Przyśniło mi się, że mam kolegę, który regularnie zaopatrywał się przez bota na Telegramie w paczki zakopane w ziemi, dokonał ponad 50 transakcji wpłacając środki przelewem BLIK. Koledze zbrzydło zażywanie, nie jest już w posiadaniu żadnych substancji. Ponadto kolega leczy się w poradni psychologicznej I teraz pytanie: co mu grozi w wypadku, gdy vendor zostanie złapany? Jakie są szanse, że dotrą akurat do niego? Jak się bronić? Czy może zrobić coś już teraz, by zminimalizować swoje ryzyko konsekwencji? Z góry dziękuję za szybkie odpowiedzi.
Terapia może być okolicznością łagodzącą, bo jakby nie było kolega nie zamawiał żeby sprzedawać, tylko aby czuć się lepiej.
Kurde, że też nikt się nie czepia lekarzy, którzy masowo chorych wpierdalają w opioidy ;/ często nieświadomych pacjentów.
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Efekty terapii wspomaganej psychodelikami są zachwycające
Dlaczego ograniczenie marihuany do listy chorób to katastrofa dla pacjentów – historia Adriana
Przebrały drona za ptaka, by przemycać narkotyki do więzienia
Policja aresztowała dwie kobiety, po tym, jak użyły drona przebranego za plastikową wronę do przemytu narkotyków, tytoniu i telefonów komórkowych. Kobiety w ten sposób próbowały szmuglować przez mury więzienia w Luizjanie.
Picie we wczesnej dorosłości powiązane z problemami poznawczymi w średnim wieku
Stres i alkohol idą w parze. Alkohol może pomagać w radzeniu sobie ze stresem, ale jednocześnie zmniejsza zdolność mózgu do samodzielnego rozwiązywania problemów. To może prowadzić do częstszego sięgania po kieliszek, by poradzić sobie z kolejnym stresem. Z drugiej strony pijąc więcej narażamy się na większy stres z powodu złych decyzji podejmowanych pod wpływem alkoholu. Pojawia się samonapędzający się mechanizm, z którego trudno się wyrwać z powodu zmian w mózgu. Naukowcy z University of Massachusetts Amherst donoszą, że picie alkoholu w celu radzenia sobie ze stresem we wczesnej dorosłości ma negatywny wpływ w wieku średnim, nawet jeśli przez kilka dekad nie piliśmy.
Kofeina naprawia zaburzenia w pracy mózgu wywołane brakiem snu
Gdy po nieprzespanej nocy nie radzimy sobie z zadaniami wymagającymi myślenia, składamy to na karb zmęczenia. Jednak, jak dowiadujemy się z badań przeprowadzonych na Narodowym Uniwersytecie Singapuru, problemem nie jest zmęczenie, a fakt, że brak snu zaburza funkcjonowanie konkretnych obszarów mózgu odpowiedzialnych za kawę. Naukowcy nie zostawili nas jednak samych sobie z tą wiedzą. Stwierdzili bowiem, że kofeina może przywracać prawidłową pracę neuronów.