Benzedryna, psychedryna, α-metylofenyloetyloamina
Więcej informacji: Amfetamina w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 113 • Strona 1 z 12
  • 5 / / 0
Elo :-D

Ostatnio się zastanawiałem, lecicie do pracy na fecie? Walniecie sobie w trakcie? %-D %-D
:listen:
  • 579 / 130 / 0
Jak dla mnie to słaby pomysł. Raz pracowałem tak (umysłowo), wydawało mi się, że zrobiłem dużo, ale innego dnia musiałem to potem poprawiać, bo szybko nie znaczy dokładnie. Tyle, że ja biorę rekreacyjnie. Jeśli ktoś jest już w nałogu i nadal pracuje, to pytanie staje się retoryczne.
  • 328 / 24 / 0
Tak pracowałem, a raczej pracowaliśmy, bo cały obsługa knajpy "latała" :) Nigdy chyba nie było szybszej obsługi, haha
  • 195 / 6 / 0
Szczerze to jak musze wiecej zrobic to tak wytrzymalosc to zwieksza i kreatywnosc ale nie codziennie. :heart:
  • 6 / 1 / 0
Ja z własnego doświadczenia wiem że to nie jest dobry pomysł bo nawet nie zauważysz kiedy feta stanie się niezbędnym elementem dnia codziennego i bez niej już nie będziesz miał ochoty ani siły do jakiejkolwiek pracy
  • 328 / 24 / 0
Haha, był i okres Bogdan1988, że u mnie niektórzy to codziennie. Pierwsze co, to zamiast prasować sobie koszulę i ubierać krawaty, to kruszyli grudy w kiblu, a dziewczyny irytowały się, że nie mogą tam się przebrać %-D
  • 197 / 2 / 0
Na dobrej fecie można dwa tygodnie zaległości nadrobić w jeden dzień,
niestety efekty uboczne do antyspołeczne nastawienie i potliwość co jest irytujące.
  • 308 / 17 / 0
Robie tak, czasem nawet kilka dni pod rząd bez snu, jednak naprawdę przyjemna i wydajna praca jest na pierwszej i drugiej dobie, potem to ta feta sluzy jako cos pozwalajacego stac na nogach i nie wygladac na niewyspanego golębia. Niemniej jednak praca na fecie jest super.
  • 104 / 4 / 0
ja to dobrą fetę najpierw musiałbym mieć żeby w ogóle poszukać pracę a później do niej pójść :/
wyśpię się po śmierci
  • 84 / 6 / 0
Tylko gdy mam nocki, ewentualnie pierwszy dzień na rano, świetna sprawa.
alkohol, heroina, kokaina.
ODPOWIEDZ
Posty: 113 • Strona 1 z 12
Newsy
[img]
92% czy 1,9%? Jak nagłówki zmieniają odbiór badań o marihuanie

W ostatnich tygodniach w medium Medonet pojawił się alarmujący nagłówek mówiący o „92% wyższym ryzyku poważnych zaburzeń psychicznych u młodych osób używających marihuany”. Taka liczba silnie działa na wyobraźnię i niemal automatycznie wywołuje emocjonalną reakcję czytelnika. Zanim jednak potraktujemy ją jako dowód nadciągającej katastrofy zdrowotnej, warto przyjrzeć się samemu badaniu, jego metodologii oraz temu, co w języku statystyki ta liczba faktycznie oznacza.

[img]
Holandia: Marihuana zastąpiła kokainę w liczbie przejęć

Holandia była kiedyś uważana za europejskie centrum konopi, jednak w ubiegłym roku port w Rotterdamie został nagle zalany zagraniczną marihuaną. Jednocześnie liczba przechwyceń kokainy w porcie znacząco spadła. Według dziennika AD handel konopiami okazuje się dla przestępczego półświatka niemal tak samo dochodowy jak kokaina, ale przy znacznie mniejszym ryzyku.

[img]
Badanie naukowe, które porządkuje temat kiełkowania konopi

Wolne Konopie: "Od lat powtarzamy jedno, że wiedza jest lepsza niż strach, a odpowiedzialność lepsza niż czarny rynek. Nasze hasła „Zmień dilera na farmera” i „Nie kupuj jej, tylko siej” nigdy nie były zwykłą prowokacją. Chodziło nam o zmianę myślenia i w wielu przypadkach ta zmiana naprawdę się dokonała. Uważamy, że jeśli ktoś interesuje się konopiami, powinien robić to świadomie, rozumiejąc podstawową biologię rośliny, procesy jej wzrostu i mechanizmy funkcjonowania, zamiast opierać się na mitach czy czarnorynkowych schematach."