Dział poświęcony zapytaniom użytkowników wobec ich spraw bieżących.
ODPOWIEDZ
Posty: 23 • Strona 3 z 3
  • 838 / 254 / 0
05 czerwca 2024ladyinnaightmares pisze:
A jakby psy miały wykrywać psychotropy to już dawno byłabym złapana bo pies nie raz przechodził koło mnie, albo ja koło niego :D a zawsze mam przy sobie w torebce alprę, a ostatnio też tramal, a nigdy nic takiego nie miało miejsca.
Przecież nikt tutaj o żadnych psychotropach nie mówi, bo to zwykłe tabletki z apteki są. Może jeszcze rutinoscorbin pies wyniucha? %-D
Co innego ziółko, Maria, rudowłosa kosa zielono srebrzysta albo jakieś proszki.
Chociaż ja to i tak wątpię, że sokiści chodzą z narkotykowymi psami. Raz, że to nie gliniarze, dwa że takich psów nie jest bardzo dużo a tym bardziej w Polsce powiatowej bo wyszkolenie ich itd kosztuje dużo królów złotych.
W większości przypadków psiarskie z czworonogiem chodzą z nim po to, żeby zwierze instynktownie pobiegło wygryźć uciekającemu podejrzanemu jaja, kiedy oni będą swoimi ostatnimi 3 szarymi komórkami naradzali się czy się rozdzielać i którymi poleci na prawo a który na lewo oraz co potem napisać w protokole. Natomiast wierzę, że ten patrol który spotykałem w wyżej opisanej historii mógł jak najbardziej być narkotykowy, bo to był przystanek zaraz po granicy z zielonymi Czechami. Elo
23 października 2020Dualizm22 pisze:
CHCESZ WIEDZIEĆ WIĘCEJ ? DOPAL TO CO ZOSTAŁO W BUTELCE.
:halu:
  • 838 / 254 / 0
W sumie przypomniało mi się jeszcze, jak miałem trzepanie w niemieckim pociągu. Krajowym, regionalnym. Chuj wie po co. Przechodzili sobie tajniacy wagonami, zobaczyli mnie, gatka szmatka jakby po prostu znudzony współpasażer chciał se pokonwersować i znienacka dawaj dokumenty polski zwierzu. Od wojny się tam niewiele zmieniło, mówię wam. Jeśli dokumenty w porządku to znaczy, że trzeba siurka bardziej docisnąć i ku oburzeniu współpasażerów z przedziału przeszukać mu plecak. Na nic się zdało wyjaśnianie, że kurwa 2 godziny temu wysiadłem z samolotu.
Jak pradziadek za Bismarcka kręcił na Polaków bata, dziadek stał na wieży w obozie to i jabłko daleko od jabłoni nie upadnie i pójdzie taki faszysta do policji męczyć niewinnych podróżników za kilka euro.
23 października 2020Dualizm22 pisze:
CHCESZ WIEDZIEĆ WIĘCEJ ? DOPAL TO CO ZOSTAŁO W BUTELCE.
:halu:
  • 458 / 180 / 0
24 czerwca 2024Termos789 pisze:
05 czerwca 2024ladyinnaightmares pisze:
A jakby psy miały wykrywać psychotropy to już dawno byłabym złapana bo pies nie raz przechodził koło mnie, albo ja koło niego :D a zawsze mam przy sobie w torebce alprę, a ostatnio też tramal, a nigdy nic takiego nie miało miejsca.
Przecież nikt tutaj o żadnych psychotropach nie mówi, bo to zwykłe tabletki z apteki są. Może jeszcze rutinoscorbin pies wyniucha? %-D
To przeczytaj sobie uważnie wcześniejsze posty ;) nie wspominałabym o lekach gdyby ktoś się nad nimi nie zastanawiał ;)
Co do reszty Twojej wypowiedzi to wiem, że to są psy zdolne wyczuć narkołyki, bo tak się składa, że mojej znajomej mąż je też szkoli ;)
ODPOWIEDZ
Posty: 23 • Strona 3 z 3
Newsy
[img]
Czy kawa zmniejsza skuteczność leczenia depresji?

Naukowcy odkryli, że podstawą terapii stosowanych w leczeniu depresji opornej na leczenie jest wzrost stężenia adenozyny. Do tych metod leczenia zalicza się podawanie ketaminy oraz terapię elektrowstrząsową (ECT). To odkrycie skłoniło badaczy do zadania na nowo pytania o wpływ spożycia kawy na depresję. Czy częste picie kawy rzeczywiście działa ochronnie, jak wykazują liczne badania, czy może utrudniać skuteczność leczenia?

[img]
Mikrodawkowanie LSD przegrywa walkę z depresją ze zwykłą kawą?

Przez ostatnią dekadę w Dolinie Krzemowej (ale nie tylko) funkcjonowało przekonanie, że mikrodawkowanie psychodelików to „szwajcarski scyzoryk” dla mózgu – poprawia fokus, libido i leczy depresję. Najnowsze, rygorystyczne badanie kliniczne pokazuje jednak coś zupełnie innego. Pacjenci przyjmujący placebo (w tym przypadku kofeinę) radzili sobie z depresją lepiej niż ci na LSD.

[img]
Długie trzymanie dymu z marihuany – czy zwiększa fazę? Fakty o wchłanianiu THC

To widok znany z każdego filmu o stonerach i wielu imprez. Ktoś bierze potężnego bucha z bonga lub jointa. Zaciska usta, robi się czerwony na twarzy. Wierzy, że trzymanie dymu w płucach sprawi, że marihuana zadziała mocniej.