W skrócie nakreśle wam moja historie.
Z moim chłopakiem jestem ponad rok. Wiedziałam, ze kiedyś miał spory problem z narkotykami.
Jakieś 6-7 lat temu był w ośrodku zakończył terapie. Mieszkał w innym mieście, prowadził normalne życie. My znaliśmy sie od małego, ale nigdy jakos specjalnie sie nie przyjaźnilismy.
sytuacja i problemy osobiste zmusiły go do powrotu i zamieszkania z rodzicami.Zaczeliśmy się spotykac, wszystko było ok. Zakochalismy sie w sobie. Po kilku miesiacach zaczęło się. Małe kłamstewka i coraz wieksze, ... starzy znajomi. Zaczął brać. Były obietnice, chwila spokoju i od nowa. Znałam ludzi z którymi ćpał, a oni wiedzieli jakie ma z tym problemy, mimo to mieli to w dupie, mnie i jego ze przyczyniaja sie do tego ze niszczą nam życie, (wiem to był jego wybor, ale uważam ,że wiele tych jego znajomych, którzy jak pozniej sie okazało mieli z tego niezły ubaw, ze on musi ciagle kombinowac i kłamac , nic z tego sobie nie robili, co wiecej sami pozniej mu proponowali). Chciałam odejsc, ale z byt mocno go kocham, nie potrafiłam, wiedząc ,że ja sama z jego rodzina, która tez razem ze mna walczyła o niego , nic nie zdziałamy,. Podjal decyzje, ośrodek.
Mówił, ze gdyby nie ja to miał by to wszystko gdzies, ze ja pomagam mu walczyć, że podziwia mnie ze mimo tego jakim okazał sie chamem i tak jestem przy nim. Nigdy nie był dla mnie zły, tzn, nie mowił haseł typu wole cpac, nie bił , nie krzyczał. Wrecz płakał, mowil pomoz mi , WRECZ Z PŁACZEM KRZYCZAŁ JA NIE CHCE TEGO GÓWNA NIGDY WIECEJ ALE TO JEST TAK SILNE ZE NIE DAJE RADY. powiedział o tym moim rodzicom, bo jest czescia mojej rodziny, ma z nimi dobre relacje, chciał mi pomoc abym nie musiała kłamac i krecic jak go nie bedzie,.Powiedzmy, że zrozumieli, spodziewałam sie o wiele gorszej relacje, szczegolnie mojego taty. Pisze tu bo mysle , ze tutaj najbardziej zdołacie zrozumiec to wszystko. Jest w osrdoku tydzien, dzwonił raz, nastepny telefon w przyszłym tygodniu, Pisze bo nie umiem sobie poradzic z ta rozłaka , wszystko jest swieze, on walczy dla siebie , dla mnie , dla NAS, abysmy mogli zyc kiedys normalnie. Czy warto? Ja mysle ze warto czekac, tylko mam 1000 mysli naraz, jak mu tam jest, czy o mnie mysli, czy sie nie zalamie. To wszystko jest takie trudne.Wiem jedno nigdy nie pozwole aby mieszkał tu znowu, zeby przypominał sobie miejsca , ludzi , stare smieci.
Edit: Twoja desperacja zniknie po pięciu - siedmiu Remeron-S'ach.
Down:
Motywacja ćpuna po przez demotywacje, to raczej nie ma sensu.
Moim zdaniem, jak jest Ci zle to jebac, nigdy nie wyjdzie z tego nic dobrego. Jesli wyjdzie z osrodka i dalej bedzie cpal to zostaw go, nie poradzisz sobie z tym a tylko napytasz sobie biedy patrzac na x czasu dalej.
Uczucie zakochania jest silne i jest jak narkotyk (wydaje Ci sie, ze tego potrzebujesz), wiec sama idz na detoks.
Drastyczne, wiem, ale nie zawsze wszystko bedzie dobrze. Oczywiscie zalezy co cpa, bo jesli jest to trawa to moge to zakonczyc tak "ha ha ha ha", ale jesli jest to heroina, to we have a serious problem.
Moze to, ze z nim zerwiesz dodatkowo go zmotywuje.
Szczescia.
Pozdrawiam.
To nie forum dla nastolatków, to nie jest zabawa, wiedział czym się to może skończyć, to była jego świadoma decyzja, gdy w związek wchodzą problemy z dragami - trzeba go skończyć, bo z doświadczenia wiem, że takie coś nie wypala.
Poza tym, fundacja polsat w drodze
gatkaaaaaa pisze:Witam. Długo szukałam jakiegos forum i wydaje mi się, że znalazłam odpowiednie.
Najlepiej będzie przede wszystkim dla Ciebie, Twojego chłopaka oraz najważniejsze dla nas jak skasujesz konto, a jeśli nie da się lub nie wiesz jak to po prostu się nie loguj.
ZAMYKAMY
@gatka: w takich sytuacjach zwykle skutkuje tylko przymus. Jeżeli Twój chłopak nie ma siły, by rzucić dragi, które rozpierdalają życie jego i jego bliskim, to pobyt w ośrodku jak najbardziej wskazany. Zdystansuj się do tej sytuacji (w miarę możliwości), może postaw chłopakowi ultimatum, że go kochasz, ale dragi rozwalają wasz związek i Twoją psychikę, i jeżeli się nie ogarnie, będziecie musieli się rozstać.
Narkomani i nędza. Niemcy wolą się tu nie zapuszczać. "Sytuacja nie do przyjęcia"
Psychodeliki w szczepionkach i piwie. Ujawniono tajne dokumenty CIA
Marihuana w psychiatrii. Dlaczego „nie leczy” nie oznacza „nie działa”?
Ekspert: szkodliwość kawy jest mitem
Kawa, do niedawna uważana za używkę, w świetle najnowszych badań wykazuje liczne korzyści zdrowotne: obniża ryzyko nadciśnienia tętniczego, chorób serca i kamicy nerkowej, wspiera zdrowie wątroby i naczyń, zmniejsza stan zapalny oraz ryzyko zgonu. Warunkiem jest, aby pić ją w sposób regularny i umiarkowany - podkreśla lek. Stanisław Surma.
Kawa dobrze wpływa na zdrowie psychiczne. W umiarkowanych ilościach
Po przeanalizowaniu danych dotyczących ponad 400 000 osób, naukowcy z Uniwersytetu Fudan doszli do wniosku, że picie umiarkowanych ilości kawy – dwóch lub trzech filiżanek dziennie – jest powiązane z mniejszym ryzykiem wystąpienia lęków i depresji. Ochronne działanie kawy było bardziej widoczne u mężczyzn niż u kobiet.
Zasłonili alkohol na stacjach paliw. Testy zakończone, Orlen nie dołączył
Sposób prezentacji alkoholu w sklepach ma realny wpływ na sprzedaż - wnioski z pilotażu prowadzonego na przełomie stycznia i lutego na trzech stacjach benzynowych w Polsce są jednoznaczne. Do inicjatywy nie dołączył Orlen, który ma swoje stanowisko w tej sprawie. Podobnie jak sieć sklepów z alkoholem Duży Ben.