ODPOWIEDZ
Posty: 30 • Strona 1 z 3
  • 1 / / 0
Niewiem za bardzo gdzie wrzucić ten wontek, więc proszę moderatora o przeniesienie w odpowiednie miejsce. (byle nie do kosza). sory za błędy.

nie będę tu opisywał Tripa tylko zejście po niewielkim przedawkowaniu.

Niedawno zakupiłem, znaczy znalazłem, leżały sobie ;) bo sprzedawać nie wolno - 11 pixów podwójna wiśnia i 2 g kiepskiej amfy, smakowała jak apap z kwaskiem cytrynowym i nie waliło chemią, pozatym nie było żadnej grudy. oczywiście żeby nie być w posiadaniu takiej ilości narkotyków zaraz zabrałem się do pałaszowania.

Zaczełem od pixów najpierw dwa .... poszły było tak fajnie że po trzech godzinach wziełem kolejne trzy ..... było jeszcze lepiej, więc skusiłem się na trzy kolejne po tzrech godzinach jóż mnie tak nie wzieło, czułem się spokojnie, jakby normalnie tylko tak jakby po prochach uspokajających źrenice wpożądku więc po godzinie postanowiłem poprawić znowu trzema i ......... nic, kompletnie. Troche się spociłem pod pachami :) i byłem osłabiony ale czułem coś w głowie jakb, no niewiem, ciągle mi to ciężko określić. mineło pare godzin. Walnełem sie na łóżko pożądnie zmęczony spałem chyba dwanaście. obudziłem się, czułem się dokładnie tak samo jak w momenie którym zasnełem poza tym że nie byłem tak zmęczony. Podejżewam że amfa to była lipa więc na wszelki wypadek wrzuciłem grama. po dwóch godzinach nic a nic. drógiego wkurzony wywaliłem do klopa :/ nicto. Od wzięcia ostatniego pixa mineło jóż jakieś 40 godzin a ja czuje się nadal tak samo mogę się tak zamyśleć i coś wyobraxić że niemal to widzę, oczywiście z zewnątrz to wygląda jak bym się zawiesił, ale wszystko do mnie dociera i mam nad tym kontrolę, to nawet fajne, nikt nie widzi różnicy ponieważ z natury jestem bardzo spokojną osobą. Piszę na zejściu bo puźniej nie będzi mi się chciało (jeżeli mi wogóle przejdzie)

To prawie tak jak z pierwszym halucynogenem, działa jest fajnie, działa dalej działa aż wkoncu o!!! dalej działa a ty juz chciał byś żeby haluny przeszły i wrócić do żeczywistości i boisz się że nigdy nie przejdzie

Zejście po niewielkim przedawkowaniu może być fajne jeżeli masz duże doświadczenie i niewiem jak to określić czy jest to siła psychiczna (dajesz sobie rade z zejściem)

Nadal to czuję spokuj prawie moge śnić(mażyć) na jawie ale pisząc to czuję że już przechodzi, może to i lepiej.

Może bez ładu i składu ale ta się pisze na zejściu :p
pozdro 600
Uwaga! Użytkownik miks1978 nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 26 / / 0
Nieprzeczytany post autor: TripulDevil »
Wizje na pseudo zejsciu sa zajebiste. Najlepiej polozyc sie i posluchac fajnej takiej spokojnej muzyczki z duza iloscia dzwiekow. Ja w tedy widze teledysk, tylko nie ten prawdziwy tylko sam mi sie film kreci i kuzwa uwielbiam to na maxa. A zejscie dla mnie po dluzszym okresie brania np 3 dni to o 5 rano 3 dnia nie dosc ze wypalenie emocjnalne to jeszcze nie moznosc lezenia w jednym miejscu nie wiem czy doswiadczyliscie czegos takiego ale to jest taki jak by ciarki albo gilgotki i to tak delikatnie drazni az sie trzeba poruszyc i tak co 2 minuty wiec ciezko zasnac. Choc to zabrzmi typowo cpunsko to najlepiej sie troszeczke bujac.
  • 974 / 17 / 0
Nieprzeczytany post autor: dr.Kubeusz »
Najlepiej przepić to alkoholem, zjeść coś i się przespać :-D mi to zawsze pomaga nawet na najgorszym zejściu.
Uwaga! Użytkownik dr.Kubeusz nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 26 / / 0
Nieprzeczytany post autor: TripulDevil »
Jasne ze wszystko mozna przepic, nie ma takiej substancji, ktorej odpowiednia ilosc alku nie powalila by na kolana i czlowiek by po niej nie kimna. Tylko czasami nie chce sie juz na maxa pic. A najgorzej jeszcze na zwalce jest to ze dzwieki jakies dziwne piski denerwuja strasznie.
  • 33 / 1 / 0
Nieprzeczytany post autor: gnat8 »
Widze ze nie tylko ja mam takie ala sny na jawie ;-)
To juz mi od razu lepiej bo ostatnio jak sie pololozylem o 5 rano po drops-party to jak zamykalem oczy to widzialem cos ala przeblyski z imprezy, wielki stol i ludzi do okola taki lekki shiz ale jak to normalne taki sen na jawie to OK ;-)
"nasilenie dopaminergicznej impulsacji w układzie mezolimbicznym"
  • 193 / 9 / 0
Nieprzeczytany post autor: Maniak_17 »
A może CEVy?
Błędne koło.
  • 5299 / 105 / 0
Nieprzeczytany post autor: pilleater »
Mnie też wkurwia ta ciągła chęć na ruszenie się, gdy leży się i jest tak kurwa niewygodnie. Zamiast zapijać alkoholem zwała, lepiej jest nafaszerować się mlekiem, litr/dwa na chama, następnie tymbark jabłko mięta litrowy - witamina c zbija fete, łagodzi zwała. Mleko zawiera białko, które też się z fetą nie lubi. Ja też fety nie lubie xD
Spokój jest najwyższym szczęściem :*) Czanga tak bardzo
  • 381 / 6 / 0
Nieprzeczytany post autor: Fasolkaaa »
Zwała po fecie to zwała samo musi przejść. Ale najbardziej mnie wkurwia jak przychodze z pixowej imprezy, kładę się do łóżka, szybko zasypiam ale budzę się co pół godziny chuj wie dlaczego.
"MDMA intrigued me because everyone I asked, who had used it, answered the question, 'What's it like?' in the same way: 'I don't know.' 'What happened?' 'Nothing.' And now I understand those answers. I too think nothing happened. But something seemed changed."

