Ja proponuję taki podział:
Astraliki(Nowa nazwa, możecie wymyślić inną, przydałaby się jakaś nowa) dzielą się na enteogeny i halucynogeny, inaczej delirianty. Enteogeny z kolei dzielą się na psychodeliki, dysocjanty, kannabinoidy i empatogeny. Psychodeliki dzielą się na lizergamidy, tryptaminy i fenetylaminy. :)
Kanabinoidy wrzucił bym na równi do dysocjantów. Nie przypadkiem salvia uderza marihuanopoddobnym kopniakiem.
Kannabinoidy to połączenie psychodeli i dysocjacji, zdecydowanie powinny być osobną grupą.
Co do astralikow, to ja nie wiem.
Bożyszcze niedojebów, biblia degeneratów.
CosmoDo pisze:Przed zadaniem pytania skonsultuj się ze sobą"
Chodzi głównie o to, że nie wiem, jakiej nazwy użyć, gdy mam na myśli zarowno psychodeliki, dysocjanty, delirianty itp. Poza tym wg wikipedii tą główną nazwą są psychodeliki, ale za psychodeliki uchodzą substancje typu LSD, grzyby... No, wiec jest bałagan.
wycieczkowce, maczankowce, majaczeńce, odklejaki i przytulaki z nazwą ogólną latawce.
Chyba wiadomo, które są które. Może być?
Oślepnąć, ogłuchnąć, zrobić albo przeżyć zamach
Mogę spędzić życie tak jakbym żył sto lat
Kochać i być kochanym i zostawić swój ślad
Czy to jest w nas i musimy spaść nisko?
Co? Możemy wszystko!"
Raport: w Europie pojawiają się nowe narkotyki o większej sile działania
Ciemna strona zieleni: Wszystko, co musisz wiedzieć o negatywnych skutkach nadużywania konopi
Coraz więcej Francuzów sięga po kokainę. Mafia silniejsza niż państwo?
Kokaina przestała być we Francji narkotykiem elit. Sięga po nią już około półtora miliona osób, a handel białym proszkiem stał się biznesem wartym nawet siedem miliardów euro rocznie. W siłę rosną mafie, Marsylia zmaga się z kolejną falą gangsterskich porachunków, a eksperci alarmują, że kraj mierzy się z kryzysem zdrowia publicznego.
Ministerstwo Rolnictwa alarmuje. Chodzi o nową akcyzę na alkohol
Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi wystąpiło do Ministerstwa Finansów o wycofanie planowanej podwyżki podatku akcyzowego na alkohol.
Marihuana medyczna w wywiadzie stomatologicznym. Pytanie, którego nie warto pomijać
Jeszcze kilka lat temu marihuana medyczna kojarzyła się przede wszystkim z leczeniem przewlekłego bólu lub łagodzeniem dolegliwości u pacjentów onkologicznych. Dziś coraz częściej mówi się o jej stosowaniu także w depresji, zaburzeniach lękowych czy zespole stresu pourazowego. Nie oznacza to jednak, że skuteczność takiego postępowania została potwierdzona. Wyniki najnowszej metaanalizy wskazują, że dowody naukowe są w tym zakresie ograniczone, a w przypadku depresji brakuje dowodów z randomizowanych badań klinicznych.
