Więcej informacji: Lizergamidy w Narkopedii [H]yperreala
07 lipca 2018odpad_atomowy pisze: Po dawce 3 kartonów nie doświadczyłem silnej psychodeli – było tylko trochę wrażeń wizualnych. Zabrakło całej tej „filozoficznej” głębi jaką czułem po ALD-52. Brakowało mi nawet jakiejś pozytywnej zajawki na cokolwiek jak po AL-LADzie. Przez wszystko przebijała się mocna, przeciągająca się, wkurwiająca stymulacja, która nie pozwalała się na niczym skupić. Do tego dosyć poważna wazokonstrykcja.
Wiem, że ona dużo lepiej radzi sobie z "mrokiem" etc, a ja łatwiej potrafie wkręcić sobie rzeczy. Z kwasem oboje mieliśmy jedną przygodę, udaną, nikt nie miał źle. Ho-miptów, hometów i 4-aco się już najadłem, i tylko 4-aco mi się nie podobało, zbyt mrocznie mnie porobiło. Czy w takim razie ALD powinno być dla mnie lepszą opcją? Wolę dopytać, bo co post to inna opinia na temat każdego z tych lizergów, a mamy tylko po jednym bilecie na kolorowy koncert :)
No i drugie, raczej retoryczne pytanie - czy mając różne substancje faza się w miarę złączy?
/Edit
Kobieta zaproponowała też inne rozwiązanie - zjeść nawzajem po pół 1P i ALD - co o tym sądzicie?
Po jakims czasie zachcialo mi sie umiarkowanie lekko chciec smiac i tak chodzilem po miescie powstrzymujac smiech. Po jakims czasie ustalo. Wrocilem do domu i czekalem, czekalem az w koncu... nic. Jedyny efekt jaki widzialem, to lekko falujace brzegi obrazu jak sie skupilem. Po jakims czasie zaczelo mi dziwnie wykrecac miesnie, az sie musialem polozyc. Trwalo to jakies 2-3h kolejne, a zadnych innych efektow nadal nei bylo. W sumie ciezko mi powiedziec, co to przypominalo. Jak ludzie opisuja czasem, ze po niektorych rzeczach (np. metkacie dozylnie) wygina ich cialo z przyjemnosci, to to bylo cos jakby to, tylko ze znikenla przyjemnosc i pozostalo wyginanie ciala, nawet nie tyle nieprzyjemne, co po prostu meczace i irytujace... Po jakims czasie ustalo i zasnalem.
Nie wiem co o tym myslec. Czy to wina sortu czy mojego organizmu? Doswiadzcenie barzdiej przypominalo zatrucie niz trip.
czułem ten charakterystyczny " ciasny sweterek" na ciele cały trip spięcia mięśni, wykręcanie dopiero jak tańczyłem jak szalony do techno bita to przestałem to czuć :d moim zdaniem papiery straciły na mocy po takim 200 ug byś miał konkretne haluny, euforie że nie powinieneś czuć "sweterka" albo inne doświadczenie było by takie mocne, że byś się śmiał tylko z tego takie jest moje zdanie
24 czerwca 2018HardCracks pisze: Zazywal ktos nie duze dawki 1p LSD bedac na notropach? Myslicie ze to dobry pomysl tak 50 mg zarzucic?
nootropy generalnie spłycają aspekt wytwórczy czy jak mu tam kreatywny psychiki a LSD z kolei rozkręca wyobraźnię. to nie tak, że masz do czynienia z substancjami tłumiącymi się nawzajem, chodzi o to, że po nootropie kwas nie bedzie miał za bardzo na co oddziaływać.
btw dawki podprogowe kwasa mają niby pobudzać i usprawniać procesy myślowe ale mi się to wydaje mało prawdopodobne zważywszy na efekt tolerancji
Stosowalem Fenylopiracetam przez tydzien przed 1p-LSD i byla to najlepsza faza jakiej doznalem w zyciu.
The methapor of Life
ledzeppelin2@safe-mail.net
Wolne Konopie w Komendzie Głównej Policji. Policjanci też widzą absurdy obecnego prawa
Raport: w Europie pojawiają się nowe narkotyki o większej sile działania
Psychoaktywny kameleon. Dlaczego marihuana to nie psychodelik?
Wspólne szkolenie CBŚP i PSP – bezpieczna likwidacja nielegalnych laboratoriów narkotykowych
W Międzynarodowym Centrum Szkoleniowym do Zwalczania Nielegalnych Laboratoriów Narkotykowych (ITCCCL), działającym na terenie Centrum Szkolenia Policji w Legionowie, odbyło się specjalistyczne szkolenie poświęcone bezpiecznej likwidacji miejsc nielegalnej produkcji narkotyków. W zajęciach uczestniczyli strażacy z województwa świętokrzyskiego oraz funkcjonariusze Centralnego Biura Śledczego Policji.
Badanie: częstsze używanie substancji związane z większym obciążeniem psychicznym
Osoby częściej używające alkoholu, konopi lub stymulantów wykazywały więcej trudności psychicznych, które były też silniej ze sobą powiązane – wynika z badania polskich naukowców. Dotyczyło to m.in. stresu, impulsywności i doświadczeń przypominających objawy psychozy.
Jak media relacjonują badania nad psylocybiną – czego nie mówią nagłówki
Nowy przegląd systematyczny, opublikowany 20 października 2026 roku w JAMA Network Open, zestawił ze sobą dwa zbiory: badania kliniczne psylocybiny z lat 2014-2024 oraz artykuły prasowe o psylocybinie z okresu rozciągniętego o kilka dodatkowych miesięcy, do wiosny 2025. Wniosek zespołu kierowanego przez Kim Madden jest prosty i niewygodny dla branży medialnej: media piszą o korzyściach psylocybiny z większą pewnością, niż pozwalają na to same badania, a przy tym przypisują jej skuteczność w schorzeniach, których badania kliniczne praktycznie nie testowały.