Alexander Shulgin, PiHKAL
  • 26 / / 0
Nieprzeczytany post autor: TripulDevil »
Przyznam sie tez fetki nie lubie hehe. Ale coz, takie jest zycie. Z tymi witaminkami i mlekiem to centralna racja. Tylko tego nigdy tak nie rozkminialem ale zawsze na zejsciu masakrycznie chce mi sie mleka. Smakuje mi i w sumie to jest jedyna rzecz ktora moge konsumowac, straszny jadlowstret mam zawsze. A co do witamin to 3 - 4 vigory dodatkowo witamnka c i jakeis przeciw bolowe z 2 tabletki i duzo lepiej organizm znosi kryzys.
  • 1071 / 10 / 0
Nieprzeczytany post autor: newbe »
pilleater pisze:
Mnie też wkurwia ta ciągła chęć na ruszenie się, gdy leży się i jest tak kurwa niewygodnie. Zamiast zapijać alkoholem zwała, lepiej jest nafaszerować się mlekiem, litr/dwa na chama, następnie tymbark jabłko mięta litrowy - witamina c zbija fete, łagodzi zwała. Mleko zawiera białko, które też się z fetą nie lubi. Ja też fety nie lubie xD
mleko zawiera nieprzyswajalne dla ludzkiego organizmu białko (potwierdzone badaniami).
Po imprezie piksowej najlepiej wypić herbatkę, stopić fajka i włączyć chilloutową muzukę przy której powolutku się zasypia + przy okazji rozkoszować się gamą cevów i barwnych hipnagogii które pojawiają się pod zamkniętymi powiekami :)
ja tak zawsze robie i nigdy nie narzekałem. Następnego dnia zajebiście smakują świeże owocki bogate w przyswajalne witaminy. wtedy jest idealnie :D
The World Needs Truthfulness, Compassion, and Forbearance
ODPOWIEDZ
Posty: 30 • Strona 1 z 3
Newsy
[img]
Picie we wczesnej dorosłości powiązane z problemami poznawczymi w średnim wieku

Stres i alkohol idą w parze. Alkohol może pomagać w radzeniu sobie ze stresem, ale jednocześnie zmniejsza zdolność mózgu do samodzielnego rozwiązywania problemów. To może prowadzić do częstszego sięgania po kieliszek, by poradzić sobie z kolejnym stresem. Z drugiej strony pijąc więcej narażamy się na większy stres z powodu złych decyzji podejmowanych pod wpływem alkoholu. Pojawia się samonapędzający się mechanizm, z którego trudno się wyrwać z powodu zmian w mózgu. Naukowcy z University of Massachusetts Amherst donoszą, że picie alkoholu w celu radzenia sobie ze stresem we wczesnej dorosłości ma negatywny wpływ w wieku średnim, nawet jeśli przez kilka dekad nie piliśmy.

[img]
NIK odpowiada na wniosek Wolnych Konopi. „Przyjęto do wiadomości”, ale my nie odpuszczamy

Najwyższa Izba Kontroli odpowiedziała. I choć pismo jest obszerne, to w kluczowej dla nas [ Wolnych Konopi] kwestii … milczy. Otrzymaliśmy oficjalne stanowisko Izby w sprawie naszego wniosku o przeprowadzenie kontroli dotyczącej kosztów i efektywności obecnego modelu ścigania za posiadanie marihuany.

[img]
Endometrioza, opioidy i droga do macierzyństwa

Kamila mówi wprost, że gdyby nie terapia konopna, prawdopodobnie zdecydowałaby się na histerektomię (usunięcie macicy) jako ostateczne rozwiązanie. W jej ocenie poprawa jakości życia pozwoliła jej podjąć inne decyzje terapeutyczne i odzyskać nadzieję. Dziś uważa, że bez tej zmiany nie byłoby ciąży i nie byłoby Gabrysia.