Odprawa na lotnisku, a narkotyki

Podejście do narkotyków w innych krajach.

Moderator: Wszyscy moderatorzy

Posty: 141 Strona 10 z 15
Rejestracja: 2019
  • 1 / / 0

Siemanko wszystkim :^), jestem tu nowa i piszę z pytaniem:
za dwa dni jadę do Gruzji i chciałabym wziąć ze sobą dwie piki i 1,5g ziółka. Która metoda chowania może być tą najbezpieczniejszą? Jadę z rodzicami i bratem, wyglądamy jak rodzinka z reklamy, naprawdę, więc niezbyt obawiam się jakichkolwiek podejrzeń. Gdzie schować jedno, a gdzie drugie? Bagaż podręczny czy walizka, i gdzie dokładnie? Macie ( w miarę możliwości) sprawdzone sposoby? Jestem dość zdesperowana by wziąć to ze sobą, bo obawiam się, że w Gruzji ciężko mi będzie znaleźć coś na miejscu, szczególnie w sytuacji, w której pół wyjazdu to będzie zwiedzanko. Dopiero drugi tydzień odpoczywanko i smażonko, w którym ewentualnie mogłabym poszukać pomocy.
z góry dziękuję za odpowiedź!
Rejestracja: 2019
  • 11 / 1 / 0

Ziomeczek mi opowiadał, że on do samolotu to do bagażu podręcznego - plecaka wrzuca luzem pokruszone 3g w jakąś dużą kieszeń i tak przechodzi.

Nie takie halucynogeny straszne, jak je malują

Związki halucynogenne kojarzone są przede wszystkim z ich rekreacyjnym przyjmowaniem. Jednakże informacje zarówno na temat mechanizmu działania, jak i właściwości farmakologicznych halucynogenów są znacznie mniej rozpowszechnione. Większość dotychczasowych badań skupiała się na spektakularnym działaniu związków halucynogennych, pomijając ich interesujące właściwości uzyskiwane poprzez zastosowanie niższych dawek, tzw. mikrodawkowanie. Obecnie obserwuje się nawrót zainteresowań związkami halucynogennymi w zastosowaniach medycznych, o czym świadczy wiele publikacji naukowych.

Illinois: wpływ rekreacyjnej marihuany na roszczenia o odszkodowanie

Pracodawcy mogą zdecydować o utrzymaniu ‘miejsca pracy wolnego od narkotyków’ i zakazać wszystkim swoim pracownikom używania marihuany medycznej oraz rekreacyjnej. W związku z tym, pod warunkiem, że jest to stosowane w sposób niedyskryminacyjny („nondiscriminatory”), pracodawcy mogą wymagać od pracownika poddania się testowi na obecność narkotyków („drug test”) po wypadku przy pracy.
Rejestracja: 2014
  • 8922 / 1207 / 0

Po lotniskach bardzo często kręcą się psy (zwierzęta w sensie). Czasami obwąchują tylko walizki na karuzeli, a czasem przy odprawie obwąchują wszystko i każdego - miałem przyjemność 2 razy poznać - owczarka niemieckiego i labradora (choć to może przez to, że wracałem z Ameryki płd).

Zdarzyło mi się też raz w Londynie być sprawdzanym takim skanerem, który wykrywa cząsteczki narkotyków (gdybym kruszył zioło i pakował luzem do torby, wpadłbym na 200%). Są jeszcze stacjonarne skanery prześwietlające wszystkie toboły pod kątem gęstości. Nie ważne jak skitrasz - będzie widoczne na obrazie (a czy oko celnika wychwyci, to już inna sprawa).

Zawsze pisałem, że lotnisko + dragi to bardzo zły pomysł i podtrzymuję.

gbu

Rejestracja: 2007
  • 734 / 38 / 0

08 sierpnia 2019Zuziaczek pisze:
Siemanko wszystkim :^), jestem tu nowa i piszę z pytaniem:
za dwa dni jadę do Gruzji i chciałabym wziąć ze sobą dwie piki i 1,5g ziółka. Która metoda chowania może być tą najbezpieczniejszą? Jadę z rodzicami i bratem, wyglądamy jak rodzinka z reklamy, naprawdę, więc niezbyt obawiam się jakichkolwiek podejrzeń. Gdzie schować jedno, a gdzie drugie? Bagaż podręczny czy walizka, i gdzie dokładnie? Macie ( w miarę możliwości) sprawdzone sposoby? Jestem dość zdesperowana by wziąć to ze sobą, bo obawiam się, że w Gruzji ciężko mi będzie znaleźć coś na miejscu, szczególnie w sytuacji, w której pół wyjazdu to będzie zwiedzanko. Dopiero drugi tydzień odpoczywanko i smażonko, w którym ewentualnie mogłabym poszukać pomocy.
z góry dziękuję za odpowiedź!
popieram jezusa;)
Lotnisko i dragi to kiepski pomysł....Pewnie mogła byś to pod stanik schować ale domyślam się że próżniowo zielska nie zapakujesz i może od Ciebie bić,dla nas przyjemny, dla innych nie za bardzo, zapach. Do tego lecicie do Gruzji a to kraj, jak mi się zdaje;) z poza UE. Tak więc mogą być bardziej czujni, ale też, wiadomo -może być standard. Bagaż na skaner a Ty sobie spokojnie przechodzisz przez bramkę. Tyle że pomyśl sobie co będzie jak wtopisz. Ciebie zwiną a co z rodziną?, polecą bez Ciebie i spędzą 'fantastycznie' czas, czy też nie polecą. Jedno i drugie wyjście tylko spierdoli Tobie wyjazd(+konsekwencje) i całej rodziny także.

