To ludzie stworzyli sobie boga.
Jak zazywac? :D PALIC
To ludzie stworzyli sobie boga.
Spaliliśmy na raz jednego grama. Bardzo subtelne działanie, przyjemny smak (jak dla mnie) lekko podpadajacy pod Szalwie. Dziala lekko rozluźniająco i nie wiem, czy to bylo placebo czy efekt zmeczenia organizmu, ale jak to z Pilleaterem konczylismy to po każdym machu przez 3-4 sekundy sie smialismy jak glupki, ale cholera wie z czego :) Lecz możliwe, ze to jeszcze dxm lekko nadawał.
Lotnik pisze: tzn.?
bo nie rozumiem pytania
To ludzie stworzyli sobie boga.
Zrobilem sobie herbatke. Dosyc silna. Podczas picia czulem na poczatku przelyku pieczenie i smak pieprzu. Ale co ciekawe nie odbierały go standardowe kubki smakowe, tylko poczaek przelyku.
Nic z duzym trudem wypilem. I potem było najgorsze.
Nie potrafie porownac tego uczucia do niczego innego jak mocnego kaca alkoholowego.
Czyli ciężka glowa, ciagneło mnie na rzyganie, ale rownoczesna niemoznosc wyrzygania tego.
Dopiero jak minął ten ok. pół godzninny stan, to wtedy na jakies 10 minut nastąpiło takie całkowite uspokojenie i wyluzowanie - cos w stylu głupi jasio.
Ale mysle ze uczucie poprzedzające tą fazę nie jest warte tego krótkiego relaksu. Jak dziala palenie nie wiem. Na pewno nie wali tak po przelyku. Ja wam napisałem jakie byly moje reakcje po herbatce.
Świetne działanie nasenne zaobserwowałem w przypadku picia herbatki z melisy z płaską łyżeczką suszu lobelii. Skręty MJ+lobelia są niestety zbyt przymulające - od razu zasypiałem :)
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Polak zatrzymany na granicy. Próbował wwieźć do Rosji 40 kg haszyszu
Na przejściu granicznym w Grzechotkach polskie służby zatrzymały mężczyznę, który próbował wjechać do Rosji z ponad 40 kg haszyszu o czarnorynkowej wartości ponad 2 mln zł - poinformowała Krajowa Administracja Skarbowa w Olsztynie.
Psychologia w codziennym życiu: psychodeliczny zwrot
Kiedy Donald Trump podpisał rozporządzenie wykonawcze w sprawie substancji psychodelicznych, internet eksplodował szybciej niż jakakolwiek konferencja prasowa. Nagłówki w mediach społecznościowych migały o „legalizacji narkotyków”, „rewolucji psychodelicznej” i „końcu tradycyjnej psychiatrii”. W rzeczywistości, jak podkreślały NPR (npr.org) i PBS, dokument nie legalizuje żadnej substancji. Przyspiesza on natomiast procesy badawcze, skraca ścieżki regulacyjne FDA i toruje drogę do szerszego stosowania rozszerzonego dostępu w przypadkach poważnych chorób psychicznych, gdzie inne metody zawiodły. Jednak w dobie natychmiastowych emocji to nie fakty, a pierwsze wrażenia decydują o reakcji ludzi.
MZ: Nielegalna marihuana i legalny alkohol to balans pomiędzy zdrowiem publicznym, a innymi dziedzi
Do Ministerstwa Zdrowia trafiło zapytanie „Czy Ministerstwo uznaje, że alkohol jest substancją mniej szkodliwą niż marihuana? Czy też uznaje, że poziom szkodliwości nie jest jedynym kryterium regulacyjnym? A jeśli tak to jakie są te kryteria?”. Autor zapytania chciał się w ten sposób dowiedzieć, z czego faktycznie wynika status prawy marihuany w kontekście statusu alkoholu. W odpowiedzi resort zdrowia wyjaśnił w jaki sposób ocenia się szkodliwość danej substancji oraz przyznał, że szkodliwość używania konopi jest znacznie mniejsza od szkodliwości alkoholu i to na każdym polu – zarówno w przypadku wpływu bezpośrednio na użytkownika ale także na społeczeństwo. MZ w swoim piśmie przyznaje też, że nie o zdrowie publiczne tu chodzi. Oto więcej informacji.
