- Staraj się określać połączenie jako pozytywne, bądź negatywne – bazując na doświadczeniu, uwzględniając czy miałeś dobry set&setting.
- Każda substancja się liczy, chyba że nie ogarniasz. Niewiadome ilości też należałoby podać.
- Nie doradzaj, jeśli to nie jest oczywiste. Łatwiej zapytać, aby dyskusja mogła nastać. To nie jest takie proste.
-10 nasion powoju hawajsiego
-2 pixy przywiezione z Niemiec, całe różowe, o wiele większe od normalnej pixy, "smiley" się nazywają, ale nie mają żadnego znaczka na sobie; ponoć takie rozpierdalacze, że fachowi dropsiarze po 2 jedzą i maja dość. Do tego 3 no name ponoć też naprawde dobre.
-z 4 wory palenia i troche haszu
opcjonalnie do tego moge walnąc dxm.
I tutaj prosze o pomoc fachowców, jak najlepiej to rozłorzyć aby banie nie zgrzytały o siebie. Czy dobrym pomysłem będzie zarzucenie dropsów na wejście od fazy lsa/dxm? Chce na wejscie mmda zapalić, ale to wiem, że napewno dobry pomysł :D. oczywiście w między czasie jakies alko ale raczej mało, albo słaby (piwo). Dodam, że dropsy jadłem pare razy, ale raz prawdziwe. Co do psychodelików mam b. małe doświadczenie.
Jescze jedno pytanie, bo kumpel ma menu:
-gram fety, ale takiej naprawde dobrej, pozatym w grudzie dostał
-dwa dropy, jeden ten smiley i no name.
-do tego z litr i jakies bro itp
-też dużo jointa
Wciagał fuke z dwa razy, moze trzy, czy nie będzie ze soba kolidował za bardzo władek i pixy?
Z góry dzięki :D
x = x
Elwis pisze: Ja bym zarzucił LSA i zagryzł pigułą, góra dwoma. Z tego co słyszałem candy-flipping (czyli coś podobneg) już samo w sobie jest hardkorowe, więc do tego bym się ograniczył. Ewentualnie sobie przypalić/wypić na zejście. Z resztą baka mogłaby popsuć efekt, że o alkoholu już nie wspomnę.
w ogóle jak mi podpierdala w tym forum to, że jednak jeden o drugiego się troszczy i udziela takich wspaniałych rad ! : **
Aaaa i jak mam kumplowi odradzić, że ładowanie półki fety, potem znowu półki na raz to chujowy pomysł (bo chyba zły, nie ; p)? On bardzo chce aby go pokopało...
Rekordowe konsultacje: Polacy mają dość karania za roślinę.
Od daru bogów do codziennej ucieczki. Co antropologia mówi o naszym związku z alkoholem
Amerykanie zamieniają alkohol na konopie. Media straszą uzależnieniem, a statystyki pokazują sukces
Nagłówki amerykańskich i światowych mediów znowu uderzyły w alarmistyczne tony. Wszystko za sprawą najnowszych badań opublikowanych na łamach prestiżowego czasopisma JAMA Psychiatry, z których wynika, że w USA rośnie odsetek osób zmagających się z problematycznym używaniem marihuany (CUD) – szczególnie wśród mężczyzn powyżej 35. roku życia.
Marihuana zmniejsza stres? To nie musi być prawda
Regularni użytkownicy konopi często deklarują, że marihuana pomaga im w walce ze stresem. Najnowsze ustalenia naukowców pokazują jednak, że subiektywne poczucie ulgi w dużej mierze wynika z efektu placebo. Choć THC faktycznie wpływa na niektóre wskaźniki fizjologiczne, inne pozostają bez zmian, a część – jak tętno – wręcz rośnie. Badanie przeprowadzone przez naukowców z Washington State University oraz Arizona State University objęło 120 osób regularnie sięgających po marihuanę. Eksperyment przeprowadzono metodą podwójnie ślepej próby (ani uczestnicy, ani badacze nie wiedzieli, kto otrzymuje substancję czynną).
Gwałtowny wzrost w trzech województwach. Rozkręca się nowa epidemia
W trzech województwach zanotowano gwałtowny wzrost zatruć. Dane Głównego Inspektora Sanitarnego są zatrważające. Eksperci mówią już o groźnej epidemii.