka. Jedynie ojciec jak wylądował na detoxie (alkohol) to mówił że po glukozie poczuł się lepiej. Teraz patrzyłem na hypa i przeczytałem że dilerzy rozcieńczają magiczne substancje glukozą żeby wykiwać klienta. W zasadzie żadnej rewelacji nie ma, ale przeczytałem jeszcze jeden artykuł na hypie o legalnych substancjach http://hyperreal.info/legal_highs_zwiez ... oaktywnych i na końcu artykułu oczywiście jest 10 przykazań narkomana, gdzie jest napisane, że przy próbowaniu małych dawek najlepiej poprzedzić je głodówką, aby opracowac idealną dawkę dla siebie i żeby magiczne substancje nie wchodziły w rekację z pożywieniem lub używkami.
I teraz tak sobie skojarzyłem te informacje i doszedłem do wniosku, że jeżeli zażycie glukozy poprzedzimy ostrą głodówką, to dostarczenie organizmowi łatwo przyswajalnych cukrów może spowodować high. Jeżeli wkręcimy sobie podczas głodówki jakąś depresję to efekt może być jeszcze lepszy : D (euforia i takie tam). Idąc tym tokiem rozumowania nie dziwię się że po rozcieńczonych narkotykach można mieć podobny high, ponieważ efekt glukozy może zastępować mniejszą ilość magicznej substancji, a zazwyczaj ludzie chodzący do szamanów nie są wagi ciężkiej.
Z jednej strony dobrze bo człowiek się mniej truje, z drugiej źle bo jesteśmy rolowani przez szamanów.
I na koniec podsumowanie w formie pytania czy ktoś wie czy glukoza może powodować fazę? Czy efekt glukozy (zażycie po głodówce) jest wogóle możliwy ? Jak wyżej mówię że na dragach się nie znam i moja szamańska wiedza bazuje bardziej na medialnych stereotypach.
To tak jakby filozof o wycięciu migdałków pisał . Zero pojęcia i pełno zasłyszanych głupot .
Hipoglikemia .... chłopcze poczytaj trochę... proszę .
chcesz na matkę/żonę/kochankę z nożem skakać ? :scared:
mieliśmy takie przypadki , koleś z pierwszego piętra skakał i uciekał w slipkach :nuts: . Ale nie miał sił i szybko padł .
To nie jest kur-a zabawa .
Weź kup acodina i będzie lepiej , bo chociaż karetka nie będzie musiała lecieć :finger:
scalono - vv
shrank dzięki za odpowiedź o hipergilkemii... jednak jest to możliwe, ale potrzebna jest niezła głodówka. Sama glukoza nie jest szkodliwa dla organizmu (w normalnych dawkach), ale sztuczna hipoglikemia już tak i może doprowadzić do śmierci czy obumierania mózgu. Ewentualnie balansowanie na granic może kogoś zadowolić, ale po co się tak męczyć.
nie pisz posta pod postem - vv
Narkomani i nędza. Niemcy wolą się tu nie zapuszczać. "Sytuacja nie do przyjęcia"
Grzybki zmieniają połączenia w mózgu. Czy to dobrze?
Dlaczego ograniczenie marihuany do listy chorób to katastrofa dla pacjentów – historia Adriana
Picie we wczesnej dorosłości powiązane z problemami poznawczymi w średnim wieku
Stres i alkohol idą w parze. Alkohol może pomagać w radzeniu sobie ze stresem, ale jednocześnie zmniejsza zdolność mózgu do samodzielnego rozwiązywania problemów. To może prowadzić do częstszego sięgania po kieliszek, by poradzić sobie z kolejnym stresem. Z drugiej strony pijąc więcej narażamy się na większy stres z powodu złych decyzji podejmowanych pod wpływem alkoholu. Pojawia się samonapędzający się mechanizm, z którego trudno się wyrwać z powodu zmian w mózgu. Naukowcy z University of Massachusetts Amherst donoszą, że picie alkoholu w celu radzenia sobie ze stresem we wczesnej dorosłości ma negatywny wpływ w wieku średnim, nawet jeśli przez kilka dekad nie piliśmy.
Ekspert: szkodliwość kawy jest mitem
Kawa, do niedawna uważana za używkę, w świetle najnowszych badań wykazuje liczne korzyści zdrowotne: obniża ryzyko nadciśnienia tętniczego, chorób serca i kamicy nerkowej, wspiera zdrowie wątroby i naczyń, zmniejsza stan zapalny oraz ryzyko zgonu. Warunkiem jest, aby pić ją w sposób regularny i umiarkowany - podkreśla lek. Stanisław Surma.
Rzeczniczka praw dziecka apeluje o edukację w zakresie skutków dopalaczy
Rzeczniczka praw dziecka ponowiła swój ubiegłoroczny apel skierowany do Ministerstwa Edukacji Narodowej o podjęcie działań edukacyjno-informacyjnych na temat szkodliwości dopalaczy we wszystkich placówkach oświatowych. Problem jest powszechny, a obecny wśród dzieci i młodzieży trend sięgania po dopalacze nie maleje. Jak pokazują statystyki, z roku na rok jest coraz więcej przypadków zatruć spowodowanych sięganiem po substancje psychoaktywne.
