07 listopada 2019panpanopticumlc pisze: DMT i grzyby To moge polecić bez obaw na pierwszy kontakt każdemu nawet nie wtajemniczonemu.
07 listopada 2019blackgoku pisze: marihuana może wywołać schizofrenię, może też leczyć schizofrenię? @misspill
artopina może zabijać, ale i ratować życie (dawka i okoliczności się liczą do tego, czy będzie jedno czy drugie)
Tak, marihuana ogólnie zaostrza schizofrenię przez tetrahydrokannabinol-delta-9, ale jeśli używa się z głową, bierze się małe buszki to uspokaja moją choleryczność i nie wywołuje żadnych dodatkowych objawów psychotycznych. Obecnie lekarz stwierdził, że jest wyjątkowo małe ryzyko psychozy. Mnie trawa cziluje i daje zajawkę, ostatnio miałam 2 tygodnie przerwy, niby fajnie na początku, ale męczyło mnie to na późniejszą metę. Ja wywodzę się z jaraczy i psychodelarzy, przepaliłam może 4kg trawy, jakoś z tym żyję. Palę od 12 lat, z przerwami, najdłuższa 2 lata. Obecnie nie stosuję stymulantów poza selegiliną + PEA. Selegilina gasi głód na wszelakie amfetaminy.
CBD z kolei jest dla mnie za słabe by leczyć jakiekolwiek lęki, jakąkolwiek bezsenność czy cokolwiek. Mam obecnie 5% susz CBD. Nie wyleczy tym schizofrenii to na pewno, dużymi dawkami nawet. Mało znaczący dodatek, siły bliskiej placebo, coś tam daje, ale nie przesadzajmy, że cokolwiek tym wyleczymy. Wcześniej kupowałam olejki CBD z Harmony za kosmiczną kasę, nawet trochę działały, w smaku świetne.
wczoraj, 23:59panpanopticumlc pisze:
DMT i grzyby To moge polecić bez obaw na pierwszy kontakt każdemu nawet nie wtajemniczonemu.
salvia Divinorum jest najsilniejszym halucynogenem znanym ludzkości i tu zalecałabym ogromną ostrożność. Jeden z tripów wywołał u mnie 2-tygodniową depresję i chyba od salvii zaczęła się część moich problemów z psychiką.
W Modulatorach GABA Pregabalin Guide z redakcją Matiego.
_____________________________________
Low Functioning Addicts' Lodge:
misspillz.blogspot.com
08 listopada 2019sem pisze: To nie mało,ale tragedii nie ma. Ja po pewnym okresie życia w którym przyjąłem znaczne ilości LSD od jakichś 8 lub 7 lat mam schizofrenie paranoidalną i do dzisiaj jestem na lekach.Pierdolenie że dragi (jakiekolwiek) nie szkodzą to takie samo pierdolenie , jak to ze uzależniają za pierwszym razem.
Może jestem przygłupawy ale wkurwia mnie neohippisowskie pierdolenie pt. "kwas nie szkodzi tylko leczy".Sajko to potężne narzędzia w niesprzyjających okolicznościach mogą nam zrobić psikus.
08 listopada 2019nanawacin pisze:"dużo" to pojęcie względne ; ] zacząłem dopiero dwa lata temu i przez ten czas zjadłem 2400ug kwasa oraz 440mg miprocyny.08 listopada 2019sem pisze: nanawacin dużo jadłeś sajko?
Szałwia wieszcza nie jest najsilniejszym halucynogenem, z tego co pamiętam - o ile można siłę halucynacji określać - to był BZ czyli3-chinuklidynobenzylan. nie porównuję tu dawek różnych substancji wywołuących halucynachę, imo ten co podałem jest używany jako broń bojowa, więc chyba mozna uznać jako super halucynogenny; zacytuję:
Objawy toksycznego działania występują po ok. 1 h i nasilając się trwają od kilku do kilkudziesięciu godzin, w zależności od wchłoniętej dawki. Są charakterystyczne dla wszystkich benzylanów i fenyloglikolanów. Początkowo są to: suchość w gardle, rozszerzenie źrenic, osłabienie mięśni i wzmożone tętno. Po ok. 1 h następuje rozstrój psychiczny. Intensywne halucynacje (wzrokowe, dotykowe i słuchowe) zupełnie wyłączają człowieka z otaczającej go rzeczywistości, powodując urojone złudzenia i wyobrażenia. Stan ten przypomina schizofrenię. Halucynacjom towarzyszą zaburzenia mowy, utrata zdolności koncentracji i orientacji w czasie i przestrzeni. Inhalacyjna dawka halucynogenna wynosi 2 mg dla człowieka. Inhalacyjna dawka obezwładniająca wynosi 110 mg/min·m³. Dawka śmiertelna jest bardzo wysoka (ok. 200 000 mg/min·m³) jednak BZ może być groźny dla dzieci, chorych (szczególnie na serce) i starszych osób w dużo mniejszych stężeniach.
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
MZ: Nielegalna marihuana i legalny alkohol to balans pomiędzy zdrowiem publicznym, a innymi dziedzi
Do Ministerstwa Zdrowia trafiło zapytanie „Czy Ministerstwo uznaje, że alkohol jest substancją mniej szkodliwą niż marihuana? Czy też uznaje, że poziom szkodliwości nie jest jedynym kryterium regulacyjnym? A jeśli tak to jakie są te kryteria?”. Autor zapytania chciał się w ten sposób dowiedzieć, z czego faktycznie wynika status prawy marihuany w kontekście statusu alkoholu. W odpowiedzi resort zdrowia wyjaśnił w jaki sposób ocenia się szkodliwość danej substancji oraz przyznał, że szkodliwość używania konopi jest znacznie mniejsza od szkodliwości alkoholu i to na każdym polu – zarówno w przypadku wpływu bezpośrednio na użytkownika ale także na społeczeństwo. MZ w swoim piśmie przyznaje też, że nie o zdrowie publiczne tu chodzi. Oto więcej informacji.
Kofeina może pomóc w diagnozowaniu Alzheimera. Nawet umiarkowana dawka może mieć wpływ
Kofeina może wpływać nie tylko na koncentrację i poziom energii, ale także na wyniki badań neurologicznych. Włoscy naukowcy wykazali, że dawka odpowiadająca około dwóm filiżankom kawy wyraźnie zmienia sposób, w jaki mózg tłumi sygnały odpowiedzialne za ruch. Odkrycie może mieć znaczenie dla przyszłej diagnostyki choroby Alzheimera i innych zaburzeń neurodegeneracyjnych.
Marihuana po reklasyfikacji: wciąż daleka droga do federalnej legalizacji w USA
Administracja Donald Trump ogłosiła wykreślenie marihuany z najbardziej restrykcyjnej kategorii federalnych substancji kontrolowanych. To ważna decyzja dla branży i inwestorów. Nie oznacza jednak, że Stany Zjednoczone zalegalizowały marihuanę rekreacyjną na poziomie federalnym. Do tego droga pozostaje długa i politycznie trudna. Po reklasyfikacji, zgodnie z zasadą „kupuj plotki, sprzedawaj fakty”, akcje firm z branży najpierw silnie wzrosły, a potem mocno spadły.
