Leki stosowane w leczeniu zaburzeń psychicznych.
Zobacz też: Wikipedia
ODPOWIEDZ
Posty: 700 • Strona 70 z 70
  • 644 / 172 / 0
01 lutego 2025kropka855 pisze:
Co zrobić jak mam trzykrotnie podwyższoną prolaktynę po tym leku a lek mi bardzo pomaga? Biorę tylko 50 mg.
Nie przejmować się :) Oczywiście pod warunkiem jeśli nie masz mlekotoku ;) Ta prolaktyna na nic nie szkodzi jeśli nie masz guza przysadki mózgowej czy nadnerczy i dajesz sobie radę z możliwą zbytnią nerwowością. U kobiet może skutkować bezpłatną antykoncepcją w postaci zaniku miesiączki.
02 lutego 2025ledzeppelin2 pisze:
A nie mozna tego skontrowac ? Dostinex, bromargon . Ogolnie lek obniżający prolke ?
Duze dawki witaminy B6 takze regulują prolaktyne
Jak sa jakies skutki uboczne, a lek dziala to bym walczyl z nimi a nie zaraz odstawka
Tak tylko rzucam wolna mysl
Skonsultuj to z lekarzem . Ale wg mnie wielu wg schematow jedzie i moga o tym nie wiedziec
Endokrynolog sie klania 🧎
Dokładnie tak, jeszcze ziółko niepokalenek mnisi pomaga na prolaktynę ogólnie reguluje poziom hormonów u kobiet.
  • 2746 / 27 / 0
Można to zapierdolić po nosie jak sulpiryd, czy lepiej walić pod język?
  • 424 / 23 / 0
@hennessy

Co daje branie leku pod język??? I jak to zrobić? Czekać aż się pod językiem rozpuściła i dopiero popić ?
  • 2746 / 27 / 0
Podjęzykowo sporo substancji wchodzi szybciej i mocniej. Jak połykasz trafia do żołądka, potem jelit i żyłą wrotną do wątroby, gdzie jest metabolizowany (tzw. efekt pierwszego przejścia). Podjęzykowo substancja wchłania się bezpośrednio przez błonę śluzową do krwiobiegu, omijając wątrobę na starcie.

Wsuwasz pod język, czekasz, aż się rozpuści, i tyle. Możesz popić po chwili, ale najlepiej trzymać jak najdłużej.
  • 424 / 23 / 0
@hennessy
Ale czy to nie jest toksyczne skoro wątroba nie "filtruje" leku?
  • 2746 / 27 / 0
Podanie podjęzykowe nie zwiększa toksyczności leku, a jedynie omija efekt pierwszego przejścia przez wątrobę, co może zwiększyć biodostępność, czyli ilość substancji aktywnej w krwiobiegu, ale nie zmienia samego mechanizmu jej działania ani toksyczności na poziomie komórkowym. Jeśli dawka jest odpowiednio dobrana, ryzyko toksyczności nie rośnie – po prostu potrzeba mniej substancji do uzyskania tego samego efektu, co przy podaniu doustnym.

Fuzja / D5

Przy podaniu podjęzykowym "filtracja" następuje dopiero po dystrybucji leku w krwiobiegu – czyli w wątrobie i nerkach, ale na późniejszym etapie. Lek wchłania się bezpośrednio przez błonę śluzową pod językiem i trafia prosto do krwiobiegu, zamiast najpierw przejść przez wątrobę.

Gdy lek już działa i krąży we krwi, stopniowo jest wychwytywany przez enzymy wątrobowe oraz nerki, gdzie następuje jego metabolizm i wydalanie. Wątroba nadal metabolizuje lek, ale dopiero po jego "dystrybucji". Przy podaniu podjęzykowym filtracja i detoksykacja nadal działają, ale na późniejszym etapie niż przy klasycznym połknięciu.
  • 644 / 172 / 0
20 lutego 2025hennessy pisze:
Można to zapierdolić po nosie jak sulpiryd, czy lepiej walić pod język?
Lepiej pod język gdyż serotonina wytwarza się głównie w jelitach i tam też jest najlepiej wchłaniana jak lek przejdzie przez żołądek.
Niby coś działa ale moim zdaniem nie warto. Czytałem też że może zapychać jakieś tam kanaliki płucne co jest dosyć niebezpieczne.
  • 2746 / 27 / 0
Serotonina wytwarza się głównie w jelitach? Okej, tylko że amisulpryd nie działa na układ serotoninergiczny w sposób bezpośredni — jego głównym mechanizmem działania jest selektywne blokowanie receptorów dopaminowych D2 i D3. To, że serotonina wytwarza się w jelitach, ma tyle wspólnego z wchłanianiem amisulprydu, co ciśnienie atmosferyczne z wydajnością silnika spalinowego.

Co do wchłaniania — amisulpryd ma niską biodostępność po podaniu doustnym (około 50%), więc teoretycznie podanie podjęzykowe mogłoby ją zwiększyć, ale droga donosowa jest ciekawsza z innego powodu — omija efekt pierwszego przejścia przez wątrobę, co potencjalnie zwiększa stężenie w osoczu i przyspiesza początek działania. Stąd właśnie pytanie o podanie donosowe, które ma sens z farmakologicznego punktu widzenia.

A co do 'zapychania kanałów płucnych' — to brzmi jak jakaś urban legend z forów dla nastolatków. Amisulpryd to dobrze poznany lek z długą historią stosowania klinicznego i nie ma żadnych dowodów na to, że podanie donosowe prowadziłoby do jakiegokolwiek zapychania czegokolwiek w układzie oddechowym. Więc zanim następnym razem zaczniesz łączyć serotoninę z amisulprydem i 'kanalikami płucnymi', może warto najpierw rzucić okiem na jakąś solidną publikację, a nie powtarzać losowe strzępki informacji z forów w stylu 'kumpel powiedział'
  • 644 / 172 / 0
Widzisz, to co opisujesz w przypadku tego leku jest niezwykle ciekawe. Otóż ten lek, owszem ma silne działanie w obrębie dopaminy i teraz, w wysokich dawkach może blokować wymienione przez ciebie receptory, w mikro dawkach natomiast może te same receptory stymulować. Jest to niezwykle ciekawe i zaskakujące działanie tego leku. W mikro dawkach w moim odczuciu działa znacznie silniej niż dowolny antydepresant, które to jak wiadomo są prawdziwą pompą serotoninową. Wszystko więc rozchodzi się o dawkowanie. Może być tak, że i ty, i ja mamy rację.
Co do owych kanalików, to informację miałem można rzec z pierwszej ręki, od ratownika medycznego, co to miał do czynienia z ludźmi mającymi poważne problemy płucne w postaci duszności po niewłaściwym stosowaniu neuroleptyków. Tak mi to tłumaczył, twierdząc, że podanie leku taką drogą może w efekcie nawet zagrażać z czasem życiu.
  • 958 / 263 / 0
Ja jako obiekt badawczy testujący sulpiryd i amisulpryd od 2017 przekazuję dla potomnych swoje wyniki prolaktyny:

[ external image ]

Mam też zaniżony testosteron i estradiol, przez co otrzymałem receptę na zastrzyki z gronadotropiną kosmówkową i tabsy na zbicie prolaktyny.

Za dwa tygodnie mam sie zameldować z nowymi wynikami.

Ogólnie prolaktyna chyba na bank wybita od amisulprydu, aczkolwiek jeśli chodzi o teścia, to nie do końca znamy przyczynę.

Wg mojej terapeutki może być to wieloletnie ćpanie, ale problem może leżeć też bardzo głęboko i w ogóle z problemów z hormonami może wynikać moja depresja.

Ciąg dalszy nastąpi.
ODPOWIEDZ
Posty: 700 • Strona 70 z 70
Artykuły
[img]
Andrzej Urbanowicz, dla dobra sztuki, zgodził się być królikiem do testowania LSD

Newsy
[img]
100 kg narkotyków na posesji. Były zakopane w ziemi

Policjanci z Nidzicy (woj. warmińsko-mazurskie) odkryli na jednej z posesji w powiecie mławskim około 100 kilogramów różnego rodzaju substancji sypkich i płynnych, narkotyków oraz środków służących do ich produkcji. Zatrzymano 51-latka, który już usłyszał zarzuty i trafił do aresztu na 3 miesiące. Grozi mu kara nawet 12 lat więzienia.

[img]
HMP Podpisanie umowy dotyczącej rozpoczęcia upraw marihuany medycznej w Polsce

W nawiązaniu do raportu bieżącego ESPI nr 30/2024 z dnia 30/10/2024, Zarząd Hemp&Health S.A. (Emitent) informuje, że w dniu dzisiejszym podpisał umowę z nadzorowanym przez Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi Instytutem badawczym, który zgodnie z Ustawą z dnia 29 lipca 2005 roku o zapobieganiu narkomanii, ma prawo do prowadzenia w Polsce upraw marihuany medycznej i jest uprawniony do uzyskania zezwolenia na prowadzenie upraw medycznej marihuany w Polsce.

[img]
"Legalizacja posiadania 15 gram marihuany na własny użytek to zły pomysł. Lepiej ją opodatkować"

Podobno ważą się losy ewentualnej liberalizacji prawa antynarkotykowego. Parlamentarny Zespół ds. Depenalizacji Marihuany przygotowuje projekt ustawy, który być może dopuszczałby legalizację posiadania 15 gram marihuany na własny użytek. Rzecz w tym, że zgodę na procedowanie takiej ustawy musiałby wydać premier Donald Tusk. Tylko o co tu kruszyć kopię? Lepszym rozwiązaniem byłaby całkowita legalizacja tej używki oraz jej opodatkowanie niczym papierosy.