Jedynie CHWIEJNOŚĆ ciała. Dupa nie lek.
05 grudnia 2022punelektryk pisze: @techniczny
Jeśli moge zapytać, odnosząc się do tego co napisałeś, że planujesz zejść z pregi na gabapentyne to skąd pomysł akurat na nią? Z tego co czytałem to została ona dawno temu odrzucona z leczenia na rzecz pregabaliny, jak się domyślam nie bez powodu, bo podobno jest prawie identyczna w swoim działaniu, a skutki uboczne zapewne te same. Pytam z ciekawości, bo nigdy nie próbowałem gabapentyny i jestem ciekaw czy faktycznie dałoby rade sobie nią zejść z tej morderczo-podstępnie uzależniającej pregabaliny![]()
05 grudnia 2022Mefistofeles1945 pisze: Ja po pregabaline nic szczególnego nie odczuwam, żadnego spida czy poprawionego nastroju.
Jedynie CHWIEJNOŚĆ ciała. Dupa nie lek.
Bez szału. Wracam do normy, czyli 225mg x 3.
edit: No może faktycznie lekko byłem na rauszu, dziwnie sie wujek na mnie patrzal jak opowiadalem, ze cos jest mega pasjonujace ;)
@mustafaq co do takiego opowiadania z pasją i fascynacją to nieraz zrobiłem z siebie "schizola", bo prega tak jak benzo znosi lęk aż za bardzo i będąc faktycznie popierdolonym osobowościowo można dać o sobie niezłe świadectwo. Także ja teraz będąc pod wpływem predzitsu trzymam gębe na kłódke, bo wiem, że najczęściej gorzko pożałuje tej odwagi i brawury w gadce, nikt nie będzie chciał ze mną gadać, bo też często nie daje dojść do słowa - taki nakręcony jestem (też skutek ADHD)
Ogólnie ja osobiście przez to, że różne antydepy typu SSRI/SNRI na mnie nie działają, albo w większych dawkach robią ze mnie zombie tak jak dobrze to opisałeś w przypadku osoby wpierdalającej sertraline (zoloft), to po prostu sie wpierdoliłem w GABAmózgojeby i tak zostało do dziś. Dodając do tego jeszcze mój małpi rozum po nich i euforie, że sie w końcu czuje świetnie to czemu by nie przyjebać jakiegoś narkotika tak rekreacyjnie w ramach politoksykomanii spowodowanej popierdoloną osobowością, to jest niezły Meksyk tak polecieć choćby pół roku.
Psychiatria w Polsce to w ogóle jest jakiś temat tabu i weź tu sie z ludźmi na ten temat dogadaj jeśli nawet sami psychiatrzy mają wyjebane i tak naprawde są właściwie legalnymi handlarzami recept na legalne i czyste substancje psychoaktywne prosto z apteki, sprzedawane z pocałowaniem ręki XD
Tak btw. próbowałeś może metylofenidatu? Może trzeba Ci troche przyśpieszenia, jeśli do tej pory próbowałeś nadążać tempo za pomocą benzosów i reszty ferajny. Ja oceniam ten lek na 10/10, bo idealnie sie sprawdza w przypadku mojego ADHD. No, ale działa tylko na dopamine i znów nie rozwiązuje problemu z rozjebanym GABA.
