Ja lubię się grubo zgrzać, po niskich dawkach mam niedosyt i ciśnienie na więcej.
["literówki" poprawione na życzenie autora :) - pzdrw. - v.]
:)
A jak chcialem ciut mocniej i bylo 330 to straszliwie ktorko mnie trzymalo, max 30 min.
I bylo tak pare razy, wiec nie mozna winic kody, ze kaprysna.
Teraz w weekend walne 345 i chce sie wycpac fhui.
Az sie troche tego obawiam i musze to jeszce przemyśleć, troche sie boje o tolerke.
A pozatym to w moim przypadku koda jest za slaba poprostu i troche mnie kusi zeby kiedys H sprobowac ale wiem ze zapewne byla by to najgorsza decyzja w moim zyciu
€
tak z 200-300 mg mi na to wystarcza a w ciagu jest juz z ponad rok (na przemian z trampkiem)
lse292 pisze:powinna byc czecia opcja po przerwie to w moim przypadku 315.
Jednak nie ma to jak sie gruubo ujebac, na drugi dzien nawet niechec do tej substancji jest ;]
forest pisze:lse292 - twoj post z dawkowaniem mnie rozpierdala, to ktorys juz z kolei.
Alkohol i konopie wpływają na kierowców w odmienny sposób
Raport: w Europie pojawiają się nowe narkotyki o większej sile działania
Konopie wygrywają z opioidami w badaniach klinicznych
22 561 głosów obywateli, miesiące wyczekiwania i projekt, którego Sejm znów nie chce ruszyć
Otrzymaliśmy właśnie kolejną oficjalną odpowiedź z Sejmu w sprawie projektu ustawy depenalizującej posiadanie do 15 gramów marihuany oraz uprawę jednej rośliny na własny użytek (druk nr 2672) – i trudno tu ukrywać nasze głębokie rozczarowanie.
Zgrzany worek w plecaku rowerzysty nie wystarczył. Policjanci wyczuli temat
Narkotyki miał w termicznie zgrzanym worku, ale uwagę policjantów zwrócił zapach marihuany. Kontrola 24-latka jadącego rowerem elektrycznym zakończyła się odkryciem kilkudziesięciu porcji mefedronu i marihuany w jego plecaku. Mężczyzna trafił na miesiąc do tymczasowego aresztu.
Austria: pozew o uprawę własną medycznej marihuany
Pięćdziesięciosześcioletnia mieszkanka Wiednia ze stwardnieniem rozsianym domaga się przed sądem zgody na uprawę konopi na własne potrzeby. Austria nie dopuszcza suszu do obrotu aptecznego — na receptę wydaje się tam dronabinol, czyli samo THC. Pacjentkę finansuje organizacja ARGE CANNA, która wcześniej przegrała tę samą sprawę w Brukseli.