Więcej informacji: Metylokatynon w Narkopedii [H]yperreala
To się da zrobić ale za dużo zachodu dla takiej nietrwałej i figlarnej rzeczy
"Rutyna to rzecz zgubna "
10 czerwca 2024skrrr pisze: @Retrowirus @WithoutSoul @london5 w takim razie wychodzi na to że minimalna dawka methcathinone wychodzi że jest to 360mg i 200mg kmno4 i 1.5ml octu tylko w jakiej ilości wody?
jeżeli robisz z połowy przepisu to znaczy że musisz wziąć plus minus 3 ml wody, 0.7 – 0.8 ml A co to spirytusowego
Ja bym jeszcze tutaj dodał Nie mniej ważne pytanie: "a w jakim naczyniu"?
Odpowiedź: klasyczny kubeczek do badania moczu, może być też taka podłużny, węższy do badania kału (nieużywany), on ma średnicę coś jak kieliszek więc do małych ilości może się sprawdzić.
***
No ja pierdolę ludzie, nie wiecie co to znaczy "z połowy przepisu"?
***
UWAGA: TEN WĄTEK DOTYCZY DZIAŁANIA PSYCHOAKTYWNEGO.
PROSZĘ TRZYMAĆ SIĘ RAM POSZCZEGÓLNYCH TEMATÓW.
DO DYSKUSJI O PRZEPISACH MAMY OSOBNE MIEJSCE reakcja-oksydacji-pseudoefedryny-tek-ogolny-t20044.html.
"Rutyna to rzecz zgubna "
Robię z 4 tabletek Pseudoephedrini Espefa. Przez godzinę bardzo przyjemne uczucie, słowotok- gdzie zazwyczaj jestem małomówny. Psychiczne podniecenie. Euforią bym tego nie nazwał. Może kwestia zażywanego tramadolu i klomipraminy jako wyzwalacz i inhibitor serotoniny.
Może kwestia zbyt małej dawki.
Może jedno i drugie.
Gdyby założyć wydajność reakcji 25 do 45 %, to z 240 mg to wyszło by 60 mg do 108 mg metkatu. Myślę że powinienem poczuć. Doswiadczenia że stymulantami: raz amfa ( ponad 20 lat temu, kofeina, johimbina, geranium, pseudoefedryna, kilka razy efedryna z Tussipectu).
metkat to słaby beta-keton, umiarkowany, silny?
Jakie są dawki innych beta-ketonów, wywołujące euforię?
Chyba że podajesz iv
"Rutyna to rzecz zgubna "
Po takim kocie nie ma żadnego pobudzenia, czysta euforia, porównywalna z moim ukochanym metylonem. Po 3-4h kiedy ustaje główna faza, wchodzi druga część, którą ciężko opisać, podniesione ciśnienie i pobudzenie. Zjazdów po tym brak. Na następny dzień podniesiony humor i trochę osłabienie fizyczne. Nie mieszałem nigdy z Tramalem, ale kodeina osłabia działanie. Tak samo benzo.
Myślę, że tramadol i klopomramina osłabia znacznie działanie kota.
Dajesz nadmiar nadmanganianu, ale przynajmniej masz pewność , że całość pseudoefedryny się utleni.
Naukowcy badający wpływ kota i manganu na szczury, robili go w następujących proporcjach:
60 tabletek Sudafedu
4 gramy nadmanganianu potasu
4 ml kwasu octowego 30%.
Także, lepiej lekki nadmiar utleniacza niż jego niedobór.
2. Tabletek nie rozpuszczaj we wrzątku, a w temp pokojowej a nawet bardziej w chłodnej wodzie... dlaczego? temp zwiększa rozpuszczalność niektórych wypełniaczy w zależności jakiego producenta leku używamy do reakcji.
3. We wrzątku rozpuść nadmanganian, ale przed połączeniem z PE schłodź go do odp temperatury.
4. Gorzki smak = dużo nieprzereagowanej PE, prawidłowo wykonany efedron nawet jest smaczny, nie bez powodu mówiono/mówi się o nim marcepan, i też tak ma pachnieć... owocowo pachnie benzaldechyd, produkt uboczny reakcji.
Podróż z medyczną marihuaną samolotem – co musisz wiedzieć?
Marihuana negatywnie wpływa na płodność kobiet? Nowe badania kanadyjskich naukowców
Pacjenci szukają ulgi w bólu. Jak zmienia się podejście do medycznej marihuany w Polsce
Donald Trump podpisał ustawę rekryminalizującą produkty z konopi zawierające THC
Historyczny zwrot w amerykańskiej polityce konopnej. Prezydent Donald Trump podpisał ustawę budżetową, która zawiera kontrowersyjne zapisy. W praktyce oznaczają one rekryminalizację konopi w USA. Nowe prawo uderza w tysiące produktów z THC, w tym popularne Delta-8. To radykalne cofnięcie liberalizacji, którą Trump sam wprowadził, podpisując słynną ustawę Farm Bill w 2018 roku. Decyzja zapadła po tygodniach paraliżu rządu. Izba Reprezentantów przyjęła pakiet w środę, głosami 222 do 209.
Publikacja: ręczny system do wykrywania MDMA
Komunikat Instytutu Ekspertyz Sądowych im. Prof. dra Jana Sehna w Krakowie.
Palenie marihuany na mrozie: Dlaczego „faza” uderza dopiero po wejściu do ciepła?
Stoisz na balkonie, skulony w kurtce, przestępując z nogi na nogę. Jest minus pięć stopni. Odpalasz jointa, zaciągasz się mroźnym powietrzem i… masz wrażenie, że to nic nie daje. „Słaby temat?” – myślisz. Dopiero gdy wchodzisz do ciepłego salonu i zdejmujesz czapkę, rzeczywistość uderza Cię z siłą pociągu towarowego. Nogi robią się miękkie, a głowa nagle waży tonę.