Teraz właśnie sobie czytam o 5HTP, bo w przeszłości poza rozpierdalaniem sobie GABA to też dużo żarłem tablet extasy i kryształków MDMA. Tak jakoś przez pół roku przynajmniej raz w miesiącu, a bywały momenty gdzie było zarzucane co weekend na baletach. No i spierdoliłem sobie gospodarke serotoninową i czuje to fizycznie do dziś, a ostatni raz brałem 3 msc temu standardową dawke jak zawsze i raz, że klepła o wiele słabiej to dwa, że nawet krócej czyli to chyba idealna sugestia, że mało serotoniny w głowie mam i dużo jej sobie zmarnowałem przez te zabawy. No i co do 5HTP to podobno regeneruje tą serotonine i szybko widać poprawe. Może też pomoże w schodzeniu z tych GABAjebaczy? Kupie i sprawdze, będe jadł przez miesiąc w ramach testu. Może sie okaże, że to wcale dobra rzecz i nie trzeba latać po lekarzach czy dilerach xd
I co do 300 mg pregi to sie zgadzam, że dopiero wtedy działa najlepiej na GAD i nerwice jednocześnie, dla mnie to jest minimalna i właściwie wystarczająca, optymalna dawka. Więcej nie chce brać i eksperymentować jak wcześniej będąc ciekawym rekreacyjnych walorów. Nie bawi mnie taka wyjebana GABA-dysocjacja jaka jest po jej rekreacyjnych dawkach, już wole sobie zarzucić te terapeutyczne 300 mg normalnie, a potem ewentualnie rekreacyjnie to DXM (zajebisty miks polecam
A no i szczęśliwie mój psychiatra chyba jest jeszcze na tyle rozumny, że przepisuje mi co miesiąc 2 paczki 75 mg, a nie 300 mg jak to podałeś w przykładzie. Mam zamiar poprosić, żeby dał mi na 150 mg pake i wystarczy całkowicie. W teorii 1 rano i 1 wieczorem, a w praktyce to sobie zarzuce na raz dwie i spokój. A tak to musze 4 tabsy po 75 mg jeść i dziwnie to wygląda w oczach mojej rodziny, która już zauważyła, że jestem lekomanem i coś jest nie tak z tą, jak to oni mówią - "pregaliną" XDD Jak dostawałem w psychiatryku 1 rano, 1 w południe i 2 wieczorem to dostawałem pierdolca, że huja działa i że mi konował nie chce dać brać rano na raz i by wystarczyło. No i tutaj jest potwierdzenie tego, że prega jest dziwnym lekiem, bo weźmiesz w takim wyżej wymienionym układzie i odstawienie jest łatwiejsze, a jak bierzesz dawke na raz to jest o wiele gorzej odstawiać. Z benzo chyba tak nie ma, bo zdaje sie, że z każdą dorzutką jest coraz mocniej, a taka rozłożona prega przez te kilka godzin do następnej dawki traci moc i tylko sie człowiek wkurwia, bo działanie na poziomie placebo.
No i tak to właśnie wygląda, widze że mamy podobnie, bo ja też właśnie za młodu najbardziej sobie zjebałem czache alkoholem, na początku na imprezkach, a potem przeniknął on do codziennego życia i taka to jest właśnie podłość każdego GABAspecyfiku, że uzależnia powoli stopniowo aż w którymś momencie chcąc nagle odstawić albo jak sie skończą zapasy to sie zaczyna horror psychiczny. Moje życie wtedy to taki horror multiplayer, bo wszyscy to widzą, rozmawiam z nimi i nikt mi nic nie poradzi, a jeszcze utrudnić może, np rodzina gdy nieraz mnie opierdalali za klinowanie na ciężkim kacu czy wrzucanie leków typu prega, benzo itd. (bo nie wolno po alkoholu XD)
Podsumowując to człowiek chce żyć normalnie i sie leczyć a tak i tak jest narkomanem, bo te leki na łeb działają psychoaktywnie
PS. Terapia działa jak wierzysz, że działa i jeszcze masz na tyle kontaktu z rzeczywistością, że faktycznie chcesz zmian, ale jak sie ma już stricte mózgowe psychiczne problemy to huja działa i faktycznie to bombardowanie na każdym kroku słowem "terapia" jest czymś takim jak "chcesz coś z avonu?" AHAHAH
Młodzież i marihuana w Polsce – jak realnie minimalizować ryzyko?
Logika Valium, a nie LSD: narkotyki, artyści, mieszczaństwo i codzienność do znieczulenia [WYWIAD]
Narkomani i nędza. Niemcy wolą się tu nie zapuszczać. "Sytuacja nie do przyjęcia"
Spali w lesie i zażywali narkotyki. Policja zatrzymała rodziców trójki dzieci
Jedna z mieszkanek zadzwoniła na policję i poinformowała, że rodzice wraz z trójką dzieci w wieku 1, 4 i 6 lat przez ostatnią dobę przebywali w samochodzie, w lesie. Na miejsce natychmiast skierowano policyjny patrol.
1 dziennie i ryzyko drastycznie rośnie. Alarm: Polacy nic sobie z tego nie robią
Nawet niewielkie ilości alkoholu mogą istotnie zwiększać ryzyko raka jamy ustnej – wynika z badania opublikowanego w „BMJ Global Health”, które szczególnie alarmujące dane przynosi z Indii.
Fałszywy narkotest, prawdziwe konsekwencje. Jak policyjna procedura zniszczyła życie 20-latka
W teorii miał to być rutynowy patrol drogówki. W praktyce - początek koszmaru, który na wiele tygodni wywrócił życie młodego człowieka do góry nogami. Fałszywie dodatni wynik policyjnego narkotestu, medialny rozgłos i społeczny ostracyzm okazały się silniejsze niż późniejsze, prawdziwe wyniki badań krwi. Bo gdy prawda w końcu wyszła na jaw, szkody były już nieodwracalne.