Odkąd tylko pamiętam borykam się z problemem, który widnieje w tytule, mianowicie - leci mi krew z nosa.
Czy to na lekcjach w podstawówce, czy w liceum, czy nad umywalką podczas mycia zębów, czy też podczas zwykłego spaceru - leci mi krew!
Mogę się najebać, mogę się zjarać, mogę do nieprzytomności się naćpać, mogę dostać po ryju, mogę ciężko pracować w palącym słońcu - krwi ani śladu. Ot, miałaby powód, żeby lecieć, ale nie, właśnie nie! Kapie bez powodu.
Byłem u laryngologa - 'zaspawał' mi te popękane naczynia krwionośne, ale po zabiegu krew leci nadal.
Uczony rzekł, że winą jest krzywa przegroda nosowa, no ale pytam - jaki to ma związek z krwotokami z nosa bez powodu?
Na skręcie od kodeiny wiadomo, z nosa kapie woda, więc się smarka dużo i intensywnie - przy smarkaniu nie leci.
Przy przekładaniu się z boku na bok w nocy? Leci.
Może ktoś z Was miał/ma podobny problem? Jest to męczące, bo ludzie myślą, że jestem chory na AIDS, anemię albo wciągam non stop do klamki jakieś śmieszne proszki, ale ja, proszę ja ciebie, tego nie robię i nigdy nie robiłem, więc?
Proszę Was o opinię, porady, bo byś może ktoś się z Was kiedyś również z tym spotkał i wie, jak z tym wygrać.
Pozdrawiam,
Non
Marihuana negatywnie wpływa na płodność kobiet? Nowe badania kanadyjskich naukowców
Pacjenci szukają ulgi w bólu. Jak zmienia się podejście do medycznej marihuany w Polsce
Efekty terapii wspomaganej psychodelikami są zachwycające
Spali w lesie i zażywali narkotyki. Policja zatrzymała rodziców trójki dzieci
Jedna z mieszkanek zadzwoniła na policję i poinformowała, że rodzice wraz z trójką dzieci w wieku 1, 4 i 6 lat przez ostatnią dobę przebywali w samochodzie, w lesie. Na miejsce natychmiast skierowano policyjny patrol.
1 dziennie i ryzyko drastycznie rośnie. Alarm: Polacy nic sobie z tego nie robią
Nawet niewielkie ilości alkoholu mogą istotnie zwiększać ryzyko raka jamy ustnej – wynika z badania opublikowanego w „BMJ Global Health”, które szczególnie alarmujące dane przynosi z Indii.
Fałszywy narkotest, prawdziwe konsekwencje. Jak policyjna procedura zniszczyła życie 20-latka
W teorii miał to być rutynowy patrol drogówki. W praktyce - początek koszmaru, który na wiele tygodni wywrócił życie młodego człowieka do góry nogami. Fałszywie dodatni wynik policyjnego narkotestu, medialny rozgłos i społeczny ostracyzm okazały się silniejsze niż późniejsze, prawdziwe wyniki badań krwi. Bo gdy prawda w końcu wyszła na jaw, szkody były już nieodwracalne.