05 czerwca 2024ladyinnaightmares pisze: A jakby psy miały wykrywać psychotropy to już dawno byłabym złapana bo pies nie raz przechodził koło mnie, albo ja koło niego :D a zawsze mam przy sobie w torebce alprę, a ostatnio też tramal, a nigdy nic takiego nie miało miejsca.
Co innego ziółko, Maria, rudowłosa kosa zielono srebrzysta albo jakieś proszki.
Chociaż ja to i tak wątpię, że sokiści chodzą z narkotykowymi psami. Raz, że to nie gliniarze, dwa że takich psów nie jest bardzo dużo a tym bardziej w Polsce powiatowej bo wyszkolenie ich itd kosztuje dużo królów złotych.
W większości przypadków psiarskie z czworonogiem chodzą z nim po to, żeby zwierze instynktownie pobiegło wygryźć uciekającemu podejrzanemu jaja, kiedy oni będą swoimi ostatnimi 3 szarymi komórkami naradzali się czy się rozdzielać i którymi poleci na prawo a który na lewo oraz co potem napisać w protokole. Natomiast wierzę, że ten patrol który spotykałem w wyżej opisanej historii mógł jak najbardziej być narkotykowy, bo to był przystanek zaraz po granicy z zielonymi Czechami. Elo
23 października 2020Dualizm22 pisze: CHCESZ WIEDZIEĆ WIĘCEJ ? DOPAL TO CO ZOSTAŁO W BUTELCE.
Jak pradziadek za Bismarcka kręcił na Polaków bata, dziadek stał na wieży w obozie to i jabłko daleko od jabłoni nie upadnie i pójdzie taki faszysta do policji męczyć niewinnych podróżników za kilka euro.
23 października 2020Dualizm22 pisze: CHCESZ WIEDZIEĆ WIĘCEJ ? DOPAL TO CO ZOSTAŁO W BUTELCE.
24 czerwca 2024Termos789 pisze:Przecież nikt tutaj o żadnych psychotropach nie mówi, bo to zwykłe tabletki z apteki są. Może jeszcze rutinoscorbin pies wyniucha?05 czerwca 2024ladyinnaightmares pisze: A jakby psy miały wykrywać psychotropy to już dawno byłabym złapana bo pies nie raz przechodził koło mnie, albo ja koło niego :D a zawsze mam przy sobie w torebce alprę, a ostatnio też tramal, a nigdy nic takiego nie miało miejsca.
Co do reszty Twojej wypowiedzi to wiem, że to są psy zdolne wyczuć narkołyki, bo tak się składa, że mojej znajomej mąż je też szkoli ;)
Mąż polskiej noblistki myślał, że "popadł w szaleństwo". Badania nad psychodelikami w PRL
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Młodzież i marihuana w Polsce – jak realnie minimalizować ryzyko?
Czy kawa zmniejsza skuteczność leczenia depresji?
Naukowcy odkryli, że podstawą terapii stosowanych w leczeniu depresji opornej na leczenie jest wzrost stężenia adenozyny. Do tych metod leczenia zalicza się podawanie ketaminy oraz terapię elektrowstrząsową (ECT). To odkrycie skłoniło badaczy do zadania na nowo pytania o wpływ spożycia kawy na depresję. Czy częste picie kawy rzeczywiście działa ochronnie, jak wykazują liczne badania, czy może utrudniać skuteczność leczenia?
Mikrodawkowanie LSD przegrywa walkę z depresją ze zwykłą kawą?
Przez ostatnią dekadę w Dolinie Krzemowej (ale nie tylko) funkcjonowało przekonanie, że mikrodawkowanie psychodelików to „szwajcarski scyzoryk” dla mózgu – poprawia fokus, libido i leczy depresję. Najnowsze, rygorystyczne badanie kliniczne pokazuje jednak coś zupełnie innego. Pacjenci przyjmujący placebo (w tym przypadku kofeinę) radzili sobie z depresją lepiej niż ci na LSD.
Długie trzymanie dymu z marihuany – czy zwiększa fazę? Fakty o wchłanianiu THC
To widok znany z każdego filmu o stonerach i wielu imprez. Ktoś bierze potężnego bucha z bonga lub jointa. Zaciska usta, robi się czerwony na twarzy. Wierzy, że trzymanie dymu w płucach sprawi, że marihuana zadziała mocniej.