Ja proponuję taki podział:
Astraliki(Nowa nazwa, możecie wymyślić inną, przydałaby się jakaś nowa) dzielą się na enteogeny i halucynogeny, inaczej delirianty. Enteogeny z kolei dzielą się na psychodeliki, dysocjanty, kannabinoidy i empatogeny. Psychodeliki dzielą się na lizergamidy, tryptaminy i fenetylaminy. :)
Kanabinoidy wrzucił bym na równi do dysocjantów. Nie przypadkiem salvia uderza marihuanopoddobnym kopniakiem.
Kannabinoidy to połączenie psychodeli i dysocjacji, zdecydowanie powinny być osobną grupą.
Co do astralikow, to ja nie wiem.
Bożyszcze niedojebów, biblia degeneratów.
CosmoDo pisze:Przed zadaniem pytania skonsultuj się ze sobą"
Chodzi głównie o to, że nie wiem, jakiej nazwy użyć, gdy mam na myśli zarowno psychodeliki, dysocjanty, delirianty itp. Poza tym wg wikipedii tą główną nazwą są psychodeliki, ale za psychodeliki uchodzą substancje typu LSD, grzyby... No, wiec jest bałagan.
wycieczkowce, maczankowce, majaczeńce, odklejaki i przytulaki z nazwą ogólną latawce.
Chyba wiadomo, które są które. Może być?
Oślepnąć, ogłuchnąć, zrobić albo przeżyć zamach
Mogę spędzić życie tak jakbym żył sto lat
Kochać i być kochanym i zostawić swój ślad
Czy to jest w nas i musimy spaść nisko?
Co? Możemy wszystko!"
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
"Narcos z Podlasia" skazani. Ich narkotyki miały zalać polski rynek
Meksykańscy narcos, którzy produkowali metamfetaminę na Podlasiu, zostali skazani przed sądem w Białymstoku. To pierwszy przypadek w Polsce, który pokazuje zmianę modelu działania karteli - zamiast szmuglować narkotyki do Europy, wysyłają "kucharzy". Tylko w Polsce toczą się procesy jeszcze dwóch innych grup z Meksyku.
Mieszkańcy protestują. Sklep z marihuaną blisko parku i autobusów szkolnych
Grupa rodziców ze Scarborough sprzeciwia się planom otwarcia sklepu z marihuaną, który – jak podkreślają – miałby powstać naprzeciwko ruchliwej strefy autobusów szkolnych.
MZ: Nielegalna marihuana i legalny alkohol to balans pomiędzy zdrowiem publicznym, a innymi dziedzi
Do Ministerstwa Zdrowia trafiło zapytanie „Czy Ministerstwo uznaje, że alkohol jest substancją mniej szkodliwą niż marihuana? Czy też uznaje, że poziom szkodliwości nie jest jedynym kryterium regulacyjnym? A jeśli tak to jakie są te kryteria?”. Autor zapytania chciał się w ten sposób dowiedzieć, z czego faktycznie wynika status prawy marihuany w kontekście statusu alkoholu. W odpowiedzi resort zdrowia wyjaśnił w jaki sposób ocenia się szkodliwość danej substancji oraz przyznał, że szkodliwość używania konopi jest znacznie mniejsza od szkodliwości alkoholu i to na każdym polu – zarówno w przypadku wpływu bezpośrednio na użytkownika ale także na społeczeństwo. MZ w swoim piśmie przyznaje też, że nie o zdrowie publiczne tu chodzi. Oto więcej informacji.
