Sytuacje kryzysowe: Sprawy nieco mniej pilne

Dział dostępny także bez rejestracji, gdzie szybko możesz otrzymać odpowiedź, gdy czas jest na wagę złota.

Moderatorzy: Wszyscy moderatorzy, Zdrowie

Posty: 3406 Strona 306 z 341
Rejestracja: 2012
Użytkownik nieaktywny
  • 933 / 225 / 0


Po pierwsze paracetamol nie należy do NLPZ, nie jest lekiem przeciwzapalnym. Po drugie to nie NLPZ zmniejszają zapasy glutationu, a toksyczny produkt przemiany materii paracetamolu - NAPQI.

Acetylocysteina nie zastąpi glutationu, a na pewno nie sprawi, że jego zapasy przy przewlekłym przyjmowaniu paracetamolu będą wystarczające - prowadzi to do wiązania się NAPQI z białkami wątroby i niszczenia komórek wątroby. Nie warto.

Chociaż użytkownicy kodeiny z antidolu pewnie powiedzą, że można śmiało brać.
Rejestracja: 2016
  • 278 / 21 / 0


A czemu nie zrobisz ekstrakcji?

Czytalem o przypadkach, gdzie ludzie z bolącym zębem czekali na wizytę dwa tygodnie i przez ten okres brali jakiś Apap z paracetamolem i uszkodzili wątrobę. Nie warto.

"- Pacjenci nie zawsze są świadomi tego, że biorą leki, które mają inne nazwy handlowe, ale wszystkie zawierają paracetamol – opowiada dr Piotr Burda. – Miałem pacjentów, najczęściej z bólem zęba, którzy przez kilka dni zażywali, co kilka godzin, po dwie tabletki przeciwbólowe zawierające paracetamol i doszło u nich do ostrego zatrucia."

"Straszenie narkotykami nie przynosi efektów". Co przynosi, opowiada Piotr Tubylewicz z SIN

Społeczna Inicjatywa Narkopolityki (SIN) zajmuje się edukacją. SIN wychodzi z założenia, że lepiej uczyć, jak nie zrobić sobie krzywdy, niż zakładać, że ludzie przestaną ćpać od pogrożenia palcem.

Wypił odżywkę białkową, przedawkował kofeinę. Rodzina ostrzega

Lachlan Foote z Australii po noworocznej imprezie postanowił zrobić sobie odżywkę białkową. Mieszanka okazała się śmiertelną trucizną.
Rejestracja: 2018
  • 990 / 184 / 2


07 stycznia 2019UJebany pisze:
Jak będę łykał Zaldiar 2-3 razy w tygodniu 375 mg tramca / 3250 mg paracetamolu to może mi to jakoś bardzo mocno uszkodzić wątrobę ? Jak to jest w porównaniu jak ktoś pije 250 ml - 500 ml wódki w takim samym czasie jak ja tramal i paracetamol ?
Jeśli to szkodzi w chuj to pożegnam się z opio. :zły:
Jak masz tabletki to zrób ekstrakcję, a jak masz musujące to daj sobie spokój, ewentualnie jeżeli masz receptę na musujące to możesz w aptece pogadać, żeby Ci wymienili na zwykłe, bo od musujących brzuch Cię boli (ja tak robiłem jak dostałem reckę na musujące).
Bez ekstrakcji szybko się wykończysz.
Rejestracja: 2011
  • 7241 / 706 / 0


@eth0
Dziękuje za odpowiedz a wiec kończę z opio.
Rejestracja: 2018
  • 990 / 184 / 2


Rozsądna decyzja :-)
Rejestracja: 2018
Użytkownik zbanowany
  • 17 / 1 / 3


31 maja 2010wyjałowiona laska pisze:
hej, ja mam chyba problem! W piątek (w sumie z piątku na sobote) zażyłam po raz pierwszy coś z tzw. dopalaczy o nazwie "coco"; biały proszek we fiolce, bez żadnych napisów i info, więc nie wiem co tam było, czy mefedron (wątpie) czy raczej benzylopiperazyna czy jeszcze coś innego; w każdym razie było gorzkie niczym amfa i jechało ostro ściekami; trochę w nos, trochę do piwa w przeciągu całej nocy; do tego morze wódki, a na sen pare sztachów klasycznego ziela - może nieistotne, ale może wg was bedzie miało to znaczenie;
a problem w tym, że w tej chwili jest poniedziałek i boli mnie paskudnie w okolicy nerek (w sob. i niedzielę czułam tam lekki dyskomfort, teraz narósł); mniejsze problemy typu osłabienie, lekka temperatura, rozbicie to szczegół, bo wiem, że to "normalne" po takich używkach; boje sie tego bólu w plecach (nery); serce, tętno w normie, oddychać też mogę, w ciągu dnia lekkie mrowienia w nogach; Powiedzcie mi czy tego typu dopalacze są "utylizowane" przez nerki i czy mogłam sobie je załatwić? Uszkodzić czy wywołać stan zapalny nerek? Dodam, ze nie przewiało mnie, ani się o nic nie uderzyłam, bo już takich rozwiązań szukałam, ale niestety wszystko wskazuje na to że coś sobie zrobiłam tym dopalaczem... martwić się? lecieć do lekarza? jak myślicie?
Po pierwsze sporo legitnego stuffu od vendorow trafiło na ulice A tam że na.Objawy przez cb opisywane wskazuje na odwodnienie pierwszym jego symptomem jest ból głowy A nerki kto wie jeśli mocz jest normalny kolor zapach konsystencja moim zdaniem wystarczy dac sobie parę kartoników izotonika.Mogę też się mylić i mogło dojść do organicznego uszkodzenia kłèbuszków nerkowych Więc wybór należy do cb ja bym poszedł powiedział że nery mnie bolą niech zrobią Ci mocz A o dragach nic nie gadaj..
Rejestracja: 2018
  • 529 / 129 / 0


Jak odróżniajcie mdłości/wymioty skrętowe (opio) od mdłości/wymiotów z przedawkowania? Sprawę komplikuje ogólny kryzys, mieszanie różnych rzeczy (co się trafi...), oraz to, że jak nic innego nie ma, to dojadam resztki zapasów naprawdę ohydnego maku (ten stary francuski Hebar, o chemiczno-śliwkowym zapachu), i na sam jego zapach też mi się rzygać chce.
Niby jest milion innych objawów skręta niż rzyganie, i milion innych objawów przedawkowania. Ale to jakaś loteria, które się trafią, czy te źrenice są trochę mniejsze/większe czy mi się tylko wydaje, czy z oczu już się leje czy jeszcze się leje... A że się nie kłuję, już dwa razy jedynym ratunkiem było zapodanie sobie wyekstrahowanej kody pr. Bo gdy już było jasne, że to skręt, żołądek całkowicie odmówił współpracy, i utrzymanie magicznego środka w dupie było jedynym ratunkiem. Wolę tego nie powtarzać.
Ludzie tu twierdzą, że rzyganie z przedawkowania jest „inne” niż rzyganie na skręcie. Ja nie odróżniam, i obawiam się, że to się kiedyś źle skończy. Celem uniknięcia sytuacji kryzysowych powiedzie proszę, czym się u was różnią protesty żołądka przeciw opio od protestów żołądka z braku opio? Jeżeli akurat z reszty objawów ni chuja nie wiadomo (bo powiedzmy z nosa i oczu się leje, ale wysrać się nie można, dreszczy nie ma, a źrenice to w ogóle nie wiem może mi się coś wydaje... jakby trochę wolno reagują... ale wielkości niby normalnej... albo dajmy na to inna konfiguracja: sraczka jest, ale źrenice jakby trochę może zwężone, gili brak, może to przez ten kebab...) Czekać na rozwój sytuacji w takich wypadkach nie zawsze mogę, bo gdy już będzie jasne, że to skręt, to nie będę w stanie nic utrzymać w żołądku.
Niby podobno rzyganie z przedawkowania mniej przeszkadza i mniej wkurwia, ale dla mnie to zawsze takie bolesne, ze skurczami, chore ilości śliny w gębie... w sytuacjach gdzie ewidentnie było za dużo, a nie za mało, też były bolesne, „szarpiące” mdłości, takie że człowiek pojękuje jak debil chociaż stara się być cicho.
Rejestracja: 2010
  • 4094 / 505 / 11


Przewróciłem się na schodach.Noga mocno stłuczona, boli jak cholera.
Dobrze mi tak - Karma.
tramadol brać, chyba nie, bo i tak nie pomoże.
Mam maść Lioton 1000.
Jakieś rady i porady >?
Rejestracja: 2015
Użytkownik nieaktywny
  • 1251 / 148 / 0


Staczasz się @london5 jak na mój przećpany dzisiaj 3cmc umysł, a i po długiej przerwie brany, pod wpływem pseudoserotoniny dostrzegam w twych cynicznych postach wołanie o pomoc :strzykawka:
Jako technik farmacji doradzić ci moge jedynie maści, żadnych tabletek przeciwbólowych na zniszczoną już i tak wątrobe, może być lioton choć ja preferuje voltaren, może , choć i tak nie pomoże bo noga rozjebana się nie zagoi od ćpania, będzie pobolewać do póki nie znieczulisz narkotykami. W tkankach od ćpuńskiego niegojenia napewno stopniowo będą zachodzić nieodwracalne zmiany i zwyrodnienia.
Takie życie jest. Przejebane. Jedynie detoks, suplementacja, elektrolity rekomendowane przez Stteetarta, a no i naturalny witaminowy koktajl babci staszki z sieradza.
Rejestracja: 2010
  • 4094 / 505 / 11


Boli jak chuj w kurwie !
Posty: 3406 Strona 306 z 341
Wróć do „Sytuacje kryzysowe”
Na czacie siedzi 56 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości