Dział poświęcony wpływowi substancji psychoaktywnych na działalność człowieka.
ODPOWIEDZ
Posty: 5 • Strona 1 z 1
  • 3 / / 0
witam i zapraszam do rozmowy na ten temat, z mojej perspektywy chodzi o zderzenie dwoch uzaleznien w jednym toksycznym zwiazku. Raz jest zajebiscie a na ogol chujowo. Chcialbym zeby wszyscy ktorzy maja problemy z takim (lub podobnym - hazard itp) kompulsywnym zachowaniem jakos sie wypowiedzieli, ja sie odcinam od sadow wartosciujacych, ale forum to forum. sorry za brak polskich literek.
  • 1615 / 29 / 0
Osobiście nie mam takiego problemu, ale znam kilka przypadków borykających się z tym tematem. Wygląda to tak, że albo oboje partnerów coś przypierdala, albo jeden tak a drugi nie. Są ze sobą raz się by pozabijali a za chwile wielka miłość.

Np. Facet palił bakę codziennie od jakiś 15-20 lat z małymi przerwami, kobieta dość często pizgała fetę. Byli parą 4 lata. Ogólnie pomieszanie z poplątaniem. Lacha odpierdalała jakieś fochy. WIecznie się o coś pruła. Dame zgrywała. Ten jej jechał równo, bo sobie nie pozwoli żeby kobieta mu zarządzała. A jak potrzebowała dragów to zaraz była inna. Miła i uprzejma. On jej wszystko zawsze ogarniał. Związek na przemian: wojna-miłość-wojna-miłość. Aż pewnego razu dojebał ją z jakimś typem jak się obściskuje na baletach. Ona dostała ze dwa liście, typa pobił do nieprzytomności i tak się skończyło to love story.

Inny przykład. Facet pali bakę dzień w dzień, kiedyś piguły hurtowo a teraz koks. Jest z lachą dużo młodszą od siebie, ma z nią dziecko. I jeszcze ma syna 10 letniego z poprzedniego związku. Ona nic nie ćpa ale jest z jakieś patologicznej rodziny gdzie starzy chleją, psycha jej siada mimo młodego wieku. Bierze jakieś leki. I to samo. Raz wielka miłość, że aż kurwa słodko. A później jazda na całego. Darcie mordy obrzucanie się wyzwiskami. Wyrzucanie z chaty itp.

Raz przypadkiem trafiłem na awanure na ulicy. Sobota, wieczór, godzina późno wieczorna, deptak w centrum miasta. Lacha zaryczana wylatuje z bramy a za nią jakiś dobrze zbudowany typ i od kurwy, suki, szmaty się drze. Szarpie ją. Ona go od śmiecia, chama i chuja wyzywa . Byli nachlani a on jeszcze naćpany. Pchnął ją na ścianę, ona upadła. Jak się podnosiła, to jej liścia sprzedał. Przewróciła się na glebe i ryczy. Kurwa przesadził. Rozumiem nerwy ale żeby rzucić kobietą o ściane i jeszcze jej liścia z całej hały sprzedać jak wstaje to już było za dużo.

Więc dochałem do typa i mu bombe sprzedałem. Zachwiał się ale nie padł. Naćpany był więc nie czuł za wiele. Sprzedałem mu z drugiej strony i jeszcze butem poprawiłem. Wyjebał się, ryj rozjebany. Ale wstał i mi zajebał. Zaczeliśmy się tam prać równo. W końcu weszły czysto trzy sztuki i padł. Szczena złamana bankowo, możliwe że kilka zębów wyjebane i pewnie kilka żeber złamanych. Ryj aż miał fioletowy. Silny skurwiel był i ostro naszurany. Też nie wyszedłem bez szwanku, ale kurwa nie mogłem przejść obojętnie.

A ludzie stali i patrzeli, darmowe widowisko kurwa. Kółeczko widzów, którzy szukają sensacji. Pierdoleni, wscibscy gapie, któzy chętnie popatrzą ale sami jak widzą awanture to ryj obracają w drugą stronę i udają że nie widzą! Chuje!

Podsumowując te moje wywody. Tam gdzie w związku narkotyki są na codzień, to jest jak w temacie - "raz euforia a raz depresja". I nie ma odstępstw o regóły. Alkoholizm i narkomania na codzień tworzy patologię.
  • 825 / 14 / 0
A ludzie stali i patrzeli, darmowe widowisko kurwa. Kółeczko widzów, którzy szukają sensacji. Pierdoleni, wscibscy gapie, któzy chętnie popatrzą ale sami jak widzą awanture to ryj obracają w drugą stronę i udają że nie widzą! Chuje!
Rozumiem świetnie, ja dwa razy się poźlignąłem na mojej bezinteresownej pomocy, 2 razy w ciągu roku, właśnie takim pijanym czy naćpanym parkom. Co nie zmienia faktu że jeszcze raz bym pomógł.

Jedna to gdy wracaliśmy z popołudniowej zmiany. Akurat nas 3 na przystanku, nieopodal był spory lasek. Jakaś typiara od strony tego lasku krzyczała "puść, zostaw mnie!!". Pierwsze co każdy by pomyślał to że jakiś zboczuch chce wciągnąć babkę w las. Ruszamy, z daleka widać że gość ją tłucze po mordzie, szarpie i próbuje pierdolnąć nią o drzewo. Jak nas zobaczył momentalna zmiana frontu "Co panowie??, my się tylko kłócimy " pizda w oczach, a że widzieliśmy co wyprawiał, jego chęć do walki, zaproponowaliśmy mu solówkę z najmniejszych z nas. Typiara rzuciła się gościowi na szyję i prosi nas żebyśmy nic nie zrobili jej manowi. Żałosny widok, odpuszczamy i wracamy na przystanek.
Za kilka minut podjeżdża do nas radiowóz, z tą laską na pokładzie, wysypują się tak jakbyśmy my oprawili tą panienkę.
Żenująca sytuacja bo została uratowana od większego wjebu i oskarża nas że my chcieliśmy pobić jej chłopaka i ją.
Szybko im nakreśliliśmy sprawę, my trzeźwiutcy, zaczęli maglować typiarę kto jej wjebał, no i się przyznała że chciała aby na nas to poszło bo przed rodziną wstyd że chłopak ją pobił, zaręczeni, wesele zamówione..
Sam gliniarz powiedział wtedy że często jeżdzą do takich parek. Gdzie ona błaga na kolanch że to jeden jedyny raz i żeby go nie zabierali, idą po rozum do łba gdy mają już konkretnie i nie cierpi tylko ona. Nie wiem czy jej wjebali sprawę za zgłoszenie nie popełnionego przestępstwa, fihtera znaleźli jak siedział posrany ze strachu w lasku w krzakach.

Newsów w lokalnych gazetach też nie brakuje. Słowa kluczowe: zabójstwo, alkohol, nóż, konkubina, libacja, kamienica
  • 232 / 6 / 0
Nie wiem dlaczego, ale takie rzeczy mnie po prostu śmieszą. Raz tylko byłam w takiej sytuacji, kiedy się z exem pokłóciliśmy i najechaliśmy na siebie, skończyło się awanturą, awantura seksem.
Takie akcje mnie bawią i w połowie kłótni zaczynam się po prostu śmiać i obracać wszystko w żart, ja się chyba nie umiem tak do końca kłócić a już na pewno nie tak, by szło do rękoczynów (w ogóle jak można kogoś uderzyć?!).


"Głupotą jest bać się tego, czego nie można uniknąć"
P. Syrus


  • 440 / 31 / 0
Ja sobie z tym radzę both. Śmieszne, przecież obie te rzeczy istnieją najdłużej na świecie, jak można sobie z tym nie radzić. :()()()()(). Mam sexu, narkotyków i rock'n'rolla po pachy, a jak mi sie nie chce to nie mam ot co, problem rozwiązany. Jak kobieta chce rządzić to ją zlewacie, jak chcecie nią rządzić to jej rozkazujecie łoho, proste. Po co na nie krzyczeć i się kłócić z nimi? Nie zasługują na to.
Ostatnio zmieniony 13 lipca 2013 przez rencznik, łącznie zmieniany 1 raz.
Uwaga! Użytkownik rencznik nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
ODPOWIEDZ
Posty: 5 • Strona 1 z 1
Artykuły
Newsy
[img]
Marihuana może uszkadzać serce

Obszerne badania wskazują, że używanie marihuany ma związek z różnymi chorobami serca i gorszym funkcjonowaniem naczyń krwionośnych. Gorszy stan naczyń zaobserwowano także u osób przyjmujących THC doustnie, bez palenia suszu.

[img]
Cały grzyb a czysta psylocybina: co naprawdę pokazał model obliczeniowy

Pytanie krąży po literaturze od dekady: czy psylocybina wyjaśnia całe działanie grzyba, czy tylko jego część? Praca zespołu z University of the Free State, opublikowana 16 marca 2026 roku w Scientific Reports, próbuje odpowiedzieć na nie narzędziami chemii obliczeniowej.

[img]
Zgrzany worek w plecaku rowerzysty nie wystarczył. Policjanci wyczuli temat

Narkotyki miał w termicznie zgrzanym worku, ale uwagę policjantów zwrócił zapach marihuany. Kontrola 24-latka jadącego rowerem elektrycznym zakończyła się odkryciem kilkudziesięciu porcji mefedronu i marihuany w jego plecaku. Mężczyzna trafił na miesiąc do tymczasowego aresztu.