Regulamin forum
Zwykli użytkownicy nie mogą zakładać wątków na tym forum.
Jeśli chcesz zamieścić tu FAQ, HOWTO, albo kompendium swojego autorstwa – zamieść je w dziale >Psychofarmakologia<, a na początku posta dopisz, że chcesz by wątek był w Kompendiach.
ODPOWIEDZ
Posty: 15 • Strona 1 z 2
  • 245 / 7 / 0
No więc tak. Nie ćpam. Nie biorę nałogowo leków. Długi czas, więc tolerancja 0wa. Ok. 18miesięcy temu miałem felerny epizod z gabaergicznymi substancjami. Niby nic poważnego, bywały dużo większe w przeszłości, ale teraz był też baklofen.

Stało się coś dziwnego wtedy, czytałem później o podobnych przypadkach na forum i z tego co widziałem to jeden użytkownik co najmniej opisywał coś podobnego po GBL.

W skrócie:
- nawet mała dawka alkoholu, albo baklofenu powodowała u mnie po tym zdarzeniu po prostu myślotok (taki który znacznie utrudnia funkcjonowanie). I to trwało przez następne tygodnie (co najmniej). Od ponad roku nie tykałem tych dwóch specyfików. baklo - ok. 18mies, alko ok. 12 mies. Jedno co pamiętam z tego stanu tzn. tego okresu który się utrzymywał na tygodnie po wypiciu alkoholu, to to, że żadne substancje na mnie nie działały, albo działały jakoś minimalnie/wręcz odwrotnie.

Przykłady:
- Karbamazepina która zazwyczaj usypiała mnie w dawce 12.5mg mogłem łykać i 50mg i więcej i nic się nie działo.
- Jakieś dopy stymulujące i euforyczne, wprowadzały w tym stanie tylko niepokój, stan kompletnie odmienny od zwykłego (i to z 0rową tolerancją). A nawet z tego co kojarzę po niektórych stymulantach które zazwyczaj mnie pobudzały potrafiłem poczuć się w tym stanie sennie.
- Memantyna która zazwyczaj dawała spory luz, błogość, pewność siebie. W tym stanie sprawiała co najwyżej, że czułem się normalnie. (Nie działa do teraz)

Teraz po dłuższej przerwie, nie jest tak najgorzej, karbamazepina już faktycznie jest mnie w stanie uśpić w pewnej dawce, nie tak jak wtedy. Za dragami nie tęsknię, ale leczę się na inne zaburzenia i za bardzo lekarze nie wiedzą jak mi pomóc bo leki nie do końca na mnie działają.

Leki jak arypiprazol, albo buspiron które ostatnio próbowała doktor mi przepisać (już któreś z rzędu) dawały skutki uboczne nawet odwrotne do spodziewanych, z tego co mi mówiła - dosyć ją to zaskoczyło. Wcześniej od tamtego roku jeszcze próbowałem wenlafaksynę, mirtazapinę które kiedyś pomagały mi w tych dawkach a teraz nie zbyt. Teraz jeszcze rzutem na taśmę doktor przepisała mi pregabalinę, miałem zwiększać o 75mg co tydzień do max 600mg. Raz wrzuciłem na początku jakieś 450mg żeby zobaczyć czy w ogóle będzie na mnie działać i mam wrażenie, że przechodzi przeze mnie jak masło. Czasem może ciężej mi sobie jakieś słowa przypomnieć niedługo po wrzuceniu i tyle z efektów tego specyfiku mam wrażenie.

Jak rozmawiać z lekarzami? Są jakieś udokumentowane przypadki czegoś takiego? Z doświadczenia wiem, że mówienie lekarzowi swoich teorii receptorowych często spotyka się z niezrozumieniem. Jest jakaś nazwa w ogóle na tą przypadłość? Nie chcę sam dobierać sobie sam leków, wolałbym co najwyżej przedstawić jakąś argumentacje lekarzowi dobremu, nakierować i spytać co o tym sądzi. No właśnie ale od czego zacząć, czy jak odnosi się obecna medycyna do takich przypadków i czy w ogóle się odnosi?

