Dekstrometorfan - nazwy generyczne: Acodin, Tussidex.
Więcej informacji: Dekstrometorfan w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 338 • Strona 31 z 34
  • 246 / 11 / 0
Steins;Gate
“We are not entitled to our opinions; we are entitled to our informed opinions. Without research, without background, without understanding, it’s nothing. It’s just bibble-babble. It’s like a fart in a wind tunnel, folks.”
  • 88 / 1 / 0
http://www.youtube.com/watch?v=Xaifcg8Feiw
Dziewiec Zywotow Thomasa Katza
chyba najbardziej potepienczo apokaliptyczno-mistyczny film jaki mozna na DXM obejrzec i nie zwariowac, polecam
galaxies exploding are industrial accidents
  • 88 / 1 / 0
galaxies exploding are industrial accidents
  • 105 / 14 / 0
Nie potrafię się skupić na obrazie, kiedy jeszcze funkcjonuję na tyle dobrze, aby się poruszać i nie słaniać się do pozycji siedzącej. Rozdwojenie obrazu też nie pomaga. Kiedy - przy większych dawkach lub warunkach losowych - już nie widzę perspektyw na jakąkolwiek fizyczną mobilność, staram się brać filmy, gdzie z góry mogę odrzucić śledzenie fabuły, skupiając się na oderwanych od siebie scenach i montażu, samemu demontując grę aktorską, gesty, działanie muzyki i scenografię w poszczególnych ujęciach. Ostatnio nadrabiam zaległości w filmach najbardziej nastawionych na masowość i cele rozrywkowe - hurtem obejrzałem wszystkie części "Szybkich i wściekłych" i masę nowego sci-fi, w których z łatwością można odrzucić śledzenie wątku i skupić się na figurach. Fanom analizy kultury masowej i branży rozrywkowej polecam "Equilibrium", będący w warstwie fabularnej kalką "Roku 1984", ale emanujący czystością gatunkową. Wbrew mojej logice odrzucam pod wpływem dxmu wszystkie filmy nowej fali i ciągusy typu Antonioniego - chyba Acodin nie lubi obrazów jakościowo (barwa, kontur ) mętnych, czarno białych a z radością bierze wszystko, co typowe dla swojego własnego rodzaju postrzegania ("szklany" obraz etc.).
  • 50 / 2 / 0
https://www.youtube.com/watch?v=r16GL3N4PdM
Krótkie, ale bardzo mnie wciągnęło.
Odi profanum vulgus et arceo.
  • 451 / 26 / 1
Mnie oglądanie filmów w czasie działania DXM nie przypadło jakoś do gustu. Głównie dlatego, że nie lubię oglądać innych ludzi, gdy jestem na wyższych dawkach. Mięso mogę sobie obejrzeć w lodówce :P

Jedyne co mi się spodobało, to oglądanie wizualizacji w Windows Media Player (11 bodajże), szczególnie tych które poruszają się jednolicie w konkretną stronę - mam wrażenie, że poruszam się wraz z nimi. Zależnie od tego można "wbijać się" w ziemię albo "wzlatywać" w powietrze. Tylko uwaga, czasem wzmaga to mdłości, jeśli zaczniemy seans zbyt wcześnie. Polecam podłączyć komputer do telewizora, bo do małego ekranu monitora potrzeba wysokiej dawki, by się skupić. Z drugiej strony, dla niektórych może to być pretekst, by przywalić więcej...
Don't get high on your own supply. Of course, not everyone follows the rules, hmm?
  • 84 / 8 / 0
Pierwszy raz z DXM i poszedł Las Vegas Parano, musiałem wybierać którym okiem oglądać bo nie dało się użyć obu jednocześnie. Ale to nic, pamiętam jak oglądałem Parnassusa po miksie DXM z MXE, oglądałem film jakby nigdy nic. Na końcu kolega spytał się mnie, jak podobał mi się film. Ja na to: "Film? Jaki film?" ;)
Generalnie, warto. Może samo oglądanie filmu się skasuje, ale wydarzenia samego w sobie nie zapomnicie ;)
  • 246 / 11 / 0
Dokładnie! Podobnie zresztą tripy same w sobie na większych dawkach. Często umykają nam szczegóły, ale generalne wrażenie 'było magicznie zajebiście!' pozostaje.
Poza tym, lubię sobie następnego dnia obejrzeć raz jeszcze oglądany wcześniej film. Przypominanie sobie konkretnych emocji towarzyszących oglądaniu po deksie, jak i dostrzeganie nowych motywów sprawia niezwykłą radość. Wtedy, mając bagaż emocjonalny, jak i nieco konkretów, można się zagłębić w recenzje i analizy obejrzanego materiału i delektować się doświadczeniem.

Dlatego tak bardzo lubię wyczekiwać premier konkretnych dzieł z myślą o takim właśnie podwójnym seansie.
Jako że jestem mangozjebem, niecierpliwie wyczekuję wersji BD trzeciej kinówki Madoki, starając się ograniczać deksa, coby doświadczenia towarzyszące oglądaniu były jak najbardziej niezapomniane.
“We are not entitled to our opinions; we are entitled to our informed opinions. Without research, without background, without understanding, it’s nothing. It’s just bibble-babble. It’s like a fart in a wind tunnel, folks.”
  • 2372 / 57 / 0
Zawsze kiedy leci 450 mg na wejście MiB 3 :heart: Ogląda się idelanie + koda i 7 niebo nienawiści
BORYS ATAKUJE

%-D

Polecam
Tylko hipisi mieli gnostyczny, poznawczy ideał, natomiast dopalacze kupują głównie młodzieńcy w kapturach, którzy robią to, bo jak mówią - dobrze ryje banie
  • 70 / / 0
polecam film 1408
bardzo ladnie wchodzi na DXM tylko uwaga bo jest strasznie midfuckowy i ciezko w pewnym momencie sie polapac w fabule
ale oglada sie zajebiscie
ODPOWIEDZ
Posty: 338 • Strona 31 z 34
Newsy
[img]
My palimy nasze rośliny, wy palicie nasze pieniądze! 13 godzin policyjnego etatu za pyłek marihuany

Wydawało Wam się, że państwo racjonalnie zarządza Waszymi podatkami? No to usiądźcie wygodnie. Komenda Powiatowa Policji w Głogowie właśnie przysłała Wolnym Konopiom kolejną odpowiedź w trybie dostępu do informacji publicznej, która czarno na białym pokazuje, jak wygląda „wojna z narkotykami” w lokalnym wydaniu za 0,06g marihuany.

[img]
Palenie marihuany zmniejsza chęć na alkohol? Nowe badania kliniczne przynoszą zaskakujące wnioski

Coraz więcej osób na świecie eksperymentuje z zastępowaniem alkoholu konopiami indyjskimi, a trend ten zyskał w popkulturze miano „California sober”. Choć do tej pory opieraliśmy się głównie na niejednoznacznych obserwacjach, najnowsze badanie opublikowane na łamach American Journal of Psychiatry rzuca nowe światło na ten fenomen. Kontrolowany eksperyment udowadnia, że doraźne zapalenie marihuany znacząco zmniejsza ilość spożywanego alkoholu i opóźnia moment sięgnięcia po pierwszego drinka.

[img]
Psychologia w codziennym życiu: psychodeliczny zwrot

Kiedy Donald Trump podpisał rozporządzenie wykonawcze w sprawie substancji psychodelicznych, internet eksplodował szybciej niż jakakolwiek konferencja prasowa. Nagłówki w mediach społecznościowych migały o „legalizacji narkotyków”, „rewolucji psychodelicznej” i „końcu tradycyjnej psychiatrii”. W rzeczywistości, jak podkreślały NPR (npr.org) i PBS, dokument nie legalizuje żadnej substancji. Przyspiesza on natomiast procesy badawcze, skraca ścieżki regulacyjne FDA i toruje drogę do szerszego stosowania rozszerzonego dostępu w przypadkach poważnych chorób psychicznych, gdzie inne metody zawiodły. Jednak w dobie natychmiastowych emocji to nie fakty, a pierwsze wrażenia decydują o reakcji ludzi.