Gruzja jest specyficznym krajem. Jednym z niewielu a pierwszym z 'bloku wschodniego' ,gdzie spożywanie nie jest karalne, natomiast z kupnem może być duży problem.
Reasumując - odradzam.
Rejestracja: 2019
  • 2 / / 0

Odnośnie tych piguł :D a gdyby tak zapakować w gumę i w tyłek?
Pomysł obrzydliwy, ale czy jest to do wykrycia nawet jeśli wezmą na osobista?

gbu

Rejestracja: 2007
  • 734 / 38 / 0

Przysiad i proszę zakaszleć %-D
Równie dobrze możesz zapakować, zjeść, wysrać i grzebać w gównie - bezpieczniej:D, a jak kwasy w żołądku rozpuszczą to będziesz miał faze życia w samolocie:).
Olej sprawę - ale jak musisz to wrzuć do majt.
Rejestracja: 2016
  • 62 / / 0

Hej. Niedługo będę chciała w bagażu podręcznym przewieźć parę igieł, tak z 2-4 strzykawki i z 2 listy morfiny. Wszystko jest medyczne, ale w połączeniu to od razu widać na co to wygląda. I stąd pytanie, jak to najlepiej zapakować tak żeby się do mnie nikt nie przyjebał?

Tam gdzie chce lecieć igły i strzykawki są na receptę.

Słyszałam też że na morfinę przy locie trzeba mieć jakieś potwierdzenie że jej potrzebuje.

I teraz pytanie, czy jak strzykawki i igły zaeine w ciuchy, a morfinę schowam do pudełka od ibupromu to powinno przejść?
Rejestracja: 2018
  • 1764 / 365 / 25

morfinę dostajesz na receptę, czy kupujesz na czarnym rynku? Jeśli to drugie, lepiej nie ryzykować. Nie wiem dokąd lecisz,jeśli do innego kraju UE, to Twój sposób może przejdzie, ale ryzyko i tak istnieje. Jeśli poza UE, to wybij sobie to z głowy, chyba że chcesz w najlepszym wypadku spędzić kilka lat w więzieniu, a w najgorszym zostać skazanym na karę śmierci.. Zawsze jest szansa, że celnicy tego nie znajdą, ale w krajach gdzie kary za posiadania narkotyków są wysokie zwykle bardzo dokładnie przeszukują podróżnych pod tym względem. W Singapurze przeszukiwali mi walizkę, ponieważ na skanerze zobaczyli suplementy diety. Nawet jakbym miał jeden listek probiotyku, to i tak pewnie by zajrzeli.

Jeśli dostajesz morfinę na receptę, to najlepszym wyjściem jest telefon do konsulatu kraju, który masz zamiar odwiedzić. Tam z pewnością Ci pomogą. Będziesz pewnie potrzebowała stosowny papier, potwiedzający legalne posiadanie tego środka. W krajach UE wystarczy zwykle recepta i jej tłumaczenie na angielski. Często, nawet jeśli dostaniesz pozwolenie, można zabrać tylko ilość na określoną ilość dni. 2 gramy morfiny to jednak dosyć dużo, musisz sprawdzić sobie samemu, jakie są limity.
Rejestracja: 2018
  • 113 / 27 / 0

ja np. wszystkie apteczne benzo do plastikowego woreczka razem z innymi lekami. małe ilości spd zawsze przenosiłem w majtach. z mj nawet bym nie próbował (chociaż mógłbym spakować próżniowo). Z marihunaen zawsze jest przypałowo. Chociaż znajomy po rozpakowaniu się w londynie po powrocie z singapuru mówił, że w walizce znalazł luźno leżącego bobka, którego kiedyś mu dałem i go zgubił ":) Także róźnie bywa, majty powinny wystarczyć jeśli przechodzisz przez zwykłą bramkę (ostatnio widziałem pasażerów jakiegoś lotu sprawdzanych elektroniką w jakiejść szklanej kapsule). specjalnie ostatnio po kontroli odwróciłem się żeby zobaczyć co im tam wyświetla i zauważyłem, że prawie kurwa nic, jakieś cyferki xd ładujcie w majty jeśli nie lecicie do jakiegoś przejebanego kraju.
Rejestracja: 2012
Użytkownik nieaktywny
  • 949 / 275 / 2

Jak będą mieć psy szkolone na daną substancję to nawet kilkukrotne pakowanie próżniowe cię nie uratuje, więc może przestań doradzać bazując na biednym dowodzie anegdotycznym.
Posty: 141 Strona 10 z 15
Wróć do „Narkotyki za granicą”
Na czacie siedzi 1332 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości