Dział poświęcony wpływowi substancji psychoaktywnych na działalność człowieka.
ODPOWIEDZ
Posty: 79 • Strona 1 z 8
  • 124 / 1 / 0
Macie tak pewnie czasami, że zjebiecie coś w życiu i zaraz dopada was seria niefortunnych wydarzeń aż zmierzacie ku upadku i albo z tego się wyplątacie albo jedyne co was uratuje to sięgnięcie i odbicie się od dna. Jak sobie z tym radzicie? Jak układacie sobie plany/obowiązki/decyzje. Wpierdalacie psychodeliki? Pomaga wam to? :scared: jakoś chujowo ten post napisałem, ale może się przyjmie
  • 4807 / 272 / 0
Jak ktoś ćpa psychodeliki nic mu nie pomogą.
Ja otchłań tęcz, a płakałbym nad sobą
jak zimny wiatr na zwiędłych stawu trzcinach
jam błysk wulkanów, a w błotnych nizinach
idę jak pogrzeb z nudą i żałobą.
Na harfach morze gra, kłębi się rajów pożoga
i słońce, mój wróg słońce! wschodzi wielbiąc Boga.
  • 124 / 1 / 0
nie chodzi mi o ćpanie, w sensie, nie odbieraj tego tematu jako "układanie sobie życia po ćpaniu" chodzi mi o zupełnie inne sprawy, typu: zaniedbywanie codziennych obowiązków, zjebanie szkoły, zjebanie pracy, nie wiem, nieogarnianie, zawodzenie przyjaciół, masa innych przyziemnych ludzkich spraw, jak i zdrowie psychiczne, fizyczne
  • 4807 / 272 / 0
Co więc sprawia, że powstały u Ciebie te problemy?
Ja otchłań tęcz, a płakałbym nad sobą
jak zimny wiatr na zwiędłych stawu trzcinach
jam błysk wulkanów, a w błotnych nizinach
idę jak pogrzeb z nudą i żałobą.
Na harfach morze gra, kłębi się rajów pożoga
i słońce, mój wróg słońce! wschodzi wielbiąc Boga.
  • 232 / 6 / 0
Chodzi Ci o taki moment, w którym jesteś zagoniony w róg, nie masz żadnych sensownych kart w ręku, a jedyne co to ucieczka albo absolutna, totalna szczerość w działaniu (decyzja, wybór, etc)....? to tak, miałam coś takiego i nie miałam nawet pojęcia, że tak się stanie po zjedzeniu tego czegoś, co tak naprostowuje mózg. I mam na myśli takie sytuacje życiowe, które wcześniej przerażały, paraliżowały i zaważały na całej pieprzonej przyszłości.
Teraz fajnie by było znaleźć kolejny "środek" do kolejnych etapów zmian...


"Głupotą jest bać się tego, czego nie można uniknąć"
P. Syrus


  • 168 / / 0
Właśnie w takich momentach nie zażywam żadnych substancji. Totalna trzeźwość i analizowanie problemu/życia. Naprawdę nie ma sensu, przynajmniej według mnie, wtedy sięgać po jakiekolwiek narkotyki żeby niby przemyśleć kilka spraw. Jeśli ktoś ma inne myślenie to wtedy jest najprostsza droga do uzależnień, jest poczucie że to one pomogły.
  • 1294 / 8 / 0
Życiowy plan ułożyłem, jeszcze parę lat i myślę, że będzie spełniony.
  • 89 / / 0
ja teraz jestem w takiej sytuacji. studia spierdoliłem, prace właśnie rzuciłem (bo chujowa była) i teraz okazuje się nie mam już gdzie mieszkać. :D jedyny możliwy wybór to uciekać za granicę. no i właśnie się do tego zbieram wewnętrznie, bo to będzie duży skok dla mnie. o dziwo od 3 tygodni nie zażyłem żadnej substancji psychoaktywnej i wygląda na to, że na razie przy tym pozostanę. w ciągu dwóch tygodni sprawy powinny być już przybite i będę wiedział co dalej. pozdro. :)
Act without expectation - Lao Tzu.
Spoiler:
  • 196 / 1 / 0
Zmiana środowiska związana z wyjazdem za granicę jest dobrym pomysłem. Nie ma co kombinować i filozofia prawić - pieniądz cieszy każdego na wiele sposobów nie tylko, jako środek do zakupu narkotyków. Jak pozarabiasz uczciwie stawki w funtach czy euro i będziesz mógł sobie pokupować rzeczy, to Ci się szybko zmieni punkt widzenia. Przyjemności owszem, ale zatracanie się w nich, to tylko patologia. Lepiej sprawdzają się cele i ich osiąganie, a więc na tym oparłbym układanie życia.
  • 992 / 25 / 0
U mnie kluczowym przełomem w życiu było zdobycie wiedzy z czego składa się moja psychika i gdzie znaleźć źródło motywacji. Szkoda jedynie, że błądziłem tyle lat i po prostu nie znalazłem odpowiedniej książki/żródła informacji (niestety rodzice nie potrafili mi przekazać podstawowych informacji o ludziach i tego jak są zbudowani - głównie ich psychika), w której ktoś już do tego doszedł. Bo są tacy ludzie.

