Czy moze znacie kogos komu zawiessila sie faza po grzybach , czy innych psychedelikach ?
Osobiscie bardzo mnie to odstrasza , sam fakt o zawieszeniu fazy mnie do£uje i zniecheca do brania .
Moze macie rozne sposoby zeby faza sie nie zawiessila?
Podczas tripu nie mysle otakich zeczach .
pzdr
wujek supra
Ale to chyba tylko jak się za dużo weźmie?
Ci którym się łeb zawiesza to przeważnie jacyś oblatywacze :)
Nie słyszałem jeszcze żeby przy małej ilości jakiegoś psychodeliku komuś się aż tak ostro w bani poprzewracało.
Jak we wszystkim. Z głową i umiarem.
Są to 3 przypadki na kilkadziesiąt mi znanych. I naprawdę nie chodzi tu o to, że - jak sugerowano powyżej - ktoś coś przeżył wyjątkowego i niepotrafi sobie z tym poradzić, tylko całkowita przemiana z jednej osoby w drugą (poza kolegą, który spadł bo był to bardzo przykry wypadek).
Nie myślałem nigdy o tym w ten sposób. Osobiście nie znam ani jednego tak skrajnego przypadku jak opisał Der neue Rauschstoffbenutzer.
I mam tu na myśli stosowanie rekreacyjne a nie '12 lat dzien w dzien' bo w takim przypadku, to akurat jestem skłonny uwierzyć.
Często na pewno się nie zdarza, są to marginalne przypadki.
NIECH ŻYJE!!!
Be the plague in their society
Be the one, they'll call tragedy
Hegemon_Krwawy@safe-mail.net
zero kontaktu z nią było, spała, jadła normalnie, po dwuch tygodniach doszła do siebie.
Inny przypadek, który słyszałem od kolegi: koleś najadł się dość dużej ilości grzybów i przez pół
roku nie było z nim kontaktu, taki sam motyw spał, zchodził na obiad, załatwiał potrzeby fizjologiczne
ale nie szło się z nim dogadać.
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Są narkotyki, których zażycie prowadzi do przestępstwa częściej, niż innych. Wyniki badania
Nowe badanie opublikowane w „Journal of Psychopharmacology” pokazuje wpływ substancji psychoaktywnych na zachowania przestępcze. Okazuje się, że zażywanie niektórych środków wiąże się z niższym ryzykiem zatrzymań, zaś inne wykazują silne związki z różnymi kategoriami przestępstw.
Palenie marihuany zmniejsza chęć na alkohol? Nowe badania kliniczne przynoszą zaskakujące wnioski
Coraz więcej osób na świecie eksperymentuje z zastępowaniem alkoholu konopiami indyjskimi, a trend ten zyskał w popkulturze miano „California sober”. Choć do tej pory opieraliśmy się głównie na niejednoznacznych obserwacjach, najnowsze badanie opublikowane na łamach American Journal of Psychiatry rzuca nowe światło na ten fenomen. Kontrolowany eksperyment udowadnia, że doraźne zapalenie marihuany znacząco zmniejsza ilość spożywanego alkoholu i opóźnia moment sięgnięcia po pierwszego drinka.
MZ: Nielegalna marihuana i legalny alkohol to balans pomiędzy zdrowiem publicznym, a innymi dziedzi
Do Ministerstwa Zdrowia trafiło zapytanie „Czy Ministerstwo uznaje, że alkohol jest substancją mniej szkodliwą niż marihuana? Czy też uznaje, że poziom szkodliwości nie jest jedynym kryterium regulacyjnym? A jeśli tak to jakie są te kryteria?”. Autor zapytania chciał się w ten sposób dowiedzieć, z czego faktycznie wynika status prawy marihuany w kontekście statusu alkoholu. W odpowiedzi resort zdrowia wyjaśnił w jaki sposób ocenia się szkodliwość danej substancji oraz przyznał, że szkodliwość używania konopi jest znacznie mniejsza od szkodliwości alkoholu i to na każdym polu – zarówno w przypadku wpływu bezpośrednio na użytkownika ale także na społeczeństwo. MZ w swoim piśmie przyznaje też, że nie o zdrowie publiczne tu chodzi. Oto więcej informacji.