Więcej informacji: Metylokatynon w Narkopedii [H]yperreala
Ta dyskusja jest bardzo na miejscu... fakt faktem, iż szczegóły samej reakcji mogą zostać wypracowane w odpowiednim dziale, lecz samo "zaszczepienie" użytkowników efedronu tym, że mogą zrobić wydajniejszą reakcję, aby DZIAŁANIE PSYCHOAKTYWNE było subiektywnie i nie subiektywnie lepsze - wydaje mi się wpisem adekwatnym do działu.
Przy tej metodzie wjazd i.v. to inna kategoria doznania niż przy metodach "szybkich" próbowanych przeze mnie zarówno zgodnie z zapisem w temacie robienia efedronu, jak i różnych ich wariacji przeze mnie wykonywanych. Doszedłem do tego systemu tworzenia efedronu metodą wielu prób i błędów, wszystkie reakcje jak i doznania skrupulatnie zapisując. Ta metoda wygrała i została ze mną już od około 3 lat. Nigdy mnie nie zawiodła. Działanie psychoaktywne jest co najmniej satysfakcjonujące, a wjazd przy podaniu i.v. jest przeżyciem niezwykłym za każdym razem, czuć przy tym potęgę substancji i rozumie się dopiero wtedy potencjał uzależniający efedronu.
10 stycznia 2020peakyblinder94 pisze: ... Działanie psychoaktywne jest co najmniej satysfakcjonujące, a wjazd przy podaniu i.v. jest przeżyciem niezwykłym za każdym razem, czuć przy tym potęgę substancji i rozumie się dopiero wtedy potencjał uzależniający efedronu.
Najgorsza dla mnie jest sytuacja taka, że ten narkotyk jest tak zajebisty i tak łatwy w syntezie ( przynajmniej dla mnie ), że rzucenie go jest ... dziwne.
Fakt taki, że nie dostrzegam uboków związanych z zażywaniem efedronu, nie znaczy, że nie robi mi krzywdy - z pewnością krzywdę psychiczną...
Dziwnie to zabrzmi, ale "musiałem" wrócić do mefa, żeby nie myśleć o metkatynonie ... tragedia.
Jak znowu sobie ugotuję tę zupę bogów - dam znać, póki co trzymam się z dala...
12 stycznia 2020hyber123 pisze: 3 lata, imponujące...jak twój układ nerwowy ?
Pozdrawiam
13 stycznia 2020peakyblinder94 pisze: Od trzech lat udało mi się korzystać z mojej metody "bezawaryjnie",
Też tak uważam na swoim przykładzie. Nie widzę skutków ubocznych u siebie używania tego konkretnego narkotyku. Na zjazd po podaniu i.v. zawsze leczyłem się odpowiednią dawką opioidów, by uspokoić się i ewentualnie normalnie położyć spać. Zdaję sobie sprawę, że lepsze do tego by były benzodiazepiny, ale akurat nigdy nie udało mi się ich zdobyć wtedy, gdy miałem ochotę poczuć działanie efedronu lub potrzebowałem go do zarwanej nocy do pracy/nauki. Myślę, że możliwe jest branie rekreacyjne tej substancji, ale zależy wszystko od człowieka i upodobań. Gdy ktoś uwielbia stymulanty to rozumiem doskonale ciągi na metkacie. Doznania, szczególnie przy i.v., naprawdę zapadają głęboko w pamięci.
Od 2019 roku trwa złota era medycyny psychodelicznej
Magiczne grzybki działają na mózg dłużej. Odkrycie pomoże w leczeniu depresji
Efekty terapii wspomaganej psychodelikami są zachwycające
Rodacy odstawiają alkohol i papierosy. Sklepy na osiedlach już liczą straty
Jak podaje Polska Izba Handlu i CMR, w listopadzie 2025 r. całkowita wartość sprzedaży w sklepach małoformatowych spadła o 1 proc., natomiast łączna liczba transakcji w tym formacie sklepów obniżyła się o 4,6 proc. w porównaniu z analogicznym okresem rok wcześniej.
Czy wyleczymy Alzheimera marihuaną? Naukowcy udowodnili, że jej mikrodawki są bardzo skuteczne
Szybkie starzenie się społeczeństwa powoduje, że dramatycznie poszukujemy nowych metod leczenia choroby Alzheimera. Kolejne sposoby nie działają, a neurodegeneracyjne schorzenie dotyka coraz większej części populacji. Naukowcy kierują swój wzrok w stronę mikrodawkowania marihuany, które ma poprawiać zdolności pacjentów i nie wywoływać „haju”. Wiarygodne źródła pokazują, że to… działa.
Był tak pochłonięty segregacją narkotyków, że nie zauważył policjantów
Stołeczni policjanci zatrzymali dwóch mężczyzn, przy których znaleźli znaczne ilości narkotyków. Były to: heroina, kokaina, mefedron, amfetamina oraz marihuana.