Kiedyś pomogła mi karbamazepina, ale zmniejsza stężenie innych leków więc odpada. Myślałem o lamotryginie teraz.
"Drugs are so fucking good... they're soo good. They're actually so damn good that they'll ruin your life. This is how good they are!" Louis C.K.
  • 5099 / 905 / 40
Mam to samo chyba.
Da się z tym żyć.
Nie ma się co dziwić, jak potrafię wypić 10ml czystego giebla w ciągu dwóch godzin.
Do tego, alko, baclo, benzo i pregabalina.
>A komendant po tym gównie ląduje na Kolskiej.
  • 245 / 7 / 0
Podkreślam, że chodzi mi tu o już nawet bardzo małe ilości. alkoholu nie tykam, bo nawet po jednym piwie miałem zwały ostatnio przez następne kilka dni.

baklo już bardzo długo nie brałem, ale pamiętam, że jedna, może 2 tabletki jednorazowo wystarczyły, żeby mnie wyciągnąć z życia na tygodnie następne. Czyli ilości nawet mniejsze albo w granicach tych na ulotce.
"Drugs are so fucking good... they're soo good. They're actually so damn good that they'll ruin your life. This is how good they are!" Louis C.K.
  • 558 / 101 / 0
@ergoSum możliwe że samo się unormuje po jakimś czasie , co do lekarzy , cięzka sprawa jeśli ktoś nie trafiał wcześniej an konkretne przypadki ani się interesujęsię szeroką pojęta "biochemią mozgu" to może słabo ogarniać sprawy z receptorami itp ,bardzo możliwe że to się z biegiem czasu unormuje i znowu będzie dobrze :)
  • 245 / 7 / 0
Pewnie tak, ale jeśli to będzie szło w takim tempie jak teraz, to pomocy farmakologicznej będę szukał na pewno.
"Drugs are so fucking good... they're soo good. They're actually so damn good that they'll ruin your life. This is how good they are!" Louis C.K.
  • 217 / 15 / 0
alkohol i baclofen działaja nie tylko na glutaminian i gaba, działają też na dopamine
Uwaga! Użytkownik cyfrowypolsat nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 858 / 348 / 6
Czas wydaje się być tu faktycznie najlepszym lekarzem. Tylko to do baseline'u potrafi dochodzić i 3 lata, przygotuj się na to.
Everything's better with acryl. It's like bacon, but acryl.
Moje posty Ci pomogły - podziękuj mi za post!
  • 522 / 64 / 0
@ergoSum
Wypróbuj topiramat, warto.
Uwaga! Użytkownik GL HF nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 245 / 7 / 0
@LittleQueenie No już ponad 1/3 tego czasu przeszedłem, więc jestem przygotowany, że tyle może to potrwać. Gdyby jedynie 3 lata to i tak spoko. Skąd takie info w ogóle? bo brzmi jak całkiem optymistyczny scenariusz.

@GL HF coś więcej na ten temat? próbowałeś, albo jakieś relacje ludzie którzy się podratowali tym w takim właśnie przypadków?
"Drugs are so fucking good... they're soo good. They're actually so damn good that they'll ruin your life. This is how good they are!" Louis C.K.
  • 558 / 101 / 0
@ergoSum tak te 3 lata troche na oko ale chodzi o to ze często gęsto mózg wlasnie potrzebuje miej wiecej tyle czasu zeby dojsc do homeostazy , zglaszali to ludzie ktorzy z serotonikami przesadzali ,z dopaminowymi sprawami , oczywiscie to nie jest sztywna regula 3 lat ale troche to zajmuje zaczym mozg się"przemodeluje" mysle ze wlasnie maksymalnie 3 lata jesli nie am w nim totalnego rozpierdolu :)
ODPOWIEDZ
Posty: 15 • Strona 1 z 2
NarkoMemy dodaj swój
[mem]
Artykuły
Newsy
[img]
Jacht z kokainą o wartości 80 milionów funtów zmierzał w stronę Wielkiej Brytanii

Prawie tona „narkotyku klasy A” została znaleziona na jachcie płynącym z wysp karaibskich do Wielkiej Brytanii. Jej rynkowa wartość została oszacowana na 80 milionów funtów.

[img]
Handel narkotykami: Rynek odporny na COVID-19. Coraz większe obroty w internecie

Dynamika rynku handlu narkotykami po krótkim spadku w początkowym okresie pandemii COVID-19 szybko dostosowała się do nowych realiów, wynika z opublikowanego w czwartek (24 czerwca) przez Biuro Narodów Zjednoczonych ds. Narkotyków i Przestępczości (UNODC) nowego Światowego Raportu o Narkotykach.

[img]
Meksyk: Sąd Najwyższy zdepenalizował rekreacyjne spożycie marihuany

Sąd Najwyższy zdepenalizował w poniedziałek rekreacyjne spożycie marihuany przez dorosłych. Za zalegalizowaniem używki głosowało 8 spośród 11 sędziów. SN po raz kolejny zajął się tą sprawą, jako że Kongres nie zdołał przyjąć stosownej ustawy przed 30 kwietnia.