Psychodeliki - uzależnienie.

Homocykliczne substancje psychoaktywne, oddziałujące agonistycznie na układ serotoninowy w mózgu.
Więcej informacji: Fenyloetyloaminy w Narkopedii [H]yperreala

Moderator: Psychodeliki

Posty: 135 Strona 13 z 14
Rejestracja: 2018
Użytkownik nieaktywny
  • 1010 / 196 / 2


Stanislav Grof też leczył ludzi przy pomocy LSD, napisał o tym kilka książek, polecam jako ciekawostkę, ale NIE POLECAM leczenia się psychodelikami na własną rękę.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Stanislav_Grof
Rejestracja: 2018
  • 983 / 140 / 0


"Grof twierdzi, że potencjalnie potrafimy uzyskać informację o wszystkim, co działo się, dzieje się i będzie dziać we Wszechświecie – wystarczy podłączenie pod odpowiednią falę."

Już mi się podoba.

Zastosowanie substancji psychoaktywnych w medycynie

Czasami działanie psychoaktywne jest skutkiem ubocznym substancji, a czasami właśnie ten wpływ jest pożądanym działaniem sprawiającym, że dana substancja jest lekiem.

Gostyń - Nietypowe grzybobranie

Sprawcy wpadli w ręce Policji kiedy wychodzili z lasu z workami wypełnionymi świeżo ściętym zielem konopi indyjskich.
Rejestracja: 2018
Użytkownik nieaktywny
  • 1010 / 196 / 2


Taa, różne teorie pisał, matryce okołoporodowe, itp.
"Obszary nieświadomości", "Poza mózg" , "LSD Psychoteraphy", "Beyond Death" i tam jeszcze chyba coś. To jest ciekawe, ale trzeba mieć dystans, tak samo jak do wszystkich alternatywnych metod leczenia.

Np. tacy buddyści, którzy próbowali LSD i nawet Ayahuasci powiedzieli, że w dużo większe i ciekawsze stany wchodzili za pomocą zwykłej medytacji.
Psychodeliki to po prostu pójście na łatwiznę w pewnym sensie.
Rejestracja: 2017
  • 5376 / 748 / 0


Tylko ze kaplani i ludzie ktorzy zajmuja sie profesjonalnie psajko maja wieksza wiedze niz caly hypek razem wziety.

Tylko oni nie znaja receptorow...
Oni wiedza ze subst x zadziala tak a y inaczej.
Rejestracja: 2018
  • 983 / 140 / 0


Sam Timothy Leary uważał że medytacja daje lepsze efekty niż dragi, które są ułatwieniem na skróty. Nie mam szerszej wiedzy na ten temat, i czytam mało książek bo za dużo interpretuję po swojemu, więc wolę się dowiedzieć czegoś bezpośrednio od człowieka z którym rozmawiam i odebrać wiedzę, jak ja to nazywam w ZEN. Mi podoba się też teoria Terrenca Mc'kenny o "naćpanych małpach" i ważne jest żeby się zastanowić czy jest jakiś ostateczny element ewolucji i osiągnięcie absolutu z jednoczesnym odczuwaniem "tańca życia". Dualizm jest potrzebny do stworzenia nowego życia które i tak rodzi następny dualizm. Istota ludzka nie osiągnie białego światła, i w życiu jest potrzebna komunikacja. Żeby wyjść poza ramy zwykłej rozmowy czy komunikacji pismem można zastanowić się nad tym czy jest coś w zjawisku zwanym channeling,

https://pl.wikipedia.org/wiki/Channeling
Rejestracja: 2018
  • 139 / 25 / 0


Stanislav Grof, bardzo długo i dobrze przygotowywał swoich pacjentów do terapii LSD. Ogólnie mówiąc, mocno sugerował pewne aspekty i to ze powiedział ze można się dostroić do wszechświata i uzyskać każdą informację, jest to tylko sugestią i nie jest to możliwe w żadnym stanie dosłownie. Grof uczył uzyskiwać empatię i sięgać pamięcią do okresu życia w płodzie i podzielił je na 5 etapów, zależnie od powstałego problemu z życia płodu, leczył pewne choroby dzięki ponownemu przeżyciu pewnych zdarzeń.

No niemniej jednak, nigdy w swej praktyce nie zaobserwował uzależnienia.
Rejestracja: 2018
  • 983 / 140 / 0


15 kwietnia 2018kosmita80 pisze:
Stanislav Grof, bardzo długo i dobrze przygotowywał swoich pacjentów do terapii LSD. Ogólnie mówiąc, mocno sugerował pewne aspekty i to ze powiedział ze można się dostroić do wszechświata i uzyskać każdą informację, jest to tylko sugestią i nie jest to możliwe w żadnym stanie dosłownie. Grof uczył uzyskiwać empatię i sięgać pamięcią do okresu życia w płodzie i podzielił je na 5 etapów, zależnie od powstałego problemu z życia płodu, leczył pewne choroby dzięki ponownemu przeżyciu pewnych zdarzeń.

