- Staraj się określać połączenie jako pozytywne, bądź negatywne – bazując na doświadczeniu, uwzględniając czy miałeś dobry set&setting.
- Każda substancja się liczy, chyba że nie ogarniasz. Niewiadome ilości też należałoby podać.
- Nie doradzaj, jeśli to nie jest oczywiste. Łatwiej zapytać, aby dyskusja mogła nastać. To nie jest takie proste.
W jakich dawkach(+info o wadze i tolerancj)
Jestem ciekaw, jakie odczucia temu towarzyszyly, fizycznie i psychicznie.
To polaczenie jest niebezpieczne, wywoluje zespol serotoninowy i moze sie bardzo tragicznie skonczyc, pytam jedynie z ciekawosci i wszystkim to odradzam.
Cudowny był poranek, kiedy w okolicach wrocławskiej astry wschodzące słońce rzucało swe zielono pomarańczowe promienie na gigantyczne, tysiącopiętorowe budynki, a ja stałem z 10min i się rozglądałem po budzącym się do życia mieście :]
Nie zapomnijcie potencjalni mikserzy, że DXM obniża tolernację na masę rzeczy, więc aplikacja MDMA w zbyt dużej dawce może być kurewsko niebezpieczna. Zespół serotoninowy to żaden mit. MDMA najlepiej nie jest aplikowac na peaku ale jak powoli zacznie schodzić, powiedzmy tak w 3/4 fazy. Ostrożnie z tymi pigułami od dilera, różnie to bywa
pilleater pisze: Zespół serotoninowy to żaden mit. MDMA najlepiej nie jest aplikowac na peaku ale jak powoli zacznie schodzić, powiedzmy tak w 3/4 fazy.
Kłamałem z tym u góry :)
Moj znajomy jakis czas temu zjadl 7 tych hoffmankow, co to je juz wszyscy jedli, paczke DXM i ilosc MDMA oceniana prze ze mnie na jakies 80mg i twierdzi ze bylo pieknie i niesamowicie. I teraz zastnwaiam sie, czy to MDMA bylo tam konieczne i czy moze jakos zmienic charakter zmian percepcyjnych. Zna ktos jakis sposob, jak ustrzec sie przed zespolem serotoninowym? Moze spowodowac niedobor serotoniny odpowiednia dieta, albo moze w kluczowym momencie podac monoaminooksydaze dordzeniowo.
pilleater pisze: kolory były ostre jak brzytwa, nie powiem co widziałem w lustrze,
świetliste macki kosmicznej jaźni pisze: Moze spowodowac niedobor serotoniny odpowiednia dieta, albo moze w kluczowym momencie podac monoaminooksydaze dordzeniowo.
SAMURAJOGURT.BLOGSPOT.COM
Pozdrawiam
Aby ustrzec się zespołu serotoninowego, powinno się dobrać odpowiednie dawki obu substancji (kolejność dxm->mdma, na odwrót nie ma sensu!) oraz odpowiedni odstęp czasu - jak już pisałem wcześniej - dobre kilka godzin. Miks męczący psychicznie, dobrze mieć jakieś silne benzo.
Kazik# wiesz jak się wygląda po dexie ;] ? Wiesz. To dodaj sobie jeszcze tu dwie piguły
pilleater pisze:w każdym razie na logikę pigułożercy wygląda jasno, że wpierdolenie na dexowym peaku najbardziej zwiększa prawdopodobieństwo wystąpienia zs.
dxm->mdma, na odwrót nie ma sensu
SAMURAJOGURT.BLOGSPOT.COM
Pozdrawiam
chem1st pisze: Zespół serotoninowy to nadmiar serotoniny a nie jej brak. iMAO może jeszcze pogorszyć sytuację.
Od daru bogów do codziennej ucieczki. Co antropologia mówi o naszym związku z alkoholem
Alkohol i konopie wpływają na kierowców w odmienny sposób
Wolne Konopie w Komendzie Głównej Policji. Policjanci też widzą absurdy obecnego prawa
FDA zorganizowała publiczne wysłuchanie w sprawie terapii psychodelicznych
14 września amerykańska Agencja Żywności i Leków (FDA) przeprowadziła w swojej siedzibie w White Oak w stanie Maryland czterogodzinne wysłuchanie publiczne poświęcone przyszłości terapii psychodelicznych w Stanach Zjednoczonych. Spotkanie trwało od 12:30 do 16:30 czasu wschodniego (18:30–22:30 w Polsce), na miejscu zjawiło się około 300 osób, a transmisję na żywo oglądał kolejny tysiąc widzów.
Ibogaina a uzależnienie od ketaminy: co pokazał jeden opis przypadku
Recenzowany opis przypadku opublikowany w „Frontiers in Psychiatry” opisuje 30-letniego mężczyznę, u którego po podaniu ibogainy ustąpił jednoczesny głód ketaminy, kokainy i alkoholu, a abstynencja utrzymała się przez 17 miesięcy. To relacja o jednym pacjencie (n=1), a nie badanie kliniczne — i właśnie od tego ograniczenia trzeba zacząć, żeby dobrze zrozumieć, co ta praca wnosi, a czego nie rozstrzyga.
Marihuana zmniejsza stres? To nie musi być prawda
Regularni użytkownicy konopi często deklarują, że marihuana pomaga im w walce ze stresem. Najnowsze ustalenia naukowców pokazują jednak, że subiektywne poczucie ulgi w dużej mierze wynika z efektu placebo. Choć THC faktycznie wpływa na niektóre wskaźniki fizjologiczne, inne pozostają bez zmian, a część – jak tętno – wręcz rośnie. Badanie przeprowadzone przez naukowców z Washington State University oraz Arizona State University objęło 120 osób regularnie sięgających po marihuanę. Eksperyment przeprowadzono metodą podwójnie ślepej próby (ani uczestnicy, ani badacze nie wiedzieli, kto otrzymuje substancję czynną).
