Generalnie właśnie czuję się dobrze po tym, ale jakie są wasze zdania.
Dodatkowo mam Rispolept 1mg pól rano, pół wieczorem.
Czasami przegryzę 25mg kwetiapiny na noc dodatkowo, jak zasnąć nie moge.
Ps: 7 dzień na predze a już zjadłem 7 tabletek za dużo
1) Jakie są Wasze opinie i wrażenia po leku Tritico CR (mam dawkę 75 mg)? Przepisano mi to około roku temu w cięęężkiej deprze, powodował głównie u mnie senność (kazano mi brać na noc z powodu problemów ze snem/wysypianiem) i po prostu uwalał do łóżka jak tabletka na sen. Jeśli poczułem jakieś działanie względem nastroju, to tyle że wyciszył u mnie poczucie winy i zadręczanie. Mam jeszcze parę opakowań i zastanawiam się czy wrócić na niego, czy poszukać czegoś...
2) ... lepszego? Próbowałem wcześniej wenlafaksyny (Welaxin ER) i z przerwami brałem tak parę lat. Mam zaburzenia lękowe/nerwicę, depresję już jakby mniej już. Działało świetnie na nerwicę, czułem się jednak po nim naćpany (75 mg rano i wieczorem) i po pewnym czasie aż zniechęcało mnie to. Aczkolwiek z tych środków działał najmocniej i najskuteczniej. Jeden problem, zaburzał funkcję seksualne, a na to sobie nie mogę obecnie pozwolić... Macie z nim podobne doświadczenia, macie jakiś lek po którym wszystko działa normalnie? Gdzieś w tym temacie czytałem o trazadonie (czyli ten Trittico), że nie zaburza funkcji seksualnych. Czy to prawda i powinienem spróbować go pobrać, czy może jest coś innego wartego uwagi?
Potrzebuje też nie tylko być sprawny w łóżku, ale typowo pod nową pracę potrzebuje czegoś co da mi kopa rano i zniweluje lęk przed wszystkim. To Trittico mnie trochę martwi, bo gdy po nim zasypiałem to nie miałem tak jak bez brania leków, że jestem w stanie rano się obudzić do roboty o której chce. Może powinienem w ciągu dnia brać mniejsze dawki?
Pozdrawiam.
03 maja 2021stuk pisze: mianseryna, a mirtazapina co lepiej wziąć?Drugie po 20 zł to czy warto dołożyć?
Biore paroksetyne od jakiegos czasu (niecały miesiąc) i trzymam sie trzeźwo poza jednorazowym piwem.
Problem jest taki że z każdym dniem ciśnienie na ćpanie rośnie masakrycznie
Lecialem dosc dlugo z przerwami na opio, DXM, kanna, benzo i fecie a trwalo to od 2014 do niedawna tego roku sporadycznie z przerwami wcześniej również w ciagach.
Nie mam jakiegoś mega problemu co do nie brania bo wiem ze nie biore i chuj ale to co od paroksetyny mi rośnie w głowie jest masakrycznie ciezkie
Powinienem odstawić paro czy raczej próbować dołączyć cos do terapii?
"Do mniejszych dawek trzeba dorosnąć"
08 maja 2021Detronizator2 pisze: Nie mogę spać po Bupropionie, co polecacie? Kwetiapina? Czy to bez sensu bo niweluje działanie na dopamine Bupropionu? zolpi? Czy zwykłe benzo? A może hydroksyzyna wystarczy? Doradzicie
Sam już nie wiem co on chyba nacpany każe mi wracać do niewygodnej przeszłości która już dawno zamknąłem.
"Mówiłem nigdy więcej, a czas mi przyniósł plaster
Zagoiło się nieźle skoro goiło z otwartej
Zasypiam w pół do pierwszej, zasypiam w pół do czwartej
Albo znów kurwa nie śpię przez co jeszcze nim zasnę..."
09 maja 2021pomasujplecki pisze: Terapeuta mi mówił że zdrowienie polega na wydobywaniu tych emocji z siebie
08 maja 2021Detronizator2 pisze: Nie mogę spać po Bupropionie, co polecacie? Kwetiapina? Czy to bez sensu bo niweluje działanie na dopamine Bupropionu? zolpi? Czy zwykłe benzo? A może hydroksyzyna wystarczy? Doradzicie
Jeśli to lekka bezsenność to wstrzymałbym się z dodatkowymi lekami i liczył na ustabilizowanie sytuacji.
Jedna dawka "molekuły duszy" może pokonać depresję na pół roku
Młodzież i marihuana w Polsce – jak realnie minimalizować ryzyko?
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Prawie 60% rynku e-papierosów w Polsce to szara strefa
Prawie 60 proc. polskiego rynku e-papierosów funkcjonuje poza jakąkolwiek kontrolą państwa. Nowy raport Fraunhofer IIS pokazuje, że Polska jest jednym z europejskich liderów nielegalnego obrotu produktami do waporyzacji, a skala problemu może rosnąć jeszcze szybciej niż dotychczas.
Picie we wczesnej dorosłości powiązane z problemami poznawczymi w średnim wieku
Stres i alkohol idą w parze. Alkohol może pomagać w radzeniu sobie ze stresem, ale jednocześnie zmniejsza zdolność mózgu do samodzielnego rozwiązywania problemów. To może prowadzić do częstszego sięgania po kieliszek, by poradzić sobie z kolejnym stresem. Z drugiej strony pijąc więcej narażamy się na większy stres z powodu złych decyzji podejmowanych pod wpływem alkoholu. Pojawia się samonapędzający się mechanizm, z którego trudno się wyrwać z powodu zmian w mózgu. Naukowcy z University of Massachusetts Amherst donoszą, że picie alkoholu w celu radzenia sobie ze stresem we wczesnej dorosłości ma negatywny wpływ w wieku średnim, nawet jeśli przez kilka dekad nie piliśmy.
Endometrioza, opioidy i droga do macierzyństwa
Kamila mówi wprost, że gdyby nie terapia konopna, prawdopodobnie zdecydowałaby się na histerektomię (usunięcie macicy) jako ostateczne rozwiązanie. W jej ocenie poprawa jakości życia pozwoliła jej podjąć inne decyzje terapeutyczne i odzyskać nadzieję. Dziś uważa, że bez tej zmiany nie byłoby ciąży i nie byłoby Gabrysia.