Ja doszedłem do tego drogą analizy, dedukcji. Pomagał mi w tym też psychodelik, ale 75% jest to praca późniejsza. Psychodelik daje Ci pomysł i zrozumienie pewnych cegieł świata - do reszty musisz dojść sam/sama.

Ignorancją jest lekceważyć potęgę wiedzy i nauki którą dotychczas osiągnęła cywilizacja, gdy szuka się rozwiązania swojej sytuacji życiowej. Taka wskazówka ode mnie.

Są ksiązki, nauczyciele, wykładowcy, inni ludzie, INTERNET!

Jeżeli nie macie punktu zaczepienia...

Korzystajcie z tych źródeł, pogłębiajcie wiedzę o otaczającym nas świecie i ludziach, a wreszcie zobaczycie, że znajdzie się i dla was miejsce na tym świecie - znajdziecie swój azyl.

@up jak najbardziej popieram Twoje ostatnie zdanie. Również tak uważam i stosuje się do tego.
Ostatnio zmieniony 25 lipca 2013 przez Wildzen, łącznie zmieniany 3 razy.
ODPOWIEDZ
Posty: 79 • Strona 1 z 8
Artykuły
Newsy
[img]
Ibogaina a uzależnienie od ketaminy: co pokazał jeden opis przypadku

Recenzowany opis przypadku opublikowany w „Frontiers in Psychiatry” opisuje 30-letniego mężczyznę, u którego po podaniu ibogainy ustąpił jednoczesny głód ketaminy, kokainy i alkoholu, a abstynencja utrzymała się przez 17 miesięcy. To relacja o jednym pacjencie (n=1), a nie badanie kliniczne — i właśnie od tego ograniczenia trzeba zacząć, żeby dobrze zrozumieć, co ta praca wnosi, a czego nie rozstrzyga.

[img]
Rozebrali LSD na części. Zostało działanie bez wizji

Zespół z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Davis podszedł do LSD tak, jak inżynier podchodzi do urządzenia, którego nie rozumie: rozłożył je na części i sprawdził, bez których nadal działa. Praca ukazała się we wrześniu 2026 roku w „Proceedings of the National Academy of Sciences”, a jej autorem korespondencyjnym jest David E. Olson, dyrektor Institute for Psychedelics and Neurotherapeutics.

[img]
Marihuana zmniejsza stres? To nie musi być prawda

Regularni użytkownicy konopi często deklarują, że marihuana pomaga im w walce ze stresem. Najnowsze ustalenia naukowców pokazują jednak, że subiektywne poczucie ulgi w dużej mierze wynika z efektu placebo. Choć THC faktycznie wpływa na niektóre wskaźniki fizjologiczne, inne pozostają bez zmian, a część – jak tętno – wręcz rośnie. Badanie przeprowadzone przez naukowców z Washington State University oraz Arizona State University objęło 120 osób regularnie sięgających po marihuanę. Eksperyment przeprowadzono metodą podwójnie ślepej próby (ani uczestnicy, ani badacze nie wiedzieli, kto otrzymuje substancję czynną).