Amfetamina i do pracy

Benzedryna, psychedryna, α-metylofenyloetyloamina
Więcej informacji: Amfetamina w Narkopedii [H]yperreala

Moderator: Stymulanty

Posty: 64 Strona 2 z 7
Rejestracja: 2010
  • 84 / 5 / 0


Tylko gdy mam nocki, ewentualnie pierwszy dzień na rano, świetna sprawa.
Rejestracja: 2010
  • 4181 / 554 / 11


feta, feta, feta - lepsza niż kobieta.

Organizatorzy imprez opisują najdziwniejsze sposoby szmuglowania na nie narkotyków

Jeśli jest jakaś zasada, która nagminnie łamana jest we wszystkich klubach, barach i na festiwalach muzycznych, z pewnością będzie nią ta dotycząca narkotyków i zakazu i ich wnoszenia...

19-letni Janusz płacił amfetaminą za mieszkanie?

19-letni Janusz S. jest podejrzany o posiadanie narkotyków i płacenie nimi za wynajmowane mieszkanie. Młody mężczyzna trafił do aresztu.
Rejestracja: 2010
  • 1415 / 55 / 25


U mnie w rabocie by poznali. Same ćpuny.
Rejestracja: 2014
Użytkownik nieaktywny
  • 2778 / 215 / 0


Pol roku robilem w ciagu amfetaminowym. Swietna sprawa musze przyznac, robota szla bez zarzutow jak byly awarie to wszystko sprawnie i przede wszyskim szybko ( %-D ) sie naprawialo. Mialem to szczescie ze trafil swoj na swego i ja i moj kumpel z pracy oboje latalismy tam jak torpeda . W dodatku brygadzista tez byl narkomanem to bylo bez przypalu, Mysle ze nie raz bylo po mnie widac ze porobiony ale kto mysli o tym czy ja jestem w pracy nacpany. W kazdym badz razie nigdy nie uslyszalem od nikogo w pracy ze cos ze mna nie tak.


Ja ludzi po scierwie zawsze rozpoznaje, teraz troche mi slabiej idzie bo juz nie cpam 2 lata tej szmaty ale zazwyczaj rozpoznaje. Kiedys mowili na mnie "wykrywacz" bo jak ktos sie nacpal beze mnie to zawsze ich rozpoznawalem xD
Rejestracja: 2014
Użytkownik nieaktywny
  • 574 / 27 / 0


W ostatniej robocie pojechałem 4 doby bez snu i jedzenia a skończyło się ultra zgonem tak że 3 dni nie wychodziłem z wyra, a w arbajcie podziękowali mi za pracę i pożegnali grzecznie. Ale i tak praca na bombie to jest to.
Rejestracja: 2011
  • 854 / 34 / 0


jasne ze tak 2 lata ciagu, potem jeszcze inne dosc dlugie ciagi... alko na sen rano :kotz: potem krecha, opio na kaca i do roboty ...
Rejestracja: 2016
  • 1 / / 0


Zależy do jakiej roboty ;) Jak latasz w te we wte i Twoja robota to manewrowanie między pułkami sklepowymi bądź na budowie ect. to trochę prędkości w formie proszku zawsze się przyda :D Ale wszystko jak zawsze ma swoją cenę.. Jak stało się to moim lekarstwem na wszelkie fizyczne zło, to potem trudno było sobie udowodnić że bez tego też można czuć się "normalnie" i mieć siły na cokolwiek :/
W gorsze dni się troszkę wspomóc nie zawadzi ;) Trzeba pamiętać że rutyna zabija ;)
Rejestracja: 2016
  • 15 / 1 / 0


Ja do pracy nie chodzę, ale mój chłopak już tak.. On ogólnie lubi do pracy nafukany chodzić - twierdzi, że mu to pomaga. W każdym razie nie bierze tego od tak sobie, tylko jak walimy nockę i na drugi dzień idzie do pracy, to wtedy musi się w co nieco zaopatrzyć. Po pierwszej nocce jakoś daje radę, mówi, że szybko mu mija dzień i w ogóle.
Ale jak już po drugiej nocce ma iść, to czasami bywa tak, że nawet feta mu nie pomoże. Ale i tak ją bierze. :D
W pracy u niego nikt nic jeszcze nie zauważył, ja nie wiem ludzie to jacyś ślepi są, kiedyś nawet jeszcze lekko zgrzybiony poszedł i też nic nie zauważyli. :D
Rejestracja: 2016
  • 2752 / 608 / 0


Chyba w fizycznej, co najwyżej.
Rejestracja: 2016
  • 15 / 1 / 0


Tak, on chodzi do pracy fizycznej, ale uwierz mi, że ja widząc go czasami o poranku jestem przerażona tym jak wygląda, a więc nie wiem jak oni mogą czegoś nie zauważyć. Czerwony jest od stóp do głów, trzęsiawicę ma, no i normalnie nie pali dwóch szlugów pod rząd, a wtedy już tak jest. :D
Posty: 64 Strona 2 z 7
Wróć do „Amfetamina”
Na czacie siedzi 56 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości