Kokaina - działanie

Półsyntetyczna pochodna alkaloidów krasnodrzewu pospolitego.
Więcej informacji: Kokaina w Narkopedii [H]yperreala

Moderator: Stymulanty

Posty: 18 Strona 1 z 2

 

Rejestracja: 2005
  • 21 / 1 / 0


Faza jest przepiękna, jest tak cudownie ze po fazie człowiek często chce przeżyć to miłe doznanie jeszcze raz, i jeszcze... itd. Przynajmniej u mnie tak było (aplikacja donosowa) jak jeszcze towar był na rewirze (160 zł). Tylko trzeba umieć się ograniczyć, bo cholernie łatwo się uzależnić.

 

Rejestracja: 2005
  • 21 / 1 / 0


Jak to po koksie - banan od ucha do ucha, euforia, to czas kiedy możesz robić wszystko i cokolwiek będziesz robił to będziesz się czuł jakby to było to coś na co czekałeś całe życie! Każda czynność, którą w normalnym stanie lubisz wykonywać, będzie dla ciebie powodem do szczęścia, np. picie piwa na koksie - cieszysz sie z tego ze pijesz teraz właśnie to piwo i ze ma taki pełny smak. Kokoloko jednak dużą wadę - silnie uzależnia.
Ostatnio zmieniony 27 grudnia 2005 przez Broker, łącznie zmieniany 1 raz.

Zatrzymana na lotnisku w Pakistanie z 25 kg heroiny7

Lokalne służby poinformowały, że małżeństwu grozi kara dożywotniego pozbawienia wolności, a nawet kara śmierci.

 

Rejestracja: 2007
Użytkownik nieaktywny
  • 8 / / 0


Reakcje na coco są strasznie różne dlatego nie ma co pisać ,że to tylko euforia albo jakis cud.
Sam przez jakis czas wogóle miałem tą substancję w dupie bo po kilku zazyciach jednak dosyc sporych dawek tak 1/5 grama na raz zrobiła mi słabo (lekka stymulacja) lub zrobiła mi żle (wkurwka, czego nie mam absolutnie po niczym innym nawet alku) . Jednak kiedyś (tak rok temu ) załapałem się na naprawdę fajny lot ale po uprzednim lekkim upiciu. Do tej pory brałem jeszcze kilka razy no i niestety nigdy tak dobrej zabawy nie powtórzyłem . Dawki tez są bardzo rózne ( od 1/10g - 1/3 g) i co gorsza trudno ocenić jakośc towaru bo koks z bryły wcale nie musi byc gorszy niż z koks z prochu. Poza tym sól może być róznego rodzaju (chlorowodorek , fumeran) nie mówiąc już o dobawiaczach w rodzaju amfy,tłuczonych swietłówek (!), cukru pudru . Też wcale efekt znieczulenia (mrożenie) nie musi dowodzić ,że będzie dobra zabawa .
Poza tym nie zawsze też następuje pragnienie następnej ściezki( no może trochę jest ale nie takie silne) . No i jak schodzi jakoś od 1h- do 4h to pojawia się lekka deprecha , takie wrażenie intospekcyjnego wkurwienia na swiat i siebie.
Jedno trzeba przyznać ,że koks jest dobry do wódki lub innych mocnych alkoholi . I takie 300g wypite dosyć szybko sciągniete 1/3 g daje efekt oderwania od rzeczywistośc w ten sposób ,że w lokalu widzi się same cycki :-D i się pływa w tym morzu szczęścia. Chociaz koks nie nie jest wcale takim pewnym afrodyzjakiem . W celach miłosnych już lepiej jest zaryzykować mieszanke GBL/GHB z pigułami (ale bez alku !) lub samego GBL/GHB chciaz to tez działa różnie ., na kazdego inaczej .

 

Rejestracja: 2006
  • 233 / 2 / 0


kokaina to najdziwniejszy jak dla mnie narkotyk.
Niby nie działa, bo nie ma jakiejś takiej typowo "ućpanej" bani (jak np. po mdma), a jednocześnie działa bardzo. Wiem, wiem absurd to jest, ale ja tak mam.
Jestem właśnie po weekendzie spędzonym z tą używką, i to co najbardziej denerwuję mnie to zdecydowanie mocno odczuwany jej brak w tej chwili:/

 

Rejestracja: 2006
Użytkownik nieaktywny
  • 850 / 16 / 0


Raz z kumplem kupiliśmy 0,5g peruvian flakes (ważyłem), czyli bardzo dobrej i drogiej koki. Obaj wcześniej zapraweiliśmy się % i kumpel, a jest to gość, który sporo koksu wciąga postanowił wysypać wszystko na raz. Parę minut po wciągnięciu kumpel siedział z bananem na ryju i wytrzeszczonymi oczami powtarzając tylko od czasu do czasu "o kurwa", a ja miałem krótki, parominutowy atak paniki - miałem wrażenie, że się duszę, cały się spociłem, a w uszach mi piszczało. Gdy się trochę uspokoiłem ogarnęła mnie taka euforia, że nawet nie chciało mi się gadać, ruszać, ani nic. Po prostu chwilo trwaj. Nie wiem co by było po 0,5 takiego materiału i wiedzieć nie chcę.
Rejestracja: 2009
  • 1384 / 4 / 0


demonka85 pisze:
Jak sie czuje człowiek, ktory przedawkował, tzn jakie są objawy..
po przedawkowaniu nie ma spida.trzęsą się w środku wnetrzności,trzesą się rece,ryj jest czerwony od napierdalającego ciśnienia krwi,serce obija się mocno o żebra,skurcz mięsni jest okrutny,łapią straszne kurcze,nie masz ochoty z nikim gadać ani nic robić-pojawia się psychoza w huj duża-chcesz być sam i mieć spokój w nadzieii że minie ten dziwny stan,czujesz niepokój i niepewność/strach,czujesz że zaraz coś jebnie(serce,wylew krwi do mózgu ect.)
8g/2dni??och kurwa niezle-pod koniec prawie rocznego maratonu napierdalałem w nosa 5-6g dziennie,nie czując już tej euforii-no ale to nie polskie koko było,polaka pewnie znikało by ze2xtyle.
Na moje oko po prostu byłaś zajechana jak pięty araba-przez brak pożywienia-ćpając tak dużo trzeba pamiętać o jedzeniu-organizm spala w huj kalorii kiedy się jest naćpanym koksem.
W trakcie długich maratonów warto(wręcz trzeba)wmuszać w siebie szamke-dobrze wchodzą jogurty/słodycze-swojego czasu piłem też gainery(odżywki dla kulturystów-ok30%białka-reszta węglowodanów)to taki posiłek w postaci szklanki mlecznego szejka-są zajebiste bo smaków jest od zajebania...
Ogólnie to dziewczyno przestań napierdalać-pewnie nie znasz wielu kokainistów.To nałóg bardzo specyficzny-którego na1rzut oka nie widać(tzn dla znajomych)widzi to rodzina,partner...znajomi ktozi nie ćpają widzą jak się zmieniasz-jak stajesz się nerwowy do bólu nadpobudzony-nie potrrafisz skupić myśli-a bez kokainy-leżysz rozjebany w wyrze jak Popiełuszko w bagażniku-a jedyną motywującą rzeczą do akcji jest...kokaina.
A stany depresyjne(z myslami samobójczymi włącznie)trwają bez kitu kilka miesięcy po długich maratonach.
Koks to inna liga niż trawka,MDMA,czy nawet amfetamina.Wpierdala się człowiek szybko-bardzo szybko.Najgorsze to to że potem ciężko jest powalić koks np.1dzień-głody psychiczne i ciśnienia są okrutne.Ni3e raz i nie dwa widziałem jak ludzie odpierdalają rzeczy których nigdy by nie odjebali nie będąc uzależnionymi od kokainy....
PS.Mam koleżankę która pizgała koko zaczynając ze mną-waliła dłużej niż ja(ja spierdoliłem do monaru)nie ćpa od roku-mówi że nie osiąga wcale orgazmu-niezależnie czy partner jest dobry w łóżku-nawet kiedy facet jest naćpany koko i dyma ją kilka godzin swoją"protezą penisa"-po prostu nie potrafi osiągnąć spełnienia-a miesiączki wróciły jej z pół roku po zaprzestaniu ćpania-a niedawno stały się w pełni regularne.
Koko strasznie niszczy kobiece ciała...
Rejestracja: 2007
Użytkownik nieaktywny
  • 350 / 1 / 0


kokaina w moich odczuciach działa tak ,że właśnie działanie jest odwrotnie niż w tych dopałowych gównach. Mianowicie człowiek zaczyna (wydaje mu sie) myslec racjonalnie ,wiecej postrzega ,jest pewny w tym co mowi. czuc specyficzna nute podniecenia (cos pomiedzy adrenalina ,a sexem - ciezko opisac oraz zaleznie od sytuacji) i wlasnie wydaje sie ,ze jestes 10x bardziej ogarniety niz normalnie (mowie o normalnych dawkach ,choc ja i w duzych mam efekt ogarniecia).
wg. mnie oczywiscie ,gdy walisz odpowiedni towar, wiesz ,ze to jest to. Dla niektorych jest dzialanie malo-satysfakcjonujace ,z tego wzgledu co opisalem powyzej (pomijajac kwestie finansowe) - oczekuja wyjebki rodem z amfetaminy ,badz mdxx ,tudziez mefedron. To calkiem inna liga ,bo najgorsze w tym jest to ,ze nadaje sie do pracy, do szkoly, na balety. Dla WIEKSZOSCI (nie dla wszystkich) idealnie komponuje sie z gibonem badz alkoholem.

W skrocie: gdy walisz koks, naprawde koks wtedy ,gdy jestes w odpowiednim klimacie z odpowiednimi ludzmi ,czujesz sie niby normalnie ale jednoczesnie po prostu dobrze Ci z tym. Dobra gadka, fajny seks, popatrzec na dupki tez milo. A moze byc taki moment ,taki nastroj ,taki klimat ,ze mozesz poczuc sie kims (nie mowie o byciu bogiem to przesada chodzilo mi bardziej ,takie wrazenie ,wiem wiecej ,umiem wiecej ,moge wiecej).


Ps. a co do koki to uwazajcie jak jest wymieszana z.......... nie pamietam teraz dokladnie ,bodajze srodek dla koni badz jakis zwierzat (w granulacie ten srodek jest) owszem podkreca dzialanie koki i to bardzo ale po dluzszej sesji czlowiek nie ma "oddechu" badz zle sie czuje (zawroty glowy ,goraczka,nudnosci).
Natomiast gdy koks jest wybeltany ze znaczna iloscia LIDOKAINY (badz innego znieczulacza ,ciezko teraz trafic co to dokladnei- rynek ma w chuj zamiennikow) wtedy mamy "kluche" w gardle i moze to byc dosyc nie przyjemne.


aaa i jeszcze jedno:
Czas działania:
1.faza - RUSH trwa okolo 10-20minut (na tej fazie mozesz sie czuc krolem parkietu/rozmow/krolem lozka DOSLOWNIE :D)
2. faza to sa pozostalosci po rushu czyli pobudzenie (naturalne) ,przyjemnie ogolnie jest i zaczyna sie odczuwac b. lekki niedosyt
3. faza po 40-70minutach od wzieca - CISNIENIE :D
Rejestracja: 2010
  • 1615 / 18 / 0


Do tego dochodzi przekonanie "mogę wszystko". Nieśmiali zagadują laski do których nigdy by nie podeszli. Spokojni stają się duszami towarzystwa. Nietańczący zwykle szleją na parkiecie. Niewytrawni kochankowie stają się demonami seksu i królami łóżka.

Elokwencja dosłownie kipi poprzez wyrafinowane słownictwo, błyskotliwe pomysły, wyborne żarty. Każdy temat jest wart poruszenia i w każdym ma się coś konstruktywnego do powiedzenia.

Morda wiecznie roześmiana. Brak wstydu, oczywiście w granicach dobrego smaku. Poczucie, że jest się we właściwym czasie, z właściwymi ludźmi i we właściwym miejscu.

Radość z życia, satysfakcja, doskonałe samopoczucie. Niby tak "normalnie" i klarownie a za razem tak przyjemnie i dobrze. Wszystko jest takie proste, łatwe i przyjemne. Każda czynność sprawia radość. Jest w człowieku tyle pozytywnej energii.

Wszystko jest takie zajebiste a za razem złudne. Kiedy schodzi działanie kreski (ok 30 min po przyjebaniu) nadal jest ok, jest dobrze, ale pojawia się ochota żeby przyjebać jeszcze. Było tak dobrze, dlaczego tak krótko to trwało? Ja chce znowu. Ja chce jeszcze, Ja chce więcej.

Sniff... i znów cocaine - mode ON

Znów jest zajebiście, zabawa trwa. I tak w kółko, aż nie zobaczy się końca koperty.

Do tego alkohol smakuje. Piwko dobre jak zwykle. Wódka jest też dobra, a z Red Bull'em jeszcze lepsza, łycha też smakuje zajebiście. Papierosek też wyborny. Joincik? Oczywiście że pasuje. Szczególnie na koniec.

A po wszystkim? Co jest po wszystkim? W sumie jest ok. Koperta pusta - trzeba się z tym pogodzić, na dworze już jasno więc trzeba wracać do domu. Jak się za dużo nie wypiło, to jest ok.

Nie ma problemów ze snem. Podobnie jest z jedzeniem. Można jeść normalnie i wszystko smakuje. Samopoczucie, też w porządku. Myśli się o tym jak było zajebiście, co się działo, chętnie by się powtórzyło te ekscesy jeszcze raz i trochę żal, że trzeba się opamiętać. Ciśnienie jest 1-2 dni po. Później luz. A miłe wspomnienia pozostają i przy następnej okazji będą prowokować by urządzić sobie powtórkę z rozrywki.
Rejestracja: 2012
Użytkownik nieaktywny
  • 1 / / 0


W zeszly weekend 1szy raz sprobowalysmy z kolezanka koksu, mialysmy 1gr, chcialam to robic na kilka razy ale ona nalegala ze to malo jest i nie ma cos sie bac, w koncu stanelo na tym ze wciagnelysmy pol na raz kolo 22 i... byl taki odlot ze drugie pol wciagalysmy po czterach godzinach i to na 3 razy, ale nie bylo nawet blisko tego co wydarzylo sie wczesniej.
Ktos pisze ze dobry towar zapewnia intensywny doscyc krotki rush, to chyba wlasnie bylo to, po duzej kresce myslalam ze padne na zawal ale pozniej bylo mega fajnie, tylko strasznie sucho w gardle. Mialam straszna schize ze wszyscy znajomi sie zorientowali, okazalo sie ze nic nie wiedzieli, chyba troche malo rozgarnieci bo widzac takie zrenice od razu bym sie kapnela ze ktos cos probowal..
Ogolnie ok, ale mysle ze wciaga to mocno, tzn wiele razy wracalam myslami do tej chwili przed, samego wciagania w toalecie, atmosfery tuz po.. tzn wciaga psychologicznie, wraca sie do samego przezycia bo jakis ciagat do samego koksu nie ma
Rejestracja: 2010
  • 1615 / 18 / 0


Moim zdaniem lepiej zacząć od mniejszej krechy i robić albo równe, albo każdą kolejną ciut większą i dociągać co ok 30min żeby rush trwał cały czas równo.

Nie wiem czy dobrze zrozumiałem, dokładka była po 4 godzinach? Nie była to czasem feta? kokaina (1 dawka) działa 30-40min.
Posty: 18 Strona 1 z 2
Wróć do „Kokaina”
Na czacie siedzi 56 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość