Jak fazuję po stymulanto-euforykach zawsze robię to samo. Zakładam słuchawki na uszy i tańczę lub chodzę po pokoju. Zamykam wtedy wszystkie okna. Słuchawki też najlepiej żeby były takie duże i zamknięte. Im bardziej jestem odizolowany tym lepiej się czuję, a chodzenie po pokoju chyba w jakiś sposób imituję tanieć i naprawdę dużo lepiej się czuję wtedy. Czasami po prostu się gibam stojąc w miejscu..
Polecam na jakiejś euforycznej fazie włączyć sobie na youtubie Tomorrowland After Movie 2011/2012. 2010 też daje radę, ale przy tych 2 poczujecie coś niesamowitego
Ah te noce na metafedronie i Steve Aoki - Mr. Taxi
W przypadku psychodelików czyli tripowania staram się tylko o jak najfajniejsze/wygodniejsze miejsce do spędzenia tego czasu - domek w lesie albo balkon np. i oczywiście słucham muzyki.
Do psychodelicznych tripów polecam te 2 kanały na youtubie. Muzyka którą ten gość wrzuca jest po prostu niesamowita idealnie pasuje do psychodelicznych stanów. Moim zdaniem :D
http://www.youtube.com/channel/UC5nc_ZtjKW1htCVZVRxlQAQ
http://www.youtube.com/channel/UCLTZddgA_La9H4Ngg99t_QQ
Zarzucałem parę razy psychodeliki na imprezach goa-rave, no to wtedy inna bajka i inne przeżycie.
Dysocjanty: Od dawna nie jem dysocjantów, ale najlepiej wspominam wzniosłe ambienty + łóżko.
Stymulanty: Czasem w pubie ze znajomymi, bądź na jakimś koncercie blackowym. 5 browarów, ściecha i wio na pogo :).
Jaranie: Gram w gierki, słucham muzyki, albo uprawiam seks. Czasem wychodzę na rower, pojeździć po lesie, a potem gotuję finezyjne potrawy.
Pragnący śmierci — nie czekam już na nic.
I znów dzień wstaje, brzask bije z otchłani,
Powraca męka codzienna istnienia.
Stymulanty - muzyka, żywa i żeby się podobała, do tego znajomi i dobre nastawienie.
’this could be heaven or this could be hell’
Then she lit up a candle and she showed me the way
There were voices down the corridor,
I thought I heard them say...
Welcome to the hotel california
Ja to wciąż nie rozumiem, że ten kwas to w sumie jakby jaki robal się pacyfistyczny na tym pszenżycie zalągł i zejść nie chce,
-proszę to spierdolić
-sir, nie rozumiem rozkazu sir
słowa znikały szybko równie jak gwizd z ich maszynowych spluw.
ale i nie takie plazmy to by wytrzymały.
no, jednak ta teoria nie taka głupia, chłopaki.
Psychodeliki wzmagają pewność siebie w durny sposób, alkohol jak to alkohol, marijuana- niesamowita wręcz paranoja, opiaty- wyjebane ale nie moge wstac zeby zajebac tego wyjebane zzzzz komar,
muszkat to i tak jakby muszkatelem sie srogo i zielem palnym ukopcić.
Wiecie, że Europejczycy przed odwiedzeniem Indian zapomnieli o słowie wdychać, gdyż cały czas pili i jak zobaczyli czerwonego co się fajką zaciąga to jak i oni flaszką
i tutaj mamy wymianę trucizn, transkontynentalną i niesamowicie zabójczą dla obu stron
wóda, marycha, zagrycha
-Ja jestem najpiękniejsza- dostojnie rzekła Wódzia
- Wudzia to do brudzia- splugawiła alkoholizm i uśmiechnęła się Marysia
Pani Z. się nie wypowiedziała, ale i tak każdy by chrupał.
-Wspaniały, przepyszny wręcz wybór i smak ich niezgorszy- z miną znawcy skrzywił się Kones, nadworny kosztowacz trucizn.
Arszenik, cykuta, ludzie truli lekami od wieków.
Ach, wspaniałe doznania przypominające to depresję układu oddechowego, jak i mózgowe grzybice.
Gorączka przypominająca malaryczną, z zimnem i dreszczami.
Och Puff to każdy zna Tu
Od daru bogów do codziennej ucieczki. Co antropologia mówi o naszym związku z alkoholem
Psychoaktywny kameleon. Dlaczego marihuana to nie psychodelik?
Rekordowe konsultacje: Polacy mają dość karania za roślinę.
Za "przekąski" z Kalifornii grozi mu 20 lat więzienia
W paczce z Kalifornii do Polski miały być przekąski. Funkcjonariusze Służby Celno-Skarbowej w Warszawie otworzyli puszki i znaleźli susz roślinny. Okazało się, że to była marihuana. Zarzut związany z przemytem usłyszał 22-latek.
Jad ropuch i grzyby halucynogenne. Big Pharma stawia na nowe preparaty
>Giganci rynku farmaceutycznego ruszają z inwestycjami w opracowanie leków bazujących na substancjach halucynogennych. Zielone światło dla nowych medykamentów daje administracja Donalda Trumpa - przekazała stacja CNBC.
Medyczna marihuana a autyzm — 18 miesięcy obserwacji 130 pacjentów
Brytyjscy badacze prześledzili losy 130 dorosłych osób w spektrum autyzmu leczonych produktami z konopi przez półtora roku. To najdłuższa obserwacja tego typu na świecie. Poprawa w zakresie lęku, snu i jakości życia była wyraźna po miesiącu — i systematycznie topniała przez kolejne siedemnaście. W tym samym czasie mediana dawki THC wzrosła z 20 do 192 mg dziennie.
