dzis juz nie fukam a i XTC nie jadlem troche czasu... ;]
używałem popularnych piguł XTC około pół roku średnio co 2 tygodnie dawki MDMA ok. 200-300mg na wieczór.
Początkowo miałem niesamowite doznania (nie wspominając pierwszych 3 razów), z czasem zeszły do minimum, a becnie po zażyciu nie czuję praktycznie nic.
Rozumiem, że wykształciła się odporność w moim organizmie.
PYTANIE - czy jak zrobie sobie przerwe 2,3,4 miesiące i ponownie zarzucę, czy efekty będą podobne do pierwszych razów, czy dla mnie zabawa z MDMA już jest raczej skończona i podobnych odczuć już nie będzie?
swie9ak pisze:hej,
używałem popularnych piguł XTC około pół roku średnio co 2 tygodnie dawki MDMA ok. 200-300mg na wieczór.
Początkowo miałem niesamowite doznania (nie wspominając pierwszych 3 razów), z czasem zeszły do minimum, a becnie po zażyciu nie czuję praktycznie nic.
Rozumiem, że wykształciła się odporność w moim organizmie.
PYTANIE - czy jak zrobie sobie przerwe 2,3,4 miesiące i ponownie zarzucę, czy efekty będą podobne do pierwszych razów, czy dla mnie zabawa z MDMA już jest raczej skończona i podobnych odczuć już nie będzie?
:yay:
Wolne Konopie w Komendzie Głównej Policji. Policjanci też widzą absurdy obecnego prawa
Rekordowe konsultacje: Polacy mają dość karania za roślinę.
Nieprzytomni nieletni i pacjent z 7,3 promila
Lekarka opowiada „mrożące krew w żyłach” alkoholowe historie z oddziału toksykologii.
Psylocybina na objawy po wstrząśnieniu mózgu
Badania nad psylocybiną krążą od lat wokół tych samych wskazań: depresji lekoopornej, uzależnień, lęku w chorobie terminalnej. Zespół z Monash University w Melbourne wchodzi na teren, którego dotąd nikt systematycznie nie sprawdzał — uporczywe objawy po wstrząśnieniu mózgu. To pierwsze takie badanie w Australii.
Ibogaina a uzależnienie od ketaminy: co pokazał jeden opis przypadku
Recenzowany opis przypadku opublikowany w „Frontiers in Psychiatry” opisuje 30-letniego mężczyznę, u którego po podaniu ibogainy ustąpił jednoczesny głód ketaminy, kokainy i alkoholu, a abstynencja utrzymała się przez 17 miesięcy. To relacja o jednym pacjencie (n=1), a nie badanie kliniczne — i właśnie od tego ograniczenia trzeba zacząć, żeby dobrze zrozumieć, co ta praca wnosi, a czego nie rozstrzyga.