No niemniej jednak, nigdy w swej praktyce nie zaobserwował uzależnienia.
Darwin mówił że pochodzimy od małpy, równie dobrze możemy powiedzieć że pochodzimy od glonów, kwestia indywidualnych zakodowanych kodów (wiem, masło maślane) jeśli matka ma zmutowany gen w jakiejś części to dalej idzie to do ciebie, równie dobrze możemy iść wstecz, tzn że taki pantofelek (takie malutkie stworzonko) ma perfekcyjnie proste geny, ale też ma prostackie funkcje biologiczne, opiera się w zasadzie metaboliżmie chemicznym. BTW. mi w dostrojeniu się do takich myśli pomaga kontemplacja takich rzeczy jak np animacja końcowa w filmie "cube2-hipersześcian) trzeba się liczyć z tym jednak że świadomość to nie zawsze wiedza, wiedza to nic innego jak zapisane doświadczenie (tekst mam z kalendarza z mottem na każdy dzień) W drugą stronę jest tak że jeśli to że o czymś nie wiemy, czy jesteśmy nieświadomi tego, to nie znaczy że to nie istnieje, chodzi mi tu o DNA, kod genetyczny jest hipermega skomplikowany i nie da się go zapisać na kartce, co nie zmienia faktu że nie możemy być go świadomi, tzn wiedzieć o jego istnieniu, i być dostrojonym do jego fal, o czym mówi Grof. Ja tak to rozumiem. :old:
Rejestracja: 2018
  • 139 / 25 / 0


Oby nas bez karania za Off-topic przenieśli do nowego wątku...

Im lepiej rozumiesz DNA tym mocniej możesz je odczuć, mowa o empatii. Ale jak człowiek nie wie nic o DNA, to jest to wykluczone. Człowiek nie czuje DNA i jego wpływu.

A co do protozoologii i jak lubisz ten temat, to przed odkryciem Leeuwenhoek, absolutnie nikt nie zdawał sobie sprawy ze takie życie istnieje. A po odkryciu, długo nie wiedział jak wielkie ma to znaczenie.

Idealnie to jest opisane w: Łowcy mikrobów - Paul de Kruif.

Przeczytaj o ile nie czytałeś tego, bo to jest tak fantastyczna książka, która naprawdę warta jest uwagi, bo opisuje naukę na poziomie, gdzie tylko w ukryciu wolno było obalać pewne stwierdzenia, jak np. ze pająk nie opuści kręgu zaznaczonego białą kredą. Leeuwenhoek oczywiście organizował tajne spotkania i obalał tą tezę :diabolic:

Jak trudno było nakłonić, do zwykłego mycia rąk przy porodach, gdy lekarze wcześniej wykonywali sekcje zwłok.

Myślisz ze Grof, w oparciu o tamte zrozumienie, nadał by temu zjawisku charakter transpersonalny i wytłumaczył transcendentalne aspekty duchowych doświadczeń?
Rejestracja: 2018
  • 983 / 140 / 0


A ja podtrzymam temat, moim zdaniem jako samodiagnoza, ja jestem uzależniony od endorfin kiedy udaje mi się ogarnąć bądż co bądz jakiś trudny temat, a jako fan Timothy'ego Leary, poszerzanie świadomości, czy też podkręcanie bio komputera za pomocą psychodelików, tak mnie ciekawi i wciąga że jestem tak wręcz uzależniony od mentalnego intelektualnego kopa, że myślenie na zwykłe i codzienne tematy nudzi mnie i wpędza w monotonię. Psychodeliki wyznaczają zadanie do ogarnięcia podczas udanego i intelektualnie stymulowanego tripu, i człowiek ma wrażenie że nie zazna spokoju póki tego czy tamtego nie zrozumie. I w tym ja bym widział podstawy uzależnienia od psychodelików a nie w mikrogramach na bibułce z obrazkiem.
Rejestracja: 2018
  • 139 / 25 / 0


Jim Morrison stwierdził, ze musi oświecać umysł, na tym oparł cały swój nad wyraz silny aspekt swojego uzależnienia i cała swoja twórczość. Nawet nazwę zespołu - jako drzwi percepcji.
Posty: 135 Strona 13 z 14
Wróć do „Fenyloetyloaminy”
Na czacie siedzi 56 